Odkryj wygodną mobilną wersję portalu! Wystarczy wejść pod adres www.zwierciadlo.pl na swoim smartfonie!

123rf.com
123rf.com
4 lipca 2012 w Relacje społeczne Autor: Alina Gutek

Społeczeństwo dziś: Mieć czy nie mieć

Demografowie przestrzegają: nadchodzące pokolenie z o wiele mniejszą potencjalną liczbą matek niż teraz przyniesie jeszcze mniejszą liczbę urodzeń. To ostatni moment, żeby coś zmienić. Problem w tym, by młodzi chcieli rodzicielstwa.

Kilka miesięcy temu Maria Czubaszek, poetka, satyryczka, dziennikarka, wywołała prawdziwą burzę wypowiedzią, że tak naprawdę nigdy nie chciała mieć dzieci i dwukrotnie poddała się aborcji. W naszym katolickim kraju to nie do pomyślenia – wszak wszyscy powinni chcieć dzieci, taki nasz święty obowiązek.

Szkopuł w tym, że coraz więcej młodych ludzi jawnie deklaruje, że w najbliższym czasie dzieci mieć nie zamierza. Jak wynika z badań Instytutu Statystyki i Demografii Szkoły Głównej Handlowej, twierdzi tak ponad połowa Polaków w wieku 20–39 lat! Na pytanie, czy w ciągu trzech lat planują potomstwo, około 50 procent bezdzietnych kobiet i prawie 60 procent bezdzietnych mężczyzn odpowiada: „nie”. Podobnie deklaruje około 53 procent kobiet i 45 procent mężczyzn z jednym dzieckiem.

Żeby pracowały na nasze emerytury

Demografowie biją na alarm. W Polsce co prawda odnotowuje się obecnie więcej urodzeń niż zgonów (przeciwne zjawisko, czyli depresję urodzeniową, zaobserwowano w latach 2002–2004), ale spada tak zwana dzietność, czyli średnia liczba dzieci przypadająca na 100 kobiet. Powinna oscylować między 210 a 215, tymczasem wynosi 138, co oznacza, że na 100 kobiet przypada zaledwie 138 dzieci. Tendencję spadkową obserwuje się od początku lat 90., kiedy to na każde dziesięć tysięcy Polaków rodziło się ponad 40 dzieci, w 2010 roku dziewięcioro, a rok później – tylko czworo. Taki trend odnotuje się także w innych krajach Europy.

Kinga, 32 lata, copywriterka w dużej firmie reklamowej, od dwóch lat w wolnym związku: – Dzieci? Jeszcze nie teraz. Teraz chcę wycisnąć z życia co się da, nacieszyć się wolnością, podróżować, bawić się, poznawać ludzi. Na razie nie wyobrażam sobie siebie jako mamy. Mam dużo pomysłów, planów, marzeń. Nie da się ich pogodzić z macierzyństwem. Na dziecko przyjdzie czas. Kiedy? Jak nasycę się wolnością, zarobię na większe mieszkanie, lepszy samochód, odłożę na opiekunki i dobrą szkołę.

Strony: 1 2 3 4 5 6

PODYSKUTUJ:

POLECANE KSIĄŻKI