Jeśli nie siła woli, to co? Odpowiedź brzmi: wyobraźnia. W odróżnieniu od siły woli nie potrzebuje przeciwnika, omija etap walki – od razu skupia się na celu. Kiedy wchodzimy na poziom alfa, otwierają się przed nami nieograniczone możliwości, możemy programować umysł. Poprzez afirmacje, a przede wszystkim poprzez obrazy – wyświetlając sobie regularnie w głowie jakiś film, wcielamy go w życie. Do tej techniki odwołują się coraz częściej w swoich treningach sportowcy – to nic innego jak wizualizacja, u Silvy „zwierciadło umysłu”. Oglądamy w nim, w białej ramie, nasz cel (dom, podróż, wymarzona praca itp.), najlepiej z określoną datą realizacji. Przy użyciu zwierciadła można m.in. kontrolować wagę ciała. Jedna z uczestniczek kursu programowała sobie szczupłą sylwetkę. Żeby wspomóc wyobraźnię, ozdobiła mieszkanie zdjęciami Cindy Crawford – w miejsce jej twarzy wkleiła własną. Schudła bez żadnej diety – apetyt sam się wyregulował, dopasowując się do kuszącej wizji. Warto przy tym pamiętać, że podstawą efektywnego programowania są według Silvy pragnienie, wiara i oczekiwanie: „Jeżeli będziesz potrafił pobudzić swoją wyobraźnię wiarą, pragnieniem oraz oczekiwaniem i jednocześnie tak ją wyćwiczyć, że będziesz w stanie »widzieć« swój cel, »odczuć« go, »usłyszeć«, »wyczuć« jego smak, jego dotyk, osiągniesz to, do czego dążysz”.
Zostań laborantem
O tym, jak dużą wagę przykładał Silva do kreatywności, najlepiej świadczy jego laboratorium wyobraźni. Możemy w nim przeprowadzać wszystkie prace służące obróbce rzeczywistości. Laboratorium wyposażmy w fotel, biurko, kalendarz, zegar, system informacyjny, szafkę z narzędziami, szafkę z lekarstwami, znikacz (choćby do eliminowania negatywnych emocji), szafkę miłości (do przebaczania), szafkę samooceny (do gromadzenia komplementów, obmycia się z poczucia winy), magiczne okulary do dysocjacji (zakładamy je, by poznać punkt widzenia innej osoby). Zapraszamy też do współpracy doradców – męskiego i żeńskiego, bo natura każdego z nas składa się, niezależnie od płci, z obu pierwiastków.
Jak widać, korzystanie z metody Silvy jest wspaniałą zabawą. Jedna z uczestniczek kursu potrafiła tą metodą zatrzymać siwienie włosów i osiągnąć wymarzony kolor. Ale spektakularne rezultaty można osiągnąć, stosując metodę Silvy w znacznie poważniejszych przypadkach. Amerykański onkolog radioterapeuta Carl Simonton przystosował ją do leczenia raka u swoich pacjentów. Praktykujący metodę zgłaszają poprawę wzroku, słuchu, wydłużenie kończyn. W wyobraźni kruszą w palcach kamienie nerkowe, wymazują ciemne plamki w płucach, „odkurzają” stawy z pyłu symbolizującego artretyzm, zagrzewają białe krwinki do walki z bakteriami. Znajomość anatomii jest tu całkowicie zbędna.
Jak to wszystko możliwe? Nie ulega wątpliwości, że myśl wpływa na procesy fizjologiczne – jesteśmy w stanie kontrolować je w znacznie większym stopniu, niż do niedawna przypuszczano. Ciało wciąż się zmienia, następuje wymiana komórek – organy, kości, tkanki są odbudowywane. Cała „magia” polega na tym, że przy użyciu naszego centralnego biokomputera możemy nadać kierunek tym zmianom, wpłynąć na proces odbudowy. Ciało ma wewnętrzną moc uzdrawiania, my tylko pomagamy mu poprzez symboliczne wyrażenie pragnienia. Nieocenione korzyści przynosi sama relaksacja: lepsze ukrwienie narządów (również mózgu), rozpuszczenie hormonu stresu, wzmocnienie systemu immunologicznego, lepsza przemiana materii, zwiększona zdolność koncentracji, wzrost pewności siebie. Posługując się metodą Silvy, możemy też pomagać innym (choćby dzieciom, np. w przypadkach moczenia nocnego). Wszyscy jesteśmy połączeni kanałami informacyjnymi, polem morfogenetycznym, wpływamy na siebie nawzajem. Na szczęście metody nie sposób użyć do manipulacji, działania na czyjąś szkodę
– przy takiej próbie zaszkodzimy sami sobie albo po prostu wyjdziemy ze stanu alfa. Podczas programowania warto dodawać formułę „niech to lub coś lepszego stanie się udziałem wszystkich związanych z tą sprawą”.
Metoda Silvy nie jest czasochłonna (już pięć minut dziennie przynosi efekty), ale ważne są systematyczność, wytrwałość, cierpliwość. No i kreatywność. Zdaniem Andrzeja Wójcikiewicza ta ostatnia polega na tym, żeby popatrzeć na problem z punktu widzenia rozwiązania. „Wewnętrzną mocą człowieka jest decyzja – choćby taka, by być zdrowym”. Nie oznacza to oczywiście, że tworząc sobie w wyobraźni wymarzoną rzeczywistość, mamy zaniechać konkretnych działań, np. leczenia – pomagając sobie i innym, najlepiej działać na różnych poziomach, i fizycznym, i umysłowym. Zachować równowagę między światem materialnym i duchowym, lewą i prawą półkulą, logiką i intuicją.
Warto przeczytać:
José Silva, Robert B. Stone, Samouzdrawianie metodą Silvy, KOS 1993
José Silva, Philip Miele, Samokontrola umysłu metodą Silvy, Ravi 2003
W TYM TEMACIE
- Rozwijanie przez gotowanie
- Jak dbać o zdrowie psychiczne – 20 sposobów terapeutów
- 4 sposoby na przezwyciężenie strachu
- Rebirthing oznacza odradzanie – wywiad
- Afirmacje na dzień dobry – 10 przykładów
Wpis kojarzony jest z tagami: fale mózgoweludzki mózgmetoda Silvymożliwości umysłu
- Ty kontra perfekcjonizm. 3 sekrety jak pokonać demona
- Wibracje fal mózgu, które leczą – metoda Ilchi Lee
- Medytuj na zdrowie




Wysyłam...
Byłam. Metoda ma potencjał, przyznaję. Niestety w Polsce prowadzona jest przez grupę osób, które… jak to określić…Może opiszę.
Warsztaty.
Wszystko bardzo fajnie, drugi dzień mija. Po przerwie ma być jakiś film i wykład o piramidach. Brzmi intrygująco. Uwielbiam Indianę Jonsa i przygodowe opowieści, więc zostaję i rzeczywiście czuję się jak w filmie. Filmie science fiction.
Pan prowadzący mówi, że w 2012 roku będzie koniec świata jeśli do tego czasu nie odnajdziemy zaginionego mechanizmu walki z tym zjawiskiem. Na szczęście został odkryty, w dodatku kilka tysięcy lat temu, przez Egipcjan. Znajduje się w podziemiach pod piramidami, które zostały stworzone de facto właśnie po to by ocalić świat przed nieciekawym wydarzeniem jakim jest Armagedon.
Oczywiście prace archeologiczne kosztują masę pieniędzy, więc jeśli chcemy dożyć 2013 roku to tu jest nr konta dla chętnych…
Przyznam się, że byłam w szoku. Pan prowadzący twierdził, że koniec świata nastąpi na gwiazdkę 2012 roku. Powiedział to z lekkim uśmiechem…
Byłam w szoku i jestem w szoku w dalszym ciągu.
Szkoda, że prowadzący nie potrafią oddzielić tych rzeczy od metody Silvy, który przypuszczam, że nigdy nie słyszał o tych klątwach Cheopsa, czy jak oni to nazywają.
to jakiś wariat i oszołom był…
Widzę,że niektórym każdy kit można wcisnąc.Ponieważ moja droga córka -drakula,odkryła,że jestem paranoiczką ,mam tym samym swoje nawiedzenia i objawienia.Wiem,że koniec świat a będzie 2 lata później i nie na gwiazdkę a 23 września w godzinach wieczornych.W tym celu proszę przez te 2 lata wpłać pieniądze na ocalenie -ja prowadzę kurs w Gdyni-podam zainteresowanym.Mam kontakt z tajną służba plenety Srutututu 309 w galaktyce Perfidiona i służby podały mi kierunek zejścia i ścieżkę odejścia.Jest planowany od lat zamach perfidionów na ziemskich kokonów -objętych świetlną tajemnicą.Kto nie wierzy ,sam nie wie ,co traci.Mogę was ocalić.Jestem lepsza od Silvy.Kto następny?
ale czad!
chyba trafiłaś na jakiegoś oszołoma, na pewno nie miał nic wspólnego z osobami uprawnionymi do wykładania tej metody w Polsce. Podczas kursu na którym ja byłam nic takiego nie miało miejsca, człowieku trochę wyobraźni trzeba najpierw sprwdzićorganizatorów !
Bardzo dobry artykuł nt Metody Silvy, naukowej metody samorozwoju. A.Wójcikiewicz już od dawna na kursach nie prowadzi prezentacji „Projektu Cheops”. Należy oddzielić kurs Metody Silvy od prywatnych zainteresowań wykładowcy.
Jolanta Maria Berent napisała ciekawie i rzeczowo, ale powyższe komentarze nie dotyczą jej tekstu. Stosuję techniki MS od kilku lat z dużym powodzeniem i mogę przyznać jak pomogły mi w zmianach na lepsze.
Zauważyłem, że Metoda Silvy wśród niektórych osób wzbudza niezdrowe emocje. Kiedy pytam o powody, zwykle nie otrzymuję żadnej konkretnej odpowiedzi, zauważam tylko nieznajomość przedmiotu i powtarzanie zasłyszanych, niesprawdzonych informacji.
Gratuluję autorce artykułu, który przybliża czytelnika do tego, czym jest w rzeczywistości Metoda Silvy, to informacja dająca dobre pojęcie w czym rzecz. Najlepiej, oczywiście przekonać się samemu.
Pozdrawiam i życzę wszystkim czytelnikom zwierciadla.pl, by w Waszym życiu działo się coraz lepiej i lepiej
Jestem samoukiem metody Silvy z pewnymi małymi rezultatami. Nie potrafię jednak zaprogramować się w nocy, usypiam od razu. Próbuje ale co noc jest tak samo, jak tylko zaczynam wyliczanie do tyłu, już śpię. Co robię nie tak?
Od jakiegoś czasu usiłuje pomóc mojemu przyjacielowi pozbyć się raka płuc. Nie znam jeszcze efektów.
Artykuł rzeczowy i ciekawie napisany. Skończyłam kurs pierwszego stopnia i nie mam żadnych wątpliwości, że Metoda pozwala na zdobycie umiejętności radzenia sobie z własnym zyciem i pomaga w wielu sprawach różnorakiej natury. Wszystkim, którzy nie mieli okazji zetknąć się z kursem, a wygłaszają dziwne i nie poparte niczym komentarze, radziłabym wziąć w nim udział i ocenić po ukończeniu. Polecam: http://www.facebook.com/MetodaSilvyPolska
Pozdrowienia!
Jestem absolwentką kursu Metody Silvy. Potwierdzam to, co napisała w rzetelnym artykule autorka. Techniki działają u mnie prawidłowo, jestem bardzo zadowolona z wyników. Polecam wszystkim, którzy podjęli decyzję, by ich życie stawało się lepszym, zdrowszym i szczęśliwszym. Każdego dnia i pod każdym względem.
Swietny artykul. Stosuje takie metody z powodzeniem, choc Silvy nie znalam. POczytam i o nim!
Owszem, nalezy podjac decyzje o zmianie i po prostu to zaczac robic. Sciskam!
Używam technik Metody Silvy od 5 lat. Dzięki nim szybciej opanowuję stres, lepiej śpię, potrafię wsłuchać się w intuicję i zdecydowanie poprawiły się moje oceny w szkole. Oddzielny temat, to zdrowie – powinienem wysłać do Jose Silvy jakiś list dziękczynny.
Nie dajcie się omamić, tym którzy opowiadają bzdury na temat Metody Silvy. ktoś ich powinien podać do sądu, bo to pozbawia wielu ludzi sposobu pomocy sobie i poprawy jakości życia. Podpisuję się pod tekstem pani Berent. Była na kursie, przekonała się o co chodzi i o tym napisała. Pozdrawiam serdecznie autorkę i wszystkich absolwentów Metody Silvy.