<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zwierciadlo.pl</title>
	<atom:link href="http://zwierciadlo.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zwierciadlo.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 15:44:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Singapur okiem Karoliny Breguły &#8211; część I</title>
		<link>http://zwierciadlo.pl/2012/lifestyle/turystyka/singapur-okiem-karoliny-breguly-czesc-i</link>
		<comments>http://zwierciadlo.pl/2012/lifestyle/turystyka/singapur-okiem-karoliny-breguly-czesc-i#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 15:30:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karolina-Bregula</dc:creator>
				<category><![CDATA[Turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[egzotyka w Sigapurze]]></category>
		<category><![CDATA[Karolina Breguła]]></category>
		<category><![CDATA[Little India]]></category>
		<category><![CDATA[Pinnacle]]></category>
		<category><![CDATA[pobyt w Singapurze]]></category>
		<category><![CDATA[Singapur]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zwierciadlo.pl/?p=28101</guid>
		<description><![CDATA[Warszawska artystka, Karolina Breguła, spędziła sześć tygodni w Singapurze. Jak postrzega to miasto-państwo i co tam robiła, opisuje w miniprzewodniku. Za oknem w Warszawie trzaskał mróz, kiedy mój skype poinformował, że chce ze mną rozmawiać Charmaine, kuratorka pracująca w Centrum Fotografii i Filmu Objectifs w Singapurze. Okazało się, że jestem zaproszona na sześciotygodniowy pobyt twórczy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Warszawska artystka, Karolina Breguła, spędziła sześć tygodni w Singapurze. Jak postrzega to miasto-państwo i co tam robiła, opisuje w miniprzewodniku.</p>

<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/lifestyle/turystyka/singapur-okiem-karoliny-breguly-czesc-i/attachment/singapur_001' title='singapur_001'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/singapur_001-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Fot. Karolina Breguła" title="singapur_001" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/lifestyle/turystyka/singapur-okiem-karoliny-breguly-czesc-i/attachment/singapur_003' title='singapur_003'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/singapur_003-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Fot. Karolina Breguła" title="singapur_003" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/lifestyle/turystyka/singapur-okiem-karoliny-breguly-czesc-i/attachment/singapur_005' title='singapur_005'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/singapur_005-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Fot. Karolina Breguła" title="singapur_005" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/lifestyle/turystyka/singapur-okiem-karoliny-breguly-czesc-i/attachment/singapur_006' title='singapur_006'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/singapur_006-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Fot. Karolina Breguła" title="singapur_006" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/lifestyle/turystyka/singapur-okiem-karoliny-breguly-czesc-i/attachment/singapur_008' title='singapur_008'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/singapur_008-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Fot. Karolina Breguła" title="singapur_008" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/lifestyle/turystyka/singapur-okiem-karoliny-breguly-czesc-i/attachment/singapur_012' title='singapur_012'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/singapur_012-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Fot. Karolina Breguła" title="singapur_012" /></a>

<p>Za oknem w Warszawie trzaskał mróz, kiedy mój skype poinformował, że chce ze mną rozmawiać Charmaine, kuratorka pracująca w Centrum Fotografii i Filmu Objectifs w Singapurze.</p>
<p>Okazało się, że jestem zaproszona na sześciotygodniowy pobyt twórczy w maleńkim kraju, o którym wiem bardzo niewiele. Niedługo potem siedziałam już w samolocie i leciałam do Azji.</p>
<p>Po wielogodzinnej podróży spod chmur wyłoniła się wyspa najeżona wieżowcami. To był właśnie Singapur. Charmaine odebrała mnie z lotniska i &#8211; przepisowo prowadząc samochód lewą stroną ulicy &#8211; zabrała mnie w moją pierwszą podróż przez miasto. Podróż była niedaleka – jak zresztą każda tutaj, w kraju, którego najodleglejsze krańce dzielą zaledwie 42 km.</p>
<h3>Pinnacle &#8211; ideał</h3>
<p>Poznawanie miasta zaczęłam od okolic portu na obrzeżach centrum. Tutaj, w górującym nad wszystkimi wieżowcami w okolicy <em>Pinnacle</em>, miał przez najbliższe tygodnie być mój dom.</p>
<p>Jak się później dowiedziałam, posiadanie mieszkania w <em>Pinnacle</em> to marzenie każdego Singapurczyka. To nowoczesny wieloczęściowy budynek, którego poszczególne elementy połączone są tzw. wiszącymi ogrodami, co jest największym atutem budynku. Na dwudziestym piątym piętrze mają one zieloną przestrzeń z urządzeniami do ćwiczeń siłowych i ścieżkę do porannego joggingu, a na pięćdziesiątym – setki metrów trasy spacerowej i taras z pocztówkowym widokiem na wszystkie strony miasta. A jest na co patrzeć.</p>
