Temat numeru: Sukces, który niszczy

fot. Getty Images/ Gallo Images

Kiedy twoje życie prywatne jest zagrożone, to znak, że w pracy cię doceniają, kiedy legnie w gruzach – pora na awans – to kluczowe zdanie z filmu ,,Diabeł ubiera się u Prady”. Film był komedią, rzeczywistość nie jest już taka wesoła.

fot. Getty Images/ Gallo Images

reklama

Mobbing, wypalenie zawodowe, szef despota, toksyczne relacje w firmie – brzmi jak grypa w sezonie jesienno-zimowym albo żywność GMO. Wiadomo, takie czasy. Według opublikowanego w 2011 roku raportu OECD, obejmującego najbardziej rozwinięte kraje, jesteśmy – po Koreańczykach z Południa – drugim najbardziej zapracowanym narodem. W pracy spędzamy średnio 40,7 godz. tygodniowo. Shawn Achor, wykładowca psychologii pozytywnej na Harvardzie, ostrzega: „Większość firm i szkół wierzy w ten sam przepis na sukces: im ciężej będziesz pracował, tym większy sukces osiągniesz. A im większy będzie sukces, tym będziesz szczęśliwszy. Tyle że ilekroć odnosisz sukces, podświadomie podnosisz poprzeczkę tego, co będziesz uznawał za sukces w przyszłości”.

No właśnie, pracujemy w imię sukcesu. Ale sukces to nie tylko awans, wypłata z dużą ilością zer, służbowy laptop i samochód czy złota karta kredytowa, ale także trudne wybory… Również ten – nieuświadomiony i najważniejszy – czy tkwić w roli ofiary krwiożerczego kapitalizmu, czy zmierzyć się z własnym cieniem.

Wiecej w Sensie 03/2015. Kup teraz!

SENS także w wersji elektronicznej

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »