jak poradzić sobie z rostaniem?
123rf.com
21 listopada 2012 w Partnerstwo Autor: Ewa Krawczyńska

Rozstanie: jak sobie z nim poradzić?

Sobota. Ranek. Otwieram powoli oczy, odganiając resztki snu ciążące na powiekach. Przeciągam się niezdarnie i biorę pierwszy świadomy oddech. Słońce dzielnie przedziera się przez szpary żaluzji. Zapowiada się przepiękny dzień. Leniwie przewracam się na drugi bok. Mogę sobie na to pozwolić. Mam czas. 2 dni. 48 wolnych godzin. 2880 minut tylko dla siebie. 172800 sekund do wykorzystania. Na rozpacz. Jego nie ma obok…

W świecie Islamu jednym ze sposobów uzyskania rozwodu jest tradycyjna procedura polegająca na tym, że mężczyzna trzykrotnie mówi do żony: „Rozwodzę się z Tobą” w chwili, kiedy kobieta nie ma okresu, a następnie wymagana jest trzymiesięczna abstynencja seksualna. Rozwód zostaje unieważniony, jeśli mężczyzna odwoła swoje słowa lub para podejmie współżycie. W judaizmie rozwód następuje po orzeczeniu sądu rabinackiego bejt din i jest przywilejem męża. Polega on na wręczeniu przez niego listu rozwodowego w języku aramejskim. Nawet jeżeli to żona występuje z powództwem, orzeczenie rozwodu jest ważne dopiero w chwili wydania listu rozwodowego przez męża. U Beduinów wystarczy, że mąż podejdzie do żony i powie: „Rozwodzę się z tobą”. Świecki rozwód regulują paragrafy prawne, a decyzję podejmują sądy, każda ze stron może o niego wystąpić.

Jednak niezależnie od sposobu, rozstanie z żoną czy mężem, partnerem lub partnerką jest jedną z najbardziej bolesnych sytuacji jakich doświadczamy w życiu. Wszystko  wywraca się do góry nogami. Świat, w którym żyliśmy, runął. Musimy na nowo budować rzeczywistość.

Jeśli decyzja o zakończeniu związku nie jest obustronna, to trudniej radzi sobie z tym osoba, która została postawiona przed takim faktem. Pierwsze, co odczuwamy, to szok, zaskoczenie, poczucie nierealności sytuacji. Czujemy się oszukani. Nasza miłość i zaufanie zostały odrzucone, a nadzieje na wspólną przyszłość zburzone. Pytamy siebie, co takiego zrobiliśmy źle, nie tak, czym zawiniliśmy? Konfrontacja z samotnością, która jak intruz wkracza w nasze życie sprawia, że nie umiemy sami jeść, spać, robić zakupów. Wszystko nagle jest inaczej. Utrata partnera przez odrzucenie jest osobistym afrontem, inaczej niż w przypadku, gdy partner umiera. Siła i rodzaj przeżycia mogą być podobne jak w obliczu śmierci bliskiej osoby, ale wiedząc, że osoba, która nas nie chciała, żyje, będziemy kurczowo trzymać się nadziei, że jeszcze się między nami ułoży. Także gniew jest inny. Jeśli ta osoba żyje i świadomie wybiera życie bez nas, istnieje dużo większe ryzyko, że będziemy ją obwiniać i staniemy się  złośliwi i zgorzkniali.

Strony: 1 2 3

PODYSKUTUJ:

POLECANE KSIĄŻKI

Więcej w Książka, Kultura
Zaproszenie_Iza_Michalewicz_OK
„Życie to za mało. Notatki o stracie i poszukiwaniu nadziei”. Spotkanie z Izą Michalewicz

Zebrane w tomie reportaże są opowieścią o stracie: życia, miłości, dzieci, zdrowia, przyjaźni, domu, godności, wolności, dobrego imienia, rodziny, wiary…...

Zamknij