Malowany welon

Materiały prasowe

reklama

Ta historia miłosna (wzięta z prozy Somerseta Maughama) daleka jest od banału typu: poznali się, pokochali i mimo wielu przeszkód połączyli szczęśliwie swoje losy. Nic z tych rzeczy.

Poznali się, owszem, ale pokochał tylko on i poślubił ją świadomy tego, że nie jest kochany. Ona, zblazowana panna z dobrego londyńskiego domu, musiała zgodzić się na małżeństwo, bo rodzice uznali go za dobrą partię. Niedługo po ślubie zdradziła go – trochę z nudów, a trochę dlatego, że mąż wydawał jej się kompletnie nieatrakcyjny. W tym punkcie ostatecznego, wydawałoby się, rozkładu tego nieudanego małżeństwa zaczyna się historia powolnego poznawania się dwojga obcych sobie ludzi. I rodzenia się głębokiego uczucia – wyrastającego z trudów dramatycznej codzienności. Egzotyczna obcość chińskiej prowincji ogarniętej epidemią cholery tworzy efektowne (psychologicznie i wizualnie) tło dla zacieśniających się więzów między małżonkami jakby na nowo w tym świecie zaślubionymi.

Painted Veil, USA 2006, reż. John Curran, wyk. Naomi Watts, Edward Norton, Liev Schreiber,  Diana Rigg, dystr. Vision