Posterunek graniczny

Materiały prasowe

reklama

Wesołe jugosłowiańskie chłopaki odbywają służbę wojskową w pięknych górach na granicy z Albanią. Ponieważ nudzą się jak mopsy, wpadają co rusz na durne pomysły.

Dzikie swawole się nasilają, kiedy zarażony syfilisem komendant wydaje swoim żołnierzom rozkaz nieopuszczania przez dwa tygodnie posterunku pod pozorem szykującego się ataku ze strony Albańczyków. Główny bohater, absolwent medycyny, ma za zadanie wykurowanie w tym czasie dowódcy. Przy okazji – wysyłany do sąsiedniego miasteczka po leki – wdaje się w romans z przebywającą tam żoną chorego. Równolegle jego przyjaciel wymyśla jajcarski wybryk: zgłasza się na ochotnika w celu uczczenia 7. rocznicy śmierci Wielkiego Tito do odbycia pielgrzymki na jego grób. Wszystko zmierza ku piramidalnej katastrofie. Jest rok 1987, Jugosławia lada chwila spłynie krwią i przestanie istnieć. Parabola jest czytelna, choć scenariuszowe sposoby na jej zbudowanie, zwłaszcza pod koniec opowieści, wydają się dosyć naciągane. 

Karaula, Wlk. Brytania/Chorwacja/Bośnia/Macedonia/Słowenia 2006, Reż. Rajko Grlić, Wyk. Toni Gojanović, Sergej Trifunović, Emir Hadzihafisbegović, Dystr. Vivarto