<p>Oglądanie widoków w Singapurze może stać się nałogiem. Podobnie jak <em>Pinnacle</em>, sporo mieszkaniowych wieżowców w mieście to budynki komunalne. Do większości z nich można wejść, nie pytająć nikogo o zgodę. Jeśli więc chce się zobaczyć miasto z perspektywy ostatniego piętra, wystarczy rozejrzeć się, znaleźć jakiś dobrze usytuowany wieżowiec i wjechać windą na samą górę. <em>Pinnacle</em> to jeden z nielicznych, w którym, nie będąc mieszkańcem,  za wstęp na taras widokowy trzeba zapłacić. Mimo wszystko niektórzy się na to decydują &#8211; zwłaszcza w pogodne dni, o zachodzie słońca.</p>
<p>Podwieszane ogrody i parki na dachach są tutaj w cenie nie tylko ze względu na wspaniałe widoki. Singapur to miasto, w którym jednym z nielicznych rzeczy deficytowych jest ziemia. Ponieważ nie ma miejsca na nowe parki i przestrzeń publiczną, budynki projektuje się tak, by miały kondygnacje ogrodowe oraz by zaczynały się na wysokości pierwszego piętra. Parter, zwany tutaj <em>void deckiem</em>, jest otwartą, pozbawioną ścian przestrzenią publiczną, którą ceni się głównie za to, że daje pożądany tu cień. <em>Void decki</em> budynków mieszkalnych to miejsce spotkań i imprez lokatorów. Bywa, że urządza się tu śluby i pogrzeby. <em>Void decki</em> w centrum miasta wypełniają kawiarnie i bary.</p>
<h3>Różnorodność &#8211; gwarancją jakości</h3>
<p>Pierwszego wieczoru w <em>Pinnacle</em> poznałam parę moich przesympatycznych gospodarzy: Yongmei i Dinesha. To młode małżeństwo jest kulturową wizytówką Singapuru &#8211; ona Chinka, on Hindus. Wielokulturowość, to jedna z tutejszych podstawowych wartości. Różnorodność rasowa i kulturowa jest nie tylko jakością i dumą Singapuru, ale również uważana jest za gwarancję spokoju, bezpieczeństwa i równowagi ekonomicznej. Dlatego pielęgnuje się ją tu z niezwykłą dbałością. Każdą przestrzeń w mieście dzieli się tak, by wypełniali ją ludzie różnych ras i kultur w ilości proporcjonalnej do ilości obywateli tego pochodzenia zamieszkujących Singapur. Wszędzie jest więc około 77% Chińczyków, 14 % Malezyjczyków, 8 % Hindusów i maleńki procent obywateli innego pochodzenia.</p>
<p>Każdy nowy komunalny dom dzielony jest sprawiedliwie pomiędzy rdzennych mieszkańców tych krajów. W tutejszym Chinatown musi być kilka indyjskich restauracji, a w indyjskiej dzielnicy Little India &#8211; parę sklepów z chińskimi medykamentami. Wszędzie jest dostęp do świątyń różnych wyznań, wszystkie publiczne komunikaty napisane nie tylko po angielsku, ale i w trzech głównych językach.</p>
<p>Teoretycznie każdy Singapurczyk zna angielski. Większość starszych ludzi posługuje się jednak wyłącznie rodzimymi językami, zaś ci mniej wyedukowani zupełnie nie znają angielskiego. Ponieważ kojarzone jest to z brakiem wykształcenia, większość młodych ludzi nie chce posługiwać się na co dzień własnym językiem. Chiński czy Hindi używane są więc tylko w kontaktach z dziadkami czy rodzicami, podczas gdy w szkole czy w pracy używany jest tutejszy angielski zwany <em>singlish. </em>Jest to fantastyczna odmiana znanego nam angielskiego z mnóstwem lokalnych partykuł,  nieobecnych w innych odmianach języka skrótów i piękną azjatycką melodią.</p>
<h3>Egzotyka w Singapurze</h3>
<p>Pierwszego dnia odwiedziłam Objectifs – instytucję, która zaprosiła mnie do Singapuru. Objectifs mieści się w dzielnicy arabskiej pełnej sklepów z dywanami, barów mrożoną kawą i wspaniałym  Meczetem Sułtana.</p>
<p>Tutejsze Arab Street i sąsiednia Busorah Street były przez 6 tygodni moją singapurską codziennością. Tutaj pracowałam w małym pomieszczeniu na pierwszym piętrze Objectifs – zawsze przy otwartym oknie, słuchając dobiegających z meczetu dźwięków modlitwy. Arab Street ma specyficzny klimat. Roznosi się tu słodki zapach tytoniu z wszechobecnych fajek wodnych, a myśli zagłusza głośny gwar dochodzący ze wszystkich okolicznych knajp, gdzie przesiaduje się do późnych godzin nocnych, jedząc <em>mutrabak</em> i sącząc sok z trzciny cukrowej.</p>
<h3>Little India</h3>
<p>Dzielnica arabska stała się moją bazą, z której wyruszałam w długie piesze wycieczki. Każdego dnia chodziłam w inny zakątek miasta. Zaczęłam od sąsiedniej Little India &#8211; może najbardziej autentycznej, bo najmniej nastawionej na turystów ze starych dzielnic Singapuru.</p>
<p>To dzielnica pełna pięknych dziewiętnastowiecznych domów, w których na parterach mieszczą się usługi i sklepy z najdziwniejszymi towarami. Każdy, kto przyjedzie do Singapuru, powinien, oprócz zaliczenia przewodnikowych atrakcji, udać się do <em>Mustafa Centre</em>. To czynne 24 godziny na dobę centrum handlowe mające w swojej ofercie wszystko, co człowiek może kiedykolwiek chcieć kupić – w dodatku w najatrakcyjniejszych cenach w mieście. <em>Mustafa</em> zawsze jest pełne ludzi. Polecam wizytę  nawet tym, którzy nie mają ochoty na zakupy, bo można zaobserwować tu odrobinę najprawdziwszej singapurskiej rzeczywistości. Spotkać ludzi wszystkich maści i kultur, mówiących najróżniejszymi językami i ubranych w najdziwniejsze stroje: staruszków buszujących wśród półek ze wspaniale opakowanymi chińskimi lekarstwami, właścicieli restauracji z koszykami obładowanymi kurczakami i makaronem w dziesięciokilogramowych workach i nastolatki grzebiące w koszach pełnych najtańszych pod słońcem bransoletek.</p>
<p>Polecam również przyjście do Little India w niedzielne popołudnie, kiedy to dzielnica rzeczywiście staje się małymi Indiami. W Singapurze dużo jest hinduskich pracowników, którzy, zostawiwszy  w Indiach najbliższych, przyjechali do bogatego kraju, by zarobić trochę grosza. W niedzielę, swój jedyny wolny dzień, przychodzą do Little India w poszukiwaniu rodaków. Ulice i skwery całej dzielnicy od południa stopniowo zapełniają się Hindusami. Około godz. 17.00 tłum jest już tak ogromny, że, jeśli chcemy się przemieścić, musimy włączyć się w leniwie posuwającą się falę ludzi i spokojnie pozwolić jej się nieść, wierząc, że zmierza ku czemuś interesującemu.</p>
<p>Na pierwszy niedzielny spacer do Little India zabrał mnie Ryan, mój przyjaciel z Objectifs.</p>
<p>Ryan &#8211; Singapurczyk pochodzenia chińskiego i ja &#8211; blond Europejka byliśmy tego popołudnia prawdopodobnie jedynymi nie-hindusami w dzielnicy. Ja natomiast bez wątpienia byłam tam jedyną kobietą.</p>
<p><em>Kolejna część podróży po Singapurze &#8211; w piątek</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zwierciadlo.pl/2012/lifestyle/turystyka/singapur-okiem-karoliny-breguly-czesc-i/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozmowa kwalifikacyjna – o czym warto pamiętać</title>
		<link>http://zwierciadlo.pl/2012/psychologia/praca-i-finanse/rozmowa-kwalifikacyjna-%e2%80%93-o-czym-warto-pamietac</link>
		<comments>http://zwierciadlo.pl/2012/psychologia/praca-i-finanse/rozmowa-kwalifikacyjna-%e2%80%93-o-czym-warto-pamietac#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 15:15:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca i Finanse]]></category>
		<category><![CDATA[jak znaleźć pracę]]></category>
		<category><![CDATA[relacje w pracy]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa kwalifikacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[style komunikacji w pracy]]></category>
		<category><![CDATA[znalezienie odpowiedniej pracy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zwierciadlo.pl/?p=28099</guid>
		<description><![CDATA[W cenie jest szczery uśmiech, uważne słuchanie rozmówcy i odpowiadanie wprost na zadane pytania. Ważne, być nie koncentrować się wyłącznie na swoim celu, ponieważ w ten sposób łatwo przeoczyć komunikat wysyłany przez nadawcę. Poniżej kilka wskazówek, które ułatwiają pierwszy kontakt zawodowy: Nie bój się mówić miłych rzeczy. Podziękuj za tak szybkie zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W cenie jest <a href="http://zwierciadlo.pl/2011/psychologia/praca-i-finanse/przychodzi-czlowiek-do-czlowieka" target="_blank">szczery uśmiech,</a> uważne słuchanie rozmówcy i odpowiadanie wprost na zadane pytania. Ważne, być nie koncentrować się wyłącznie na swoim celu, ponieważ w ten sposób łatwo przeoczyć komunikat wysyłany przez nadawcę.</p>
<p>Poniżej kilka wskazówek, które ułatwiają pierwszy kontakt zawodowy:</p>
<ol>
<li>Nie bój się mówić miłych rzeczy. Podziękuj za tak szybkie zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną czy dokładne opisanie trasy dojazdu, pochwal wystrój biura.</li>
<li>Odpowiadaj na pytania wprost i bez dygresji. Słuchaj uważnie, co mówi rozmówca i czekaj, aż cię zapyta. Nie przerywaj i nie czekaj na okazję, by wejść mu w słowo.</li>
<li>Dowiedz się czegoś o przedsiębiorstwie, do którego aplikujesz. Oczywiście, że rozmówca wie więcej od ciebie, i nie chodzi o cytowanie bilansu z kilku ostatnich lat, ale o informacje podstawowe, które pozwolą lepiej zaprezentować twoje kompetencje na stanowisku, o które się ubiegasz.</li>
<li>Przygotuj jakąś anegdotę, dzięki której rozmówca <a href="http://zwierciadlo.pl/2012/psychologia/praca-i-finanse/w-pracy-liczy-sie-osobowosc" target="_blank">lepiej cię zapamięta</a>. Oczywiście związaną z tematem spotkania, a nie żarcik usłyszany poprzedniego dnia w klubie. Np. na pytanie, czy nie przeszkadza ci praca w open space, możesz powiedzieć, że masz liczną rodzinę i jesteś przyzwyczajony do dzielenia przestrzeni z innymi.</li>
<li>Podsumuj rozmowę kwalifikacyjną. Zadaj rozmówcy kilka pytań o innych pracowników, a nawet o niego samego. W ten sposób wykazujesz, że jesteś zainteresowany osobami, z którymi pracujesz.</li>
</ol>
<p>Jak się ubrać na rozmowę kwalifikacyjną, czytaj <a href="http://zwierciadlo.pl/2011/psychologia/praca-i-finanse/kolor-naszej-osobowosci-w-co-sie-ubrac-do-pracy-i-na-rozmowe-kwalifikacyjna" target="_blank">tu.</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zwierciadlo.pl/2012/psychologia/praca-i-finanse/rozmowa-kwalifikacyjna-%e2%80%93-o-czym-warto-pamietac/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kryzys w domach dziecka</title>
		<link>http://zwierciadlo.pl/2012/dziecko-2/wychowanie-dziecko/kryzys-w-domach-dziecka</link>
		<comments>http://zwierciadlo.pl/2012/dziecko-2/wychowanie-dziecko/kryzys-w-domach-dziecka#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 14:59:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sylwia Królak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[domy dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[kolejki do domów dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[piecza zastępcza nad dzieckiem]]></category>
		<category><![CDATA[rodziny zastępcze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zwierciadlo.pl/?p=28098</guid>
		<description><![CDATA[Dyrektywy międzynarodowe określają jasno, że w sytuacji, kiedy dziecko umieszczane jest poza rodziną, należy podjąć wszelkie działania, aby mogło do niej wrócić, głównie poprzez pomoc rodzinie w zakresie przywracania jej funkcji opiekuńczych względem dziecka. Kryzys rodzin zastępczych Pod koniec lat 90. w Polsce zaczęto promować rodzicielstwo zastępcze jako remedium na instytucjonalne formy opieki zastępczej. W [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dyrektywy międzynarodowe określają jasno, że w sytuacji, kiedy dziecko umieszczane jest poza rodziną, należy podjąć wszelkie działania, aby mogło do niej wrócić, głównie poprzez pomoc rodzinie w zakresie przywracania jej funkcji opiekuńczych względem dziecka.</p>
<h3>Kryzys rodzin zastępczych</h3>
<p>Pod koniec lat 90. w Polsce zaczęto promować rodzicielstwo zastępcze jako remedium na instytucjonalne formy opieki zastępczej. W 1998 r. Tygodnik „Polityka” zaproponował hasło „Zamknijmy domy dziecka”. Od 2004 r. na mocy rozporządzenia Ministra Polityki Społecznej funkcjonują w Polsce zawodowe rodziny zastępcze, a rok 2009 uchwałą Sejmu z 2008 r. został ogłoszony Rokiem Rodzicielstwa Zastępczego.</p>
<p>Jednak wsparcie dla rodzin zastępczych, zwłaszcza zawodowych, zajmujących się trudnymi formami opieki, okazało się niewystarczające. Badania przeprowadzone dla Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej  pokazały, że w latach 2006 – 2008 co 10 rodzina zastępcza zawodowa została rozwiązana, w sumie rozwiązano 5 911 takich rodzin.</p>
<h3>Przywrócić dziecko rodzicom</h3>
<p>Nie zawsze, adopcja czy rodzina zastępcza okazują się dobrym rozwiązaniem. Marek Andrzejewski w książce „Domy na piasku” opisuje skutki pokutującego ciągle popularnego w czasach PRL-u podejścia, że dzieci z tzw. rodzin patologicznych należy przed takimi rodzinami izolować. Autor krytykuje popularne przekonanie, że najlepszym rozwiązaniem dla dziecka umieszczonego poza rodziną jest w pierwszej kolejności rodzina adopcyjna, potem zastępcza, rodzinny dom dziecka a na końcu placówka opiekuńczo-wychowawcza.</p>
<p>Zdaniem autora adopcja jest uzasadniona tylko wtedy, kiedy nie ma obiektywnej szansy na reintegrację rodziny, czyli kiedy dziecko zostaje sierotą, rodzice się dziecka zrzekli albo gdy są nieuleczalnie chorzy. Odebranie dziecka rodzinie to zaprzeczenie prawdziwym potrzebom emocjonalnym wychowanków.</p>
<p>Koszt pobytu dziecka w placówce opiekuńczo-wychowawczej wynosi ok. 3 tys. zł (czasem więcej), tymczasem za taką sumę można pomóc kilku rodzinom w przełamaniu kryzysu.</p>
<h3>W Polsce łatwo stracić prawa rodzicielskie</h3>
<p><strong></strong>Zdaniem Mirosława Kaczmarka, autora artykułu „Szanse i bariery realizacji ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej” w Polsce do ograniczenia i odbierania władzy rodzicielskiej nad dziećmi dochodzi zbyt łatwo, a statystyki w tym temacie rosną. Przykładowo w 2005 r. sądy rodzinne pozbawiły jednego lub obydwoje rodziców władzy rodzicielskiej w 16 603 przypadkach, a w 2010 r. była to już liczba rzędu 20 200<em></em>. Stąd nasuwa się wniosek, że w sytuacjach kryzysowych rodzina nie może liczyć na skuteczną pomoc i wsparcie, zamiast tego dotyka ją ostateczna ingerencja, jaką jest odebranie dziecka. Przykładem z życia wziętym jest przypadek kilkumiesięcznej dziewczynki Róży z Błot Wielkich odebranej rodzicom z powodu „niezaradności wychowawczej, zaawansowanego wieku rodziców i biedy”. Sprawa była nagłośniona w mediach i ostatecznie znalazła szczęśliwy finał w postaci powrotu dziecka do domu.</p>
<h3>Regulacje prawne</h3>
<p>Dążenie do reintegracji rodziny odzwierciedla Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 1 września 2000 r. w sprawie placówek opiekuńczo-wychowawczych (Dz. U. nr 80 poz. 900). Określa ono obowiązki tychże placówek zmierzające do reintegracji rodzin, w którym każda rodzina wychowanka ma sformułowany plan pracy. Od 2000 r. zaczęto zatrudniać pracowników socjalnych do pracy z rodzinami wychowanków i powoli zaczęto przełamywać stary schemat myślenia na rzecz nowego, że pomagając rodzinom, pomaga się dzieciom.</p>
<p>Ustawa określiła także limit wychowanków domów dziecka do 30. Placówki miały 6 lat na dostosowanie się do nowych przepisów, czyli do końca 2006 r.</p>
