Bez tabu

Wiem, że podjęcie dyskusji na temat kobiecej intymności, przełamanie tabu, przekroczenie bariery wstydu w rozmowach na ten temat jest konieczne.
Marzę o tym, aby Polki traktowały z szacunkiem własne ciało i nie wstydziły się pytać o sprawy intymne – mówi Agata Młynarska, twarz kampanii reklamowej pierwszego na polskim rynku DOUSTNEGO probiotyku ginekologicznego LaciBios femina

Co skłoniło Panią do udziału w kampaniach prozdrowotnych?

reklama

Po upływie 20 lat mojej pracy w mediach postanowiłam stworzyć portal onaonaona, którego celem jest wspieranie kobiet we wszystkich przejawach ich życia. Powołałam też fundację „ONA dla zdrowia kobiety”, której celem jest wspieranie i tworzenie kampanii społecznych o charakterze edukacyjnym. Chcę wspierać kobiety zdrowe i świadome własnej kobiecości. Zależy mi, aby dowiedziały się, co dla nich dobre, i były szczęśliwsze a razem z nimi ich rodziny. Stąd też moja współpraca z firmą ASA na rzecz LaciBios femina. Od wielu lat staram się namawiać kobiety, aby dbały o zdrowie. Biorę udział w wielu kampaniach prozdrowotnych. A LaciBios femina to preparat, który jest bardzo potrzebny Polkom – nowoczesny i sprawdzony. Przekonała mnie też sama koncepcja kampanii reklamowej, której celem jest przełamywanie tabu na temat zdrowia intymnego kobiety.

Z których osobistych dokonań w zakresie edukacji zdrowotnej kobiet jest Pani szczególnie dumna?

15 lat temu z wielkim trudem, wstydem i niśmiałością mówiono w mediach o sprawach zdrowia intymnego kobiety. W programie „Świat Kobiet” w TVP2 po raz pierwszy otwarcie zaczęliśmy nazywać sprawy po imieniu. Sformułowania, takie jak rak piersi, rak szyjki macicy, zaczęły być oswajane i dzięki temu wiele kobiet odważyło się pójść na badania. Wspólnie z prof. Zbigniewem Wronkowskim, onkologiem, epidemiologiem, wprowadziliśmy „Przepustkę w XXI wiek” – bezpłatne badania mammograficzne. Dziś wspólnie z dr. Dariuszem Wasilewskim działam na rzecz Stowarzyszenia „Razem Przeciw Depresji” , wspieram także KŁOS – Koalicję Łamania Oporów Społecznych, której celem jest integracja ludzi chorych psychicznie ze społeczeństwem. Od wielu lat promuję zdrowy styl życia, fitness i racjonalną dietę.

Na jakie wskazówki związane ze zdrowiem intymnym czekają młode, jak i dojrzałe Polki?

Czekają na szczerą, rzeczową i życzliwą dyskusję, niepotrzebny im dialog oparty na półsłówkach, chcą rozmowy, która odwoła się do zdrowia intymnego w sposób otwarty, daleki od wstydu, czerwienienia się i zakrywania ust ręką.

Jaka jest rola lekarza i dziennikarza w zakresie edukacji i profilaktyki zdrowia intymnego kobiet?

Obowiązkiem lekarza i dziennikarza jest nieustanna nauka i dzielenie się zdobytą wiedzą. Medycyna rozwija się bardzo szybko i aby być na bieżąco, trzeba korzystać z wielu źródeł. Rozmowy na tematy tabu bywają krępujące, dlatego lekarze i dziennikarze powinni poruszać je, zachowując delikatność i szacunek względem kobiecości.

Jaki jest stosunek Polek do własnego zdrowia intymnego?

Z moich rozmów z wieloma kobietami wynika, że wstydzą się otwarcie rozmawiać o problemach intymnych. Wolą dzielić się kłopotami z przyjaciółką, sąsiadką, koleżanką z pracy, niż zwrócić się do specjalisty. Robią tak dlatego, że często lekarze nie są wystarczająco delikatni i wyczuleni na ich potrzeby. Często są zwyczajnie zbywane, odmawia się im wyczerpujących informacji, bagatelizuje problemy, traktuje powierzchownie. Wizyta u ginekologa to dla wielu kobiet duży stres, przeżycie. Często są tak zdenerwowane i przejęte, że myślą tylko o jednym – aby jak najszybciej wyjść z gabinetu. Tu bardzo wiele zależy od samych lekarzy. Stworzenia przyjaznej kobiecie, bezpiecznej atmosfery, ciepła i opieki. Autentycznego zainteresowania kobietą i jej problemem. Bo często jej problemy rozciągają się na związek i relacje z partnerem, na rodzinę. Tymczasem wiele kobiet jest pozostawionych ze swoimi problemami zdrowotnymi samym sobie. Z podstawowymi problemami zdrowotnymi, powszechnymi, jakimi są infekcje okolic intymnych. Wystarczy porozmawiać z kobietami czy poczytać fora internetowe. Jestem przekonana, że każda z nas zna dokuczliwość i uciążliwość „kobiecych przypadłości”. Pytanie tylko, czy warto się tak męczyć? Dlaczego wiedząc o tym, co nam zagraża, nie stać nas na aktywną postawę nastawioną na profilaktykę. Działań w zakresie profilaktyki powinniśmy też wymagać od naszego ginekologa.

Kobiecość Polek nie jest afirmowana. Przez ostatnie 20 lat sposób myślenia o zdrowiu intymnym bardzo się zmienił. Nie mówiło się o intymnych częściach ciała. Dziś sfera od „pępka w dół” nie jest już tak kłopotliwym tematem, na szczęście zaczyna się o niej mówić donioślejszym głosem.

 

www.zdrowieintymne.pl