Najczęstsze trudności seksualne w związkach – jak kłótnie wpływają na seks
Okres zakochania, miłości i motyli w brzuchu to zazwyczaj dla par czas ulotny, który szybko mija. Wraz z upływem miesięcy i lat pojawiają się natomiast problemy w związkach, które bywają dla partnerów źródłem cierpienia, konfliktów i nieporozumień. Problemy te czasami pielęgnowane są przez długie lata, przez co przyczyniają się do rozpadu więzi emocjonalnej i erotycznej pomiędzy partnerami. Dzieje się tak, ponieważ wiele małżeństw nie potrafi skutecznie ich rozwiązywać. Zamiast szczerej rozmowy oceniają się, oskarżają lub manipulują sobą nawzajem. Problemy partnerów zazwyczaj mają swoje odzwierciedlenie w życiu seksualnym, powodując szereg zaburzeń, zarówno u mężczyzn jak i u kobiet.
Wiele osób żyje ze sobą w takich relacjach przez kilkadziesiąt lat. Gdy w końcu decydują się na terapię, są już tak bardzo zmęczeni kłótniami i emocje są w nich tak silne, że najchętniej nie oglądaliby się już wzajemnie, trzyma ich jednak wspólna firma lub dorastające dziecko. Odwiedzają gabinet seksuologa, by ten dał im „magiczną pigułkę na dobry seks” i nie chcą pracować nad całością ich związku, ponieważ wymagałoby to od nich sporo wysiłku i zmian.Jeśli jednak para dość szybko zorientuje się, że w ich związku źle się dzieje i zdecyduje się odwiedzić seksuologa, ich sytuacja może bardzo się poprawić.
Czasami łóżko staje się polem gry, na którym partnerzy usiłują wykorzystać seks, by kontynuować nie rozwiązane konflikty i pokazać swoją wyższość nad partnerem. Przykładem może być sytuacja, w której kobieta przerywa stosunek seksualny w momencie, gdy jej mąż zbliża się do szczytowania, lub mężczyzna, który współżyje z żoną tylko wtedy, gdy sam zainicjuje, odmawia natomiast, gdy ona ma na to ochotę. Tego typu zachowania są doskonałą drogą do tego, by pogłębić rozpad związku.
Nieporozumienia i kłótnie w związku najczęściej przyczyniają się do coraz rzadszych kontaktów seksualnych. Zazwyczaj wiąże się to ze spadkiem potrzeb seksualnych u kobiety, która w taki sposób wyraża nagromadzenie negatywnych emocji wobec partnera. Częstymi zaburzeniami seksualnymi występującymi u kobiet są również dyspareunia i pochwica. Dyspareunia to ból zlokalizowany w obrębie narządów płciowych, który pojawia się podczas współżycia. Pochwica natomiast to zacisk mięśni pochwy, uniemożliwiający odbycie stosunku. Jedną z przyczyn powstania takiego zaburzenia może być lęk przed seksem z partnerem wywołany negatywnymi wydarzeniami z przeszłości. Przyczyniać się może do tego również utrata zaufania do mężczyzny, spowodowana na przykład jego romansem z inną kobietą.
Mężczyzna również może doświadczać zaburzeń seksualnych w związku z narastającymi nieporozumieniami w związku. Zarówno zaburzenia erekcji jak i wytrysk przedwczesny uniemożliwiają odbycie satysfakcjonującego stosunku seksualnego i mogą powodować dalsze pogłębienie się konfliktu pomiędzy partnerami.
Wiele par w takim momencie życia zgłasza się do seksuologa, mówiąc „moja żona straciła ochotę na seks” lub „mój partner ma problemy z erekcją”. Dopiero w gabinecie uświadamiają sobie, iż ich zaburzenia seksualne są manifestacją problemów małżeńskich.
Analogicznie, nieleczone zaburzenia seksualne jednego z partnerów mogą przyczynić się do powstania zaburzeń u drugiego partnera a nawet do rozpadu związku. Wielu małżonkom trudno jest rozmawiać na tematy intymne. W efekcie, co najmniej jeden z partnerów jest sfrustrowanym i niespełnionym kochankiem. Wolą milczeć niż powiedzieć partnerowi, że jego pieszczoty nie sprawiają przyjemności. Dzieje się tak, ponieważ nie chcą go urazić lub wstydzą się mówić o swoich potrzebach seksualnych – a są to jedne z najczęstszych przyczyn udawania orgazmów przez kobiety.
Nie zawsze jednak złe relacje małżeńskie oznaczają łóżkowe niepowodzenia. Do seksuologa zgłaszają się bowiem pary, które twierdzą, że seks jest jedyną rzeczą w życiu, która sprawia, że ich związek nadal istnieje. Dla takich osób seks stanowi doskonały sposób rozładowania napięć i nieporozumień. Niestety jest to krótkotrwały sposób radzenia sobie z konfliktami. Na dłuższą metę nie uleczy to związku i nie sprawi, że problemy same się rozwiążą.




Wysyłam...