<p>Jednak kontrola przeprowadzona w 2008 r. przez Najwyższą Izbę Kontroli w 30 domów dziecka na terenie kraju wykazała, że żaden z nich nie spełniał wszystkich wymogów prawnych. Najczęstszymi uchybieniami była zbyt duża liczba wychowanków (np. w jednym z domów dziecka w pokoju mieszkało 18 dzieci, a nie powinno ich być więcej niż 5). W co 3 placówce nie zagwarantowano dzieciom właściwej opieki nocnej, a co 5 wychowawców brakowało w ciągu dnia. W 80% kontrolowanych placówek nie było wymaganych pomieszczeń do cichej nauki, pokoju gościnnego czy aneksów kuchennych. W 20% domów stwierdzono występowanie przemocy, agresji fizycznej i psychicznej wśród dzieci i młodzieży.</p>
<h3>Kolejki do domów dziecka</h3>
<p>Dzięki nowym przepisom życie wychowanków domów dziecka miało zmienić się na lepsze, ale rzeczywistość nie napawa optymizmem. Zmniejszenie liczby miejsc do 30 spowodowało, że wolne miejsca w domach dziecka zaczęły być poszukiwane na terenie całego kraju. Jeśli miejsca nie uda się znaleźć, dziecko czeka w swoim domu albo w pogotowiu opiekuńczym.</p>
<p>Portal Gorzów.pl podaje, że jedna dziewczynka na przyjęcie do domu dziecka czekała ponad 2 lata! <em></em>„Gazeta Poznań” z 2009 r. w artykule „Kolejka do domów dziecka” informuje, że dzieci &#8222;mimo wyroku sądu mieszkają w melinach z rodzicami, którzy nie potrafią się o nie zatroszczyć. Nie chodzą do szkoły, uciekają. W Poznaniu 67 dzieci czeka w kolejce na umieszczenie w domu dziecka.”</p>
<p>Artykuł z 2009 r. o bydgoskich domach dziecka zamieszczony na portalu rodzinazastepcza.vgh.pl również opisuje przepełnione placówki <em>„</em>W Bydgoszczy są trzy placówki opiekuńczo-wychowawcze i w każdej limit mieszkańców jest znacznie przekroczony. Przy ulicy Stolarskiej, gdzie mieszkają najmłodsi, na stałe jest 53 dzieci, w ośrodku interwencyjnym przy ul. Traugutta jest 40 osób, tyle samo jest w Domu Dziecka przy ul. Toruńskiej. W ubiegłym roku do rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka trafiło 70 wychowanków.&#8221;</p>
<p>Tymczasem kolejna ustawę, z czerwca 2011 r. ogranicza liczbę dzieci w całodobowych placówkach do 14 (przepis ten obowiązuje nowo powstające placówki, a starsze mają czas na wprowadzenie zmian do 2021 r.).</p>
<div>
<div><strong>Korzystałam z:</strong></div>
<div>
<ul>
<li>M. Kaczmarek, Szanse i bariery realizacji ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, [w:] Problemy opiekuńczo – wychowawcze, s. 4).</li>
<li>M. Andrzejewski, Domy na piasku, Media Rodzina, Poznań 2007.</li>
</ul>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zwierciadlo.pl/2012/dziecko-2/wychowanie-dziecko/kryzys-w-domach-dziecka/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Loft37.pl wybiera się na Euro!</title>
		<link>http://zwierciadlo.pl/2012/uroda/moda/loft37-pl-wybiera-sie-na-euro</link>
		<comments>http://zwierciadlo.pl/2012/uroda/moda/loft37-pl-wybiera-sie-na-euro#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 14:16:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dominika Zasłona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moda]]></category>
		<category><![CDATA[buty na euro 2012]]></category>
		<category><![CDATA[loft.37 na euro 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Loft37.pl]]></category>
		<category><![CDATA[moda na mistrzostwa europy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zwierciadlo.pl/?p=28088</guid>
		<description><![CDATA[I tak trwa odliczanie do tego piłkarskiego szaleństwa, a projektantki z LOFT 37 , Paulina Ada Kalińska i Joanna Trepka, stworzyły specjalną kolekcję obuwia Polska Gola EURO 2012 z LOFT37.PL. Zainspirowały się atmosferą oczekiwania na EURO 2012 i przygotowały limitowaną kolekcję butów. Transformacji uległy trzy, najbardziej popularne modele marki. Teraz możemy je kupić w barwach reprezentacji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>I tak trwa odliczanie do tego piłkarskiego szaleństwa, a projektantki z LOFT 37 , Paulina Ada Kalińska i Joanna Trepka, stworzyły specjalną kolekcję obuwia Polska Gola EURO 2012 z LOFT37.PL.</p>
<p>Zainspirowały się atmosferą oczekiwania na EURO 2012 i przygotowały limitowaną kolekcję butów. Transformacji uległy trzy, najbardziej popularne modele marki. Teraz możemy je kupić w barwach reprezentacji Polski. Są już dostępne są w butiku on-line www.loft37.pl.</p>
<p>Mistrzostwa Europy to doskonała okazja do zaprezentowania światu rodzimych konceptów, a także trendów w modzie. Szałowe modele w narodowych kolorach, opatrzone zagrzewającym do walki dla tych kibicujących i niekibicujących. Klasyczne, seksowne szpilki LOVE, w soczystej czerwieni, czy wygodne MINI oraz BALETKI w kolorze polskiej flagi z urokliwymi dodatkami będą się świetnie prezentować nie tylko na stadionach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zwierciadlo.pl/2012/uroda/moda/loft37-pl-wybiera-sie-na-euro/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Dług według Margaret Atwood&#8221; na PLANETE+ DOC</title>
