Pięciolatka to całkiem sporo chwil, godzin, tygodni i weekendów. Gdzie byliście pięć lat temu? Zapraszam do wspomnień, w dobrym towarzystwie: osób, które gościły na SENS-owych okładkach, i życzę podobnie ciepłych refleksji!

MIŁOŚĆ

Tematem wiodącym pierwszego numeru SENS-u była miłość. Rok 2007, przełom czerwca i lipca. Ja – będąc w zupełnie innym miejscu życia – zauważyłam w kiosku nowe pismo. SENS. Pamiętam nawet taką myśl – że nie będzie łatwo magazynowi stworzonemu bardziej do czytania niż oglądania przetrwać na rynku. Nie przyszło mi do głowy, że za chwilę los mnie z tym pismem zwiąże i będzie dla mnie ważne. A jednak tak się stało, bo tenże rok 2007 zapoczątkował w moim życiu zmiany, które zaprowadziły mnie prosto do SENS-u.

ODWAGA

Tematem SENS-u, nad którym po raz pierwszy pracowałam, była odwaga! I naprawdę jej wtedy potrzebowałam, bo musiałam zmierzyć się z nowymi wyzwaniami, przestrzeniami, i – co dziś uważam za najcenniejsze – poznaniem nowych ludzi. To naprawdę rodzi obawy, zwłaszcza że uważałam się za osobę nieśmiałą. Ciekawe, że właśnie…

NIEŚMIAŁOŚĆ

Była tematem numeru z Agnieszką Maciąg – pierwszą znaną kobietą goszczącą na okładce SENS-u. Powiedziała wtedy w wywiadzie: „Gdybym nie pokonała nieśmiałości, byłabym w innym miejscu życia. Nieśmiałość stała się motorem moich działań”… A dziś, w numerze jubileuszowym, po sukcesie kolejnej książki i po narodzinach córeczki, zapewnia, że na wszystko przychodzi odpowiedni czas. Przyjemnie rozmawiać z osobą, która ufa porankom i umie odnaleźć szczęście w prostych czynnościach, bo wszak tematem tego numeru jest właśnie…

SZCZĘŚCIE!

Towar wciąż poszukiwany, z gatunku tych bezcennych… Niektórzy uważają, że czegoś takiego w ogóle nie ma, inni – że owszem, każdy może je mieć. Ja wierzę, że szczęście mi towarzyszy. Polega właśnie na tym, że jest mnóstwo ludzi, których znam, lubię i potrzebuję. Cała sieć osób. Ja – jeśli tylko będę mogła – zawsze im pomogę. Oni mi też, wiem to. Bo nie w tym szczęście, że wszystko zawsze się układa. Nie ma takiego życiorysu, każdy musi zaliczyć i prezenty, i kopniaki od losu. Kiedy ja zaliczałam kopniaki – czerpałam z pomocy, sieć działała szczerze, chętnie i skutecznie. Oto moje szczęście. Dziękuję. I temat numeru definiuję właśnie tak: Masz szczęście? Podaj dalej!


Jedna odpowiedź na Od redakcji

  1. Droga redakcjo!
    Jestem szczęśliwą posiadaczka nowego ” Sensu”. Naprawdę super gazeta!
    Niestety przeglądając ją na szybko…. nogi mi się ugięły. Chciałabym wiedzieć, dlaczego wśród tak fantastycznych mądrych i dających dużo optymizmu i radości pojawia się reklama, która wszystkiemu przeczy?!
    Przejrzała stopkę redakcyjną. 90% załogi „Sensu” to kobiety.
    A dopiero co przeczytałam felieton Pani Samson w WO, że kobieta, kobiecie wilkiem za kierownicą…. ręce opadają!
    Odsyłam droga redakcję na stronę 101. Osobiście czuje się dotknięta!
    Pozdrawiam
    Ania

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc napisać komentarz.

Zaloguj