Dzisiaj w prezencie od Zwierciadlo.pl do pobrania ZA DARMO: Magazyn "Zdrowie ma Sens – Jesień".

terapia_manualna
123rf.com
2 lipca 2013 w Rozwój Autor: Maria-Chodakowska

Terapia manualna KMI

Wszystkie mięśnie w ludzkim ciele stanowią jedną tkankę, stąd napięcie jednych może wpływać na inne, nawet bardzo odległe. Terapia manualna KMI przywraca im równowagę

Ciało człowieka przez lata funkcjonowania i doświadczania różnych urazów nabiera złych nawyków, co prowadzi do przewlekłych bólów i uciążliwych dolegliwości. Z pomocą terapii manualnej KMI można zresetować pamięć organizmu i przywrócić mu równowagę.

Ciało niczym namiot

KMI (Kinesis Myofascial Integration) czyli: Ruchowa Integracja Mięśniowo-Powięziowa to metoda pracy z ciałem, która polega na kompleksowym zmienianiu ułożenia względem siebie  poszczególnych jego części w taki sposób, aby przywrócić im bardziej funkcjonalną i zbalansowaną strukturę. Jego autor, Thomas Myers, światowej sławy amerykański anatom i terapeuta, stworzył mapę połączeń pomiędzy mięśniami w ludzkim ciele i pokazał, jak mogą wpływać na siebie. Odkrycie tego, że mięśnie nie przyczepiają się tylko do kości, ale łączą się ze sobą poprzez tkankę łączną (powięź), pozwala zrozumieć, jak napięcia i skrócenia w obrębie jednej struktury mogą przenosić się w bardzo odległe miejsca w ciele.

– Wyobraźmy sobie, że nasze ciało jest jak namiot, który przy pomocy napiętych lin utrzymuje się w pionie – wyjaśnia Wojciech Cackowski, fizjoterapeuta i terapeuta KMI, uczeń Thomasa Myersa. – Kiedy skrócimy jedną z jego linek, namiot przechyli się w stronę skrócenia. Podobnie w naszym ciele, gdy jakiś obszar w obrębie powięzi skrócił się czy przesunął, to będzie on powodował określone ułożenie ciała w przestrzeni. Na przykład wielogodzinne siedzenie prowadzi do  skracania się mięśni i powięzi w obrębie zginaczy bioder, przedniej części klatki piersiowej i szyi. Zmienia to ułożenie i sposób poruszania się ciała, prowadząc do przeciążeń i bólu. Poprzez dotyk, który spowoduje przesunięcie tkanek, możemy zmieniać położenie ciała, sposób, w jaki się ono porusza i funkcjonuje.

Jak działa terapia manualna KMI

Nasza postawa oraz ograniczenia z niej wynikające, takie jak przykurcze, zbyt wysunięta głowa, nierówne łopatki – mają wpływ nie tylko na funkcjonowanie całego ciała, ale również na stan psychiczny i emocjonalny. I odwrotnie – emocje wpływają na ułożenie sylwetki. Język ciała mówi wiele o tym, jak wygląda nasze życie wewnętrzne. Zmiana ułożenia sylwetki może również zadziałać w drugą stronę, powodując, że osoby po przebyciu terapii zmieniają nie tylko swoje ciało, ale i inne sfery życia.

– Napięcia i skrócenia w obrębie systemu powięziowego są czymś w rodzaju naszej pamięci ruchowej ciała. Zapadnięty mostek, spłycony oddech zdominowany na wydechu, barki i głowa wysunięte do przodu – to może być postawa ciała osoby cierpiącej na depresję, wyrażająca brak energii, zniechęcenie i zwrócenie uwagi ciała do wewnątrz, w kierunku problemów – tłumaczy Wojciech Cackowski. – Ciało osoby, która cierpi tak przez długi czas, utrwali się w tym ułożeniu. Tkanki przykurczą się, skleją i nawet gdy czynnik, który wywoływał te negatywne emocje, zostanie wyeliminowany, to napięcie i skrócenie tkanek pozostanie jako pamięć tego, co było. Podobnie wszelkie smutki czy lęki utrwalają się w naszym ciele. Celem KMI jest odwrócenie tych zmian, które przyniosło ze sobą życie, zapisujące się w napięciu i skróceniu tkanek. Można powiedzieć, że resetujemy pamięć ciała. Zdarza się, że w trakcie sesji dochodzi do wyładowania emocjonalnego, które może objawiać się płaczem. Poprzez zmianę ułożenia ciała i uwalnianie go od tych napiętych miejsc, niosących ładunek emocjonalny, możemy też usuwać istniejące blokady. Po „otwarciu” klatki piersiowej dana osoba może stać się bardziej otwarta na ludzi, inaczej podchodzić do problemów. Nie zawsze jednak zmiany wiążą się z przeżyciami emocjonalnymi – mogą też być spowodowane urazami, stanami zapalnymi czy złymi nawykami. Powięź jest najbardziej unerwioną tkanką w naszym ciele, dlatego pracując na niej, przekazujemy dużą porcję informacji do układu nerwowego, który następnie przeorganizowuje ciało.

Strony: 1 2

PODYSKUTUJ:

POLECANE KSIĄŻKI

Więcej w Książka, Kultura
sekret_Main
„Sekret mojego męża” – tajemnice, których nie chcemy poznać

Cecilia, idealna matka w idealnej rodzinie przypadkowo znajduje wśród starych papierów list od męża. Nigdy nieotwarty i opisany „Dla mojej ...

Zamknij