Twarda Sztuka

Materiały prasowe

reklama

I znów opowieść o silnej kobiecie i babci w jednej osobie. Tym razem w wydaniu amerykańskim, w wykonaniu samej Jane Fondy. Jej Georgia ociera się co prawda o stereotyp – kobiety z amerykańskiej prowincji trzymającej się przez całe życie nienaruszalnych zasad – ale zderzona z dwiema innymi bohaterkami traci, z korzyścią dla filmu, swoją nieskazitelną prawość.

Twarde zasady Georgii przydają się w rozgrywce ze zbuntowaną, nieradzącą sobie z wchodzeniem w dorosłość wnuczką Rachel. Ale trudno nie zadać sobie pytania, dlaczego te same zasady nie zdały egzaminu przy wychowywaniu własnej córki, a matki Rachel, kobiety uzależnionej od alkoholu i męża, niepotrafiącej rozpoznać chorej życiowej sytuacji, w której tkwi od lat. Fonda sprostała trudnemu zadaniu pokazania subtelnej gry między wiernością zasadom a miłością pociągającą za sobą wyrozumiałość. Dzięki temu „Twarda sztuka” wyłamuje się z szablonu, a jej szczęśliwe zakończenie mimo wszystko wzrusza, choć jest o krok od popadnięcia w śmieszność.

Georgia Rule, USA 2007, reż. Gary Marshall, wyk. Jane Fonda, Lindsay Lohan, Felicity Huffman, Dermot Mulroney, dystr. Monolith Films