Erica Fischer „Aimée & Jaguar. Historia pewnej miłości, Berlin 1943”

Materiały prasowe

reklama

Elisabeth Wust (Lilly, Aimée) nie była fanatyczną nazistką. Ot, polerowała figurkę Wodza ustawioną w salonie, szykowała swoich czterech synów do służby w Hitlerjugend i od czasu do czasu hołdowała niemieckiej modzie na antysemityzm.

Ta urodziwa gospodyni domowa miała jednak swoją małą tajemnicę – bardziej od mężczyzn pociągały ją kobiety. I choć długo wypierała się tego, także przed samą sobą, nie potrafiła oprzeć się czarowi Felice Schragenheim (Lice, Fice, Putz, Sztyft, Jaguar). Nawet wtedy, gdy ta zdradziła jej swoją prawdziwą, tj. żydowską, tożsamość.

Historia kochanek z przeciwnych stron barykady wyszła na jaw, gdy Lilly otrzymała najpierw Krzyż Zasługi, a potem medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Nie zdołała wprawdzie ocalić „Jaguara” i sama cudem uniknęła kary za występny związek, ale już „nawróciwszy się”, uratowała trzy kobiety. Opowieść o niezwykłej miłości i równie niezwykłej przemianie doczekała się ekranizacji (1998), lecz dopiero teraz możemy poznać książkę, na kanwie której ją zrealizowano. A właściwie jej uzupełnioną wersję, bo po premierze filmu do Eriki Fischer zgłosili się nowi świadkowie wydarzeń. Felice zmarła na tyfus pod koniec 1944 roku w obozie koncentracyjnym. Lilly szukała jej do lutego 1948 roku, a opłakiwała do roku 2006, aż do swojego odejścia.

przełożyła Katarzyna Weintraub, Czarne, Wołowiec 2008, s. 344