Philip Glass „Notes on a Scandal”

Materiały prasowe

reklama

Nowojorski kompozytor, postrzegany przede wszystkim jako twórca minimalistycznej muzyki symfonicznej, może się poszczycić znaczącym dorobkiem filmowym (m.in. ścieżka dźwiękowa do kultowego „Koyaanisqatsi”, 1982).

Ostatnio szczególnie uaktywnił się na tym polu, tworząc muzykę do tak znanych obrazów, jak „Godziny” (2002) czy „Iluzjonista” (2006). Lecz nawet na tym tle jego „Notatki o skandalu” są dziełem wybitnym, wyróżniającym się nietypowym dla tego twórcy emocjonalnym podejściem do muzycznej narracji – Glass przypisał całą ścieżkę dźwiękową jednej z bohaterek filmu i zabieg ten dał poruszające efekty. Są tu brzmienia szczególnie miłe dla polskiego ucha – nie po raz pierwszy aranżacje na instrument dęty drewniany (zwłaszcza obój) na tle sekcji smyczków („First Day of School”) czy nawet na same smyczki („Invitation”) przywodzą na myśl kompozycje Andrzeja Kurylewicza albo Wojciecha Kilara. Oczywiście te nawiązania do „polskiej szkoły” są czysto przypadkowe, warto jednak poddać je sentymentalnej analizie.

Rounder