Cdn.
U mnie w domu powodem była Pierwsza Komunia mojej córki. Jak się zapewne domyślacie, minęło już wystarczająco dużo czasu, żeby ta piękna fraza: „To ja będę z nim wychodzić co rano!”, którą kiedyś słyszało się często w naszym domu, gdzieś przeminęła niczym ciepłe i długie letnie dni. W każdym razie jest teraz co wspominać, stojąc po ciemku o 7 rano i czekając, aż nasze ukochane maleństwo obwącha wszystkie krzaczki.
Różne mogą być przyczyny sprawienia sobie samochodu. Może myślisz, że gdziekolwiek się wybierzesz, będziesz szybciej. Może wkurza cię twój szef – ekolog. Może należysz do tej grupy naszych rodaków, którzy jakimś cudem nie mają jeszcze pod domem metra. Może założyłeś się, że będziesz pierwszym śmiałkiem, który nie przekroczy w mieście dozwolonej prędkości 50 km/h. A może właśnie zostałeś posłem i jazda samochodem wydaje ci się bardziej beztroska niż kiedykolwiek.
Różne mogą być przyczyny zdecydowania się na remont. Ktoś na przykład może myśleć, że ma wystarczająco dużo pieniędzy, żeby sobie na takie coś pozwolić, i jeszcze nie wie, w jak wielkim jest błędzie. Ktoś inny może uważa, że jest zbyt normalny psychicznie i szuka sposobu, żeby oszaleć, a tym samym zbliżyć się do reszty społeczeństwa. Dla mnie była to nasilająca się niechęć do mieszkania w hotelach i pociągach.
Różne mogą być przyczyny sprawienia sobie męża. Bo żeby tulił. Bo żeby był i wspierał. Bo żeby był ojcem twojego dziecka. Bo dziecko już jest w drodze. Bo, dajmy na to, twoim ulubionym zdaniem jest: „Nie pij tyle!”. Bo żeby sfinansował to i owo, zanim umrze. A resztę potem. Tu trudno jest mi podać przykład osobisty, bo nawet jeśli kiedyś sprawię sobie męża, to powody, dla których zdecydowałbym się na taki krok, są mi na razie głęboko nieznane.
Różne mogą być także przyczyny sprawienia sobie dziecka. Bo nie lubimy włóczyć się po knajpach i kinach. Bo mamy za dużo wolnego czasu. Bo to jednak fajnie, jak ktoś cię kocha bezwarunkowo. Bo chcesz kochać bezwarunkowo. Bo lubisz pytania zaczynające się od „dlaczego…”. Bo myślisz, że masz jeszcze więcej pieniędzy niż na remont. Bo on miał takie oczy, a księżyc świecił tak jasno. Bo po czwartym drinku nigdy nic nie pamiętasz. Bo nie wierzysz, że becikowe weszło naprawdę.
Różne mogą być w końcu przyczyny sprawienia sobie w poczytnym piśmie felietonisty. Różne mogą być przyczyny zostania felietonistą w poczytnym piśmie. Państwa wyobraźni pozostawiam już dociekanie, jakież to one, te przyczyny, być mogą.
W TYM TEMACIE
- Hanna Samson: Kobiece rewolucje
- „Canned dreams” – kolejna odsłona PLANETE+ DOC
- Charlotte Rampling – „Spojrzenie” na PLANETE+ DOC
- Zew Południa
- Utkana z powietrza




Wysyłam...
Różne mogą być powody czytania Zwierciadła, a może zachęciła mnie do tego Przyjaciółka, a może chcę sobie w ten sposób podarować odrobinę luksusu, a może uwielbiam felietony Macieja Stuhra. Ja znam odpowiedzi na wszystkie 3 a może…..zdecydowanie 3 razy TAK:), a teksty ze skeczu – rozmowa telefoniczna są na porządku dziennym na 4 piętrze pewnego miejsca , w którym pracuję i czasami ….jest nuda, nic się nie dzieje…Marek pozdrawia, ale nie pozdrawia….i coś Ty!!!, bez nich dzień jest stracony a już na pewno nie do końca spełniony. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za każde słowo!!! Ja też zbieram psie kupy!!!,mimo, że czasem jestem narażona na dziwne spojrzenia sąsiadów, uroczyście oświadczam – zupy na tym nie gotuję!!!!!
Panie Maćku, ma Pan poczucie humoru, które dorównuje takim mistrzom jak Przybora i Wasowski.Dlatego Pana czytam.Przy tym jest Pan skromny, przyjazny ludziom i zwierzętom.Błagam niech Pan nie da się zwariować, słuchając tych wszystkich pochlebstw.:)
Panie Macieju, dostarcza mi Pan nieustannie wielką garść uzmiechu w tym jakże szaro-burym swiecie naszym. Na widok Zwierciadła zaczynam sama do siebie usmiechać się, bo wiem że czeka na mnie filieton, wiadomo, od Pana.
Więc dziekuję Panie Macieju za nieświadome, regularne dowartościowanie mojej skromnej osoby.
Przyznam że dopiero czytając teksty Pana i Pani Bakuły w Playboy,doceniałam swoje zdolności językowe(tak sie złożyło że akurat nad tymi tekstami wpadłam na te myśl), poniewaz jeszcze 14 lat temu nie znałam ani jednego słowa po polsku, a co dopiero dwa polaczyć ze sobą
Pozdrawiam serdecznie, rzecz jasna .
A!!! Stało się to zapewne z powodu szerokorozumiałego zjawiska tytoniowego. Bo albo ktoś pragnął zapalniczki i z wdzięczności za zaspokojenie swego konsumstwa zaprosił do pisma… Albo być może chyba na pewno solidarnie z pewnym przedstawicielem jestectwa ludzkiej formy i treści (który potem okazał się menadzerem poczytnego pisma) zewangelizował Pan pewnego nieuświadomionego palacza na przystanku metra..? .. a potem się poszło razem na czerwone wino..? ..albo zauważył Pan pewną osobę sentymentalnie starając się skręcić manualnie papierosa z tytoniu i bibułki, w czasie urwania chmury i nakrył Pan ją parasolem, a ta osoba okazała się menadzerem poczytnego pisma…??? .. to z autopsji.. jakoś tak największe zmiany w mym życiu stały się w podobnych okolicznościach
Pozdrawiam. EWM