		<link>http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/film/dlug-wedlug-margaret-atwood-na-planete-doc</link>
		<comments>http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/film/dlug-wedlug-margaret-atwood-na-planete-doc#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 14:09:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia Kazimierowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA["Dług według Margaret Atwood"]]></category>
		<category><![CDATA["Dług. Rozrachunek z ciemną stroną bogactwa"]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal filmów dokumentalnych PLANETE+ DOC]]></category>
		<category><![CDATA[Margaret Atwood]]></category>
		<category><![CDATA[PLANETE+ DOC"]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zwierciadlo.pl/?p=28081</guid>
		<description><![CDATA[Ten eseistyczny dokument autorstwa Jennifer Baichwal, choć luźno oparty na książce Margaret Atwood &#8211; &#8222;Dług. Rozrachunek z ciemną strona bogactwa&#8221;, to podobnie jak kanadyjska pisarka, podejmuje wątki, o których na co dzień staramy się nie pamiętać: winy, sumienia, długu. Mamy tu kilka przeplatających się wątków: od byłych więźniów, poprzez konflikt klanowy w albańskiej wiosce aż [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ten eseistyczny dokument autorstwa Jennifer Baichwal, choć luźno oparty na książce <a href="http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/ksiazka/margaret-atwood-literacki-synonim-kanady" target="_blank">Margaret Atwood</a> &#8211; &#8222;Dług. Rozrachunek z ciemną strona bogactwa&#8221;, to podobnie jak kanadyjska pisarka, podejmuje wątki, o których na co dzień staramy się nie pamiętać: winy, sumienia, długu.</p>
<p>Mamy tu kilka przeplatających się wątków: od byłych więźniów, poprzez konflikt klanowy w albańskiej wiosce aż do katastrofy ekologicznej spowodowanej wyciekiem z ropy z platformy naftowej firmy BP w Zatoce Meksykańskiej w 2010 roku, wreszcie skandal związany z wyzyskiem imigrantów na plantacji pomidorów na Florydzie. To różne ujęcia zbrodni, różne ciężkości winy i rekompensaty. Ale wszystkie te wątki łączy jedno słowo: dług zaciągnięty wobec jednostki, społeczności lub wreszcie przyrody.</p>
<p>W swoim dokumencie reżyserka przełożyła filozoficzne i literackie rozważania <a href="http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/ksiazka/margaret-atwood-literacki-synonim-kanady" target="_blank">Margaret Atwood</a> na konkretne przykłady, z jakimi stykamy się w naszym życiu. Oto były więzień żałujący za swoje grzechy, gdy okazało się, że na narkotykowym głodzie obrabował kobietę ocaloną z Holocaustu. Za chwilę poznamy rodzinę w albańskiej wiosce, która nie może wyjść z domu od kilku lat, bo naruszyła 300-letni honorowy kodeks klanowy. Jeśli ktoś z członków jej rodziny opuści swój teren, może czekać go śmierć z rąk członka sąsiedniego klanu. Poznajemy imigrantów pracujących w niewolniczych warunkach na plantacji pomidorów, którzy &#8211; mając dość wyzysku i naruszania podstawowych praw człowieka przez właścicieli ziemskich, postanawiają publicznie te prawa i należny szacunek wywalczyć. Wreszcie historia, która zmroziła serce wszystkich użytkowników &#8211; i nie tylko &#8211; aut: oto na platformie naftowej znanej na całym świecie BP doszło do gigantycznego wycieku. Koncern BP prawdopodobnie zwolnił potencjalnych winnych całej sprawy a teraz walczy o odzyskanie wizerunku, ale nie cofnie to nieodwracalnego.</p>
<p>Atwood w swojej książce <a href="http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/ksiazka/margaret-atwood-literacki-synonim-kanady" target="_blank">&#8222;Dług. Rozrachunek z ciemną stroną bogactwa&#8221;</a> zajmuje się pochodzeniem terminu &#8222;dług&#8221; i różnym jego rozumieniem na przestrzeni wieków: od pojęcia i wyobrażenia sprawiedliwości w starożytnym Egipcie, po XIX-wieczne bogacenie się w zalążkach kapitalizmu, które symbolizuje figura Ebenezera Scrooge&#8217;a według Dickensa, aż do dzisiejszego rozumienia winy i długu w świecie, gdzie ekologia ciągle jest słowem pomijanym w biznesowych decyzjach i projektach.</p>
<p>Co ciekawe, zarówno w dokumencie Jennifer Baichwal, jak i w książce Margaret Atwood, sprawcami zła, dłużnikami są mężczyźni. To ich chciwość, zapalczywość i bezmyślność wywołuje konsekwencje odczuwane przez ich rodziny, ofiary i przyrodę. Dokument Baichwal kończy się ostatnimi zdaniami z książki Atwood, która podsumowuje swój wywód, że wszyscy jesteśmy w jakiś sposób dłużnikami, pytanie, w jaki sposób mamy spłacić swój dług i od czego zacząć. No właśnie, od czego?</p>
<p><strong>18 maja o godz. 19.00 w Kinotece zostanie pokazany <a href="http://planetedocff.pl/index.php?page=film&amp;i=984" target="_blank">dokument &#8222;Dług według Margaret Atwood&#8221;.</a> Po nim odbędzie się telekonferencja z udziałem kanadyjskiej pisarki. Serdecznie zapraszamy!</strong></p>
<p><strong>Portal Zwierciadlo.pl jest patronem medialnym festiwalu PLANETE + DOC.</strong></p>

