Philip Catherine „Guitars Two”

Materiały prasowe

reklama

Od czasu, gdy wszyscy zaczęli na niej grać, gitara stała się instrumentem trywialnym. I teraz trzeba naprawdę wielkiej indywidualności, aby się wyróżnić. Poza właściwie muzyką etniczną – gdzie instrumenty akustyczne bywają traktowane niekonwencjonalnie – renesans gitary dokonuje się w Europie.

W lutym odwiedził Polskę cygański geniusz tego instrumentu Biréli Lagrène. A tymczasem przypomniał o sobie jeden z jego idoli, belgijski instrumentalista Philip Catherine: nagrał płytę na gitarę solo. Jest to pierwszy solowy album wybitnego gitarzysty, który nagrywał do tej pory z takimi gwiazdami, jak Charles Mingus, Stéphane Grappelli, Jean-Luc Ponty, Larry Coryell. Philip Catherine jest mistrzem nastroju i barwy. Powstała więc płyta delikatna i nastrojowa, wypełniają ją utwory gitarzysty i kilka standardów, m.in. „Skating in Central Park”.

Dreyfus Jazz