Pomost łączy mocne strony

Terapia całej rodziny, nie tylko dziecka. Ćwiczenia relaksacyjne. Pomoc psychologiczna połączona z korepetycjami, poradami prawnika i logopedy. Tu POznasz MOcne STrony.
Puławska – jedna z najdłuższych ulic w Warszawie. Pod numerem 255a, w nowym budynku na pierwszym piętrze mieści się Poradnia „Pomost”. Wnętrze przytulne, ciepła kolorystyka. Jesteśmy w centrum terapeutyczno-edukacyjno-wychowawczym dla dzieci i młodzieży, a także rodziców i nauczycieli. Pomysł twórców „Pomostu” jest prosty: nie patrzmy tylko na dziecko, które ma problem, popatrzmy na cały kontekst – rodzinę, szkołę, kolegów. Zapytajmy, czy potrzebuje tylko psychologa, a może też dobrego pedagoga albo rozwiązań prawnych? Program „Pomostu” to propozycja pomocy systemowej.

reklama

– Nie załatwi się problemów dziecka, pracując tylko z nim, przecież ono jest zanurzone w swoim środowisku – mówi Elżbieta Bazyl, założycielka „Pomostu”, specjalistka od prawa oświatowego, terapeutka poznawczo-behawioralna, pedagog i dyrektor gimnazjum na Mokotowie. – Do nas rodzice i dzieci przychodzą na zajęcia razem. Bywa, że mama uczęszcza na terapię z synem siedmiolatkiem, a tata ze starszym – dwudziestolatkiem. Czasem – na przykład podczas rozwodu – pomocy potrzebuje także matka, i to nie tylko terapii, ale porady prawnej.

Problemy dzieci

Zastraszony chłopiec pół roku nie wychodził z domu. Boi się kolegów, nie radzi z emocjami. Drugi raz nie zdał z pierwszej klasy gimnazjum – słyszy od nauczyciela pytanie, po co w ogóle przychodzi do szkoły, tylko zabiera innym dzieciom powietrze. Jest załamany, lękowy – koledzy z podwórka już namawiają go do otwierania cudzych aut. Nikt mu nie pomógł, a można w prosty sposób – wystarczy uzyskać orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, może mu pomóc terapia grupowa. Inny przypadek: szesnastolatka – dwa razy nie zdała z klasy do klasy w szkole podstawowej, raz w gimnazjum.

– Trzy lata do tyłu! I nikt jej dotąd nie zbadał – mówi Ela Bazyl. – A okazało się, że ma głęboką dysleksję, co jest wystarczającym powodem, by zwolnić ją z nauki jednego języka obcego. Dziecko może też raz na trzy lata zdać z „jedynką” – mieć poprawkę. Takich rzeczy powszechnie się nie wie i o tym też chcemy informować. Bywa, że powrót do szkoły niweczy efekty terapii. Na przykład dziecko z fobią szkolną kieruje się na nauczanie indywidualne, tymczasem ono potrzebuje kontaktu z grupą i na terenie szkoły najlepiej oswaja się ze środowiskiem. Takich problemów jest mnóstwo.

(…)

Więcej w numerze 10 / 2011

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »