Dzisiaj w prezencie od Zwierciadlo.pl do pobrania ZA DARMO: Magazyn "Zdrowie ma Sens – Jesień".

123rf
123rf
29 listopada 2013 w Zrozumieć siebie Autor: Katarzyna Droga

Jak opanować nerwy

Stres i lęk wpychają cię w otchłań świata myśli. Wracaj na ziemię! Jak? Za pomocą dostrojenia.

Urlop. Siedzę sobie pod drzewami, wśród zieleni. Zadowolona z wolnego czasu i wewnętrznie szczęśliwa? Skąd! Martwię się, czy wiatr nie oznacza burzy i zmiany pogody, a ból głowy dziecka jakiejś choroby (akurat na wakacje!). Burza! Brak prądu! Może grad? Nie słyszę już dźwięków ogrodu: ptaków, wiatru, nie czuję ciepła słońca – bo wewnętrzne piekiełko lęków odcina mnie od zmysłów.

Według twórców metody Mind-Body Bridging powinnam uciec od myśli do świata, dotknąć drzewa, rozgryźć igiełkę świerku i poczuć jej mocny smak – dokonać dostrojenia ciała i umysłu. Nie spowoduje ono, że burzy nie będzie, ale zatrzyma wybuch szkodliwych piorunów złości w mojej głowie. Teoria Mind-Body Bridging jest łatwa w zastosowaniu. Zakłada, że nasze codzienne męczarnie (stresy, nerwy, złość) wywołują nie tyle zdarzenia płynące z zewnątrz, co wewnętrzne wyobrażenia i wymogi. O co chodzi?

PO PIERWSZE: Za każdą irytacją stoi TWÓJ WYMÓG. Nieważne, czy słuszny, czy mniej – nie trzeba go oceniać, wystarczy go sobie uświadomić. Wkurza mnie brak prądu? Zamiast mnożyć w głowie scenariusze koszmarnych konsekwencji, pytam: „Jaki mój wymóg za tym stoi?”. Oto on: Aby wszystko zawsze działało sprawnie, bo na urlopie należy mi się spokój i wygoda. Czy nie? No tak, ale… oczekiwanie, że nigdy nic się nie popsuje, jest nieco absurdalne.

PO DRUGIE: UKŁAD TOŻSAMOŚCI. Tak twórcy metody nazwali nasz podświadomy autoportret. Innymi słowy: pomysł na siebie. Jestem lub mam być taka czy inna. Idealna matka, świetna nauczycielka, najbardziej lubiana sąsiadka – TO JA. Układ produkuje wspomniane wyżej wymogi. Bo jeśli jestem doskonałą matką, jak mogę dopuścić do bólu głowy dziecka? Same układy tożsamości nie są złe – ale kiedy masz poczucie ich uszkodzenia, odcinają cię od zmysłów, od chwili obecnej, wpychają w otchłań czarnych myśli, stresu, bezsenności.

PO TRZECIE: Sięgnij po zmysły. Wróć do teraźniejszości.

To DOSTROJENIE. Wystarczy dotknąć ubrania, wsłuchać się w szum ulicy. Tu jesteś naprawdę – reszta to wymogi, oczekiwania, rozpamiętywanie. Chodzi o to, by powrócić do ciała, bo opuszczasz je, kiedy oddajesz się myślom. Twórcy metody piszą: „Od rana dotknąłeś: poduszki, ręcznika, wody… A czy pamiętasz którykolwiek z tych momentów?”.

Mind-Body Bridging oznacza opanowanie trzech umiejętności:

1. Rozpoznajesz sygnały ciała, takie jak stres, napięcie, lęk, zdenerwowanie. Gdzie, w którym miejscu ciała się lokalizują i jak je odczuwasz: ucisk, kulę w gardle?

2. Uświadamiasz sobie, że to działanie układu tożsamości, który stawia żądania, oddalając cię od zmysłów. Wracasz na ziemię, używasz zmysłów: dotykasz, wąchasz, smakujesz.

3. Nazywasz swoje myśli, po to, by nie przekształcały się w wymogi. Zamiast myśleć: „On mnie lekceważy”, mówisz sobie: „Mam taką myśl, że on mnie lekceważy. Ale to tylko myśl”.

Jak opanować furię podczas kłótni?

SYTUACJA: Osoba, z którą się nie zgadzasz, doprowadziła cię do pasji. Mąż po raz kolejny zignorował prośbę, matka skrytykowała twój wygląd. Masz ochotę wykrzyczeć, co o nich myślisz.

CO SIĘ DZIEJE: Jeden z twoich wymogów nie został spełniony, w rezultacie układ tożsamości daje ci poczucie niedoskonałości.

CO ROBIĆ: Połącz znaną metodę „przerwy w kłótni” z powrotem do zmysłów. Czyli po prostu wyjdź – na balkon, do pokoju obok, i dotknij: poręczy, ściany, zasłony. Skup się na tym doznaniu. Przed chwilą w gniewie w ogóle nie zwracałaś uwagi na to, jak gładka jest ściana, miękka zasłona. Teraz dotyk pozwoli ci uspokoić nerwy. Głupie wydaje się głaskanie ściany, gdy mąż zapomniał, że się z tobą umówił? Pomyśl: „Mój wymóg bycia szanowaną, kochaną nie został spełniony, dlatego tak się irytuję. Ale jestem tutaj i teraz, czuję chłód i gładkość kafelka”.

Strony: 1 2 3


POLECANE KSIĄŻKI

Więcej w Książka, Kultura
bokserka_g_plebanek
„Bokserka” – nowa powieść Grażyny Plebanek

Która to już twoja brukselska książka? Druga, po „Nielegalnych związkach”. Czy obłaskawiałaś Brukselę podobnie jak bohaterka? Najpierw była to tylko...

Zamknij