Krystyna Janda: Moje życie fast slow

„Nie znoszę fałszu i jak ktoś mówi o mnie zbyt dobrze. Nienawidzę pustych komplementów. Pochlebstw, żadnego „uprzejmego” naddatku. To okropne. I od razu to wyczuwam.”

Anna Maria Jopek: W duecie ze Stingiem

Rok zakończyła brawurowo. Sting zaprosił ją niespodziewanie do wspólnego zaśpiewania „Fragile”. Zaraz po tym poleciała do Miami skończyć nagrywanie najnowszej płyty i prosto stamtąd – do Tokio na świąteczne koncerty w najbardziej prestiżowym jazzowym klubie Blue Note. Na nasze spotkanie przyszła z wielką torebką, w której miała cały potrzebny dobytek, m.in. Piżamę i  kosmetyczkę. Przyleciała rano z Gdańska, zaraz po rozmowie jechała do Olsztyna. Musiała tylko po drodze zabrać z domu sukienkę na występ, bo walizeczkę z inną zostawiła po koncercie w Ustce. Tego dnia obchodziła urodziny i próbowała sobie przypomnieć, ile ma lat, ale tak naprawdę było jej wszystko jedno: „Bo to tak strasznie szybko się zmienia”.

Spotkania: Małgorzata Niezabitowska

Zdjęcia czołgów robione przez dziurkę w rękawiczce. Przekazywanie tekstów i klisz w poczcie dyplomatycznej. Mylenie tropów. Zagranie na nosie reżimowi zdjęciem internowanego Lecha Wałęsy. Historie niczym z filmu szpiegowskiego wydarzyły się 35 lat temu Małgorzacie Niezabitowskiej i jej mężowi Tomaszowi Tomaszewskiemu. Właśnie wyszły jej dzienniki z pierwszego, najbardziej dramatycznego, okresu stanu wojennego. Mówią wiele o etosie dziennikarki i fotografa.

Krystyna Janda: Moje życie fast slow

Mam jeden z pierwszych numerów komórkowych w środowisku. Znają go wszyscy albo prawie wszyscy. Odbieram i oddzwaniam – mówi Krystyna Janda. Chyba że wyświetli się: „fałszywy hrabia” albo „ten, co dzwoni w nocy”.

13 Udostępnień

Jedz i  pracuj!

Pracujesz na etacie, masz własną firmę i  praktycznie cały dzień spędzasz poza domem? Brakuje ci czasu na gotowanie, a  obiad najczęściej jadasz w  stołówce, restauracji czy barze szybkiej obsługi? Czujesz, że to jedzenie ci nie służy, a co gorsza, nie smakuje?

„Kochamnietruje.pl” – Twoje miejsce!

Kochane, bliskie osoby chcemy nakarmić najsmaczniej. W „Kocham nie truję” chodzi nam tylko o to, żeby „najsmaczniej” było równie ważne jak „najzdrowiej”. I o to, żeby jedno drugiego nie wykluczało. Wszyscy będziemy się tutaj uczyć