<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/film/dlug-wedlug-margaret-atwood-na-planete-doc/attachment/atwood' title='atwood'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/atwood-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PLANETE+ DOC" title="atwood" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/film/dlug-wedlug-margaret-atwood-na-planete-doc/attachment/payback1' title='payback1'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/payback1-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PLANETE+ DOC" title="payback1" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/film/dlug-wedlug-margaret-atwood-na-planete-doc/attachment/payback2-2' title='payback2'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/payback21-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="PLANETE+ DOC" title="payback2" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/film/dlug-wedlug-margaret-atwood-na-planete-doc/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czosnek. Zielony czy czarny?</title>
		<link>http://zwierciadlo.pl/2012/kuchnia/ugryzienie-kozak/czosnek-zielony-czy-czarny</link>
		<comments>http://zwierciadlo.pl/2012/kuchnia/ugryzienie-kozak/czosnek-zielony-czy-czarny#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 13:54:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aga Kozak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ugryzienie Kozak]]></category>
		<category><![CDATA[aga kozak]]></category>
		<category><![CDATA[Arek Bober]]></category>
		<category><![CDATA[czarny czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek]]></category>
		<category><![CDATA[czosnek niedzwiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[Eat After Reading]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy kulinarne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zwierciadlo.pl/?p=28087</guid>
		<description><![CDATA[Przyszła do mnie paczka. Brązowa koperta z bąbelkami w środku i z wizerunkiem Jej Królewskiej Mości. Ani chybi z Brytanii. W środku coś trochę miękkiego, zapakowanego próżniowo i wyglądającego na Koreańskie. Tak się zaczęła moja znajomość z Arkiem Boberem z Eat After Reading – przyjaźń korespondencyjna oparta na czosnku. Czarnym czosnku. Jak nie polubić człowieka, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przyszła do mnie paczka. Brązowa koperta z bąbelkami w środku i z wizerunkiem Jej Królewskiej Mości. Ani chybi z Brytanii. W środku coś trochę miękkiego, zapakowanego próżniowo i wyglądającego na Koreańskie. Tak się zaczęła moja znajomość z Arkiem Boberem z <a href="http://eatafterreading.blogspot.com/">Eat After Reading</a> – przyjaźń korespondencyjna oparta na czosnku. <strong>Czarnym czosnku.</strong></p>
<p>Jak nie polubić człowieka, który zza wody wysyła takie rzeczy? Zwłaszcza, ze przez długie miesiące jego blog był pierwszym, który otwierałam w poszukiwaniu inspiracji. Teraz inspiracja wpadła do skrzynki fizycznej, nie mailowej i trzeba było ja wykorzystać. Otworzyłam więc opakowanie i zaczęłam wdychać. Czekolada, trufle, sos sojowy, orzechy, balsamiko – all in one. Arek robi z tym cudem rozmaite akrobacje. Ja postawiałam na cielęcinę. Szpikowanie i masło. Efekt – total afrodyzjak.</p>
<p>Zresztą to podręcznikowy efekt: „lecznicze” i „zdrowotne” właściwości sfermentowanego czosnku wychwalają Chińczycy i Koreańczycy. Ci ostatni podobno właśnie wynaleźli cudowną maszynę, do której czosnek się wkłada i po paru tygodniach dochodzi on do sfermentowanego, cudownego stanu, w którym wonieje inaczej niż zwykle. <a href="http://foodaroundme.blogspot.com/2010/03/czarny-czosnek.html">Opis tego skomplikowanego procesu możecie przeczytać tu</a>, ja tylko dodam, ze nie posiadając maszyny można to podobno zrobić w piekarniku. Pieczemy w folii w piekarniku w temperaturze 60 stopni przez czterdzieści dni&#8230;</p>
<p>I właściwie chciałabym teraz napisać „bardziej więc polecam więc <strong>czosnek niedźwiedzi</strong>”, ale okazało się, że rwąc go – złamałam prawo. Czosnek niedźwiedzi bowiem – jest pod ochroną a ja go miałam właśnie z lasu. Nikomu nie powiecie, prawda? Alium ursinum znam od lat ze stałego tekstu mojej drugiej mamy, Marty, która zwykła mawiać „Nie no Niemcy za czosnek niedźwiedzi po dziesięć Euro pęczek płacą, a u nas w każdym rowie to rośnie!” ale z tego rowu wydobyłam go dopiero teraz.</p>
<p>I się oczywiście zakochałam – bo jak nie zakochać się w czosnku, po zjedzeniu którego nadal można się całować? Piękne liście – podobne do liści konwalii – zwieńczają białe jadalne kwiatki. Idealne są młode pędy czosnku niedźwiedziego – marynowane, lekko chrupiące są jedną z najpyszniejszych rzeczy, które jadłam w życiu. A co zrobić z czosnkiem niedźwiedzim jak już podrośnie? Arek oczywiście kombinuje – ja robię pesto. I to w iluś możliwych odsłonach. Posmarowana nim ryba, kura, chleb – są kapitalne. Sałaty polane &#8211; genialne. Miskę młodych ziemniaków z pesto z czosnku niedźwiedziego z serem kozim moi goście zmietli błyskawicznie – niech opowie <a href="http://kuchnia.zwierciadlo.pl/kategoria/kuchnia/nakarmiona-starecka">Nakarmiona Starecka</a>!</p>
<p>Poproszony przeze mnie korespondencyjny przyjaciel od czosnku przygotował dla nas – mnie i was, czytelników – przepisy na czosnki. <a href="http://kuchnia.zwierciadlo.pl/2012/kuchnia/przepisy/czarne-spaghetti-z-pomidorkami-czeresniowymi-i-czarnym-czosnkiem-wedlug-eat-after-reading">Czarny</a> i <a href="http://kuchnia.zwierciadlo.pl/2012/kuchnia/newsfood/fettuccine-z-chorizo-dzikim-czosnkiem-i-marynowana-papryka-jalapeno">niedźwiedzi</a>.</p>
<p>Dzięki Arek!</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Kaszotto z młodymi burakami, czarnym czosnkiem i kozim serem</strong></p>
<p lang="pl-PL">(2-3 porcje)</p>
<p lang="pl-PL">800ml lekkiego bulionu warzywnego</p>
<p lang="pl-PL">2 łyżki oliwy z oliwek</p>
<p lang="pl-PL">20g masła</p>
<p>2 szalotki (drobno posiekane)</p>
<p>1 ząbek czosnku (drobno posiekany)</p>
<p lang="pl-PL">200g nieprażonej kaszy gryczanej</p>
<p lang="pl-PL">100ml białego wytrawnego wina</p>
<p lang="pl-PL">4 ząbki czarnego czosnku (plasterki)</p>
<p>2 małe pieczone buraki lub botwinka (pocięte w kostkę)</p>
<p lang="pl-PL">Mały pęczek szczypiorku (posiekany)</p>
<p lang="pl-PL">40g miękkiego ser koziego</p>
<p lang="pl-PL">Podgrzej bulion w rondlu i trzymaj na wolnym ogniu. W drugim rondlu rozgrzej oliwę i masło, wrzuć szalotki, zeszklij przez 1-2 minuty, dodaj czosnek i podsmaż przez chwilę. Wsyp kaszę, wymieszaj, żeby pokryła się tłuszczem i podsmaż przez minutę uważając, żeby nie przypalić. Wlej wino i gotuj aż prawie całe odparuje (na dnie garnka będzie gęsty sos), wtedy wrzuć czarny czosnek i wlej bulion do poziomu kaszy. Gotuj często mieszając. Kiedy kasza wchłonie wywar dodaj następną porcję. Powtarzaj ten proces aż kasza będzie prawie miękka (ok. 15 minut) dodaj wtedy buraki/botwinkę i kolejną porcję wywaru. Kiedy kasza jest miękka/ al dente zestaw z ognia, wmieszaj szczypiorek, przykryj i odstaw na 2 minuty. Podawaj z pokruszonym kozim serem jako samodzielne danie lub dodatek do pieczonych lub grilowanych ryb lub mięs.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zwierciadlo.pl/2012/kuchnia/ugryzienie-kozak/czosnek-zielony-czy-czarny/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piękne ciało-5 najprostszych ćwiczeń</title>
		<link>http://zwierciadlo.pl/2012/zdrowie/joga-i-sport/piekne-cialo-5-najprostszych-cwiczen</link>
		<comments>http://zwierciadlo.pl/2012/zdrowie/joga-i-sport/piekne-cialo-5-najprostszych-cwiczen#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 13:47:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Joga i sport]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia na szczupłe pośladki]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia w domu]]></category>
		<category><![CDATA[gimnastyka]]></category>
		<category><![CDATA[jak wybrać ćwiczenia]]></category>
		<category><![CDATA[proste ćwiczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zwierciadlo.pl/?p=28085</guid>
		<description><![CDATA[Oto kilka ćwiczeń, które nie wymagają ani specjalnego sprzętu, ani przygotowania. Na początku trzeba po prostu o nich pamiętać, a z czasem będziesz robić je automatycznie. Nie zapominaj, że to, czy masz piękne ciało, zależy od ciebie. Napinanie pośladków. To sprzyja ich sprężystości. Możesz ćwiczyć wszędzie: przed telewizorem, podczas lektury, rozmawiając przez telefon. Zacznij od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oto kilka ćwiczeń, które nie wymagają ani specjalnego sprzętu, ani przygotowania. Na początku trzeba po prostu o nich pamiętać, a z czasem będziesz robić je automatycznie. Nie zapominaj, że to, czy masz piękne ciało, zależy od ciebie.</p>
<ol>
<li><em>Napinanie pośladków.</em> To sprzyja ich sprężystości. Możesz ćwiczyć wszędzie: przed telewizorem, podczas lektury, rozmawiając przez telefon. Zacznij od kilkudziesięciu szybkich napięć. Potem napinaj kolejno jeden pośladek po drugim i utrzymuj napięcie przez 30 s.</li>
<li><em>Chodź po schodach</em>. Chodzenie po schodach doskonale modeluje łydki. Unieś nogę, napręż ja i zatrzymaj na kilka chwil w powietrzu. Dopiero, gdy łydka się rozgrzeje, postaw stopę na pierwszym stopniu, a potem wbiegnij do góry na palcach.</li>
<li><em>Siadanie na dwie tury</em>. Pochylaj się, jakbyś chciała usiąść, ale tuż przed dotknięciem krzesła wyprostuj się. Im częściej wstajesz i siadasz, tym więcej ćwiczeń serwujesz udom.</li>
<li><em>Ćwiczenia przy myciu zębów</em>. Stań z wyprostowanymi plecami, lekko ugnij nogi w kolanach i napnij mięśnie brzucha i pośladków. Nie zmieniając pozycji, wypchnij miednicę ku przodowi, a potem wróć do pozycji wyjściowej. Ćwicz tak przez cały czas, gdy myjesz zęby. W ten sposób modelujesz uda i pośladki.</li>
<li><em>Skręty miednicy.</em> Weź kij, może być nawet od mopa, i połóż go za głową na ramionach. Obejmij kij rękami i zrób 10 skrętów miednicy, nie zmieniając pozycji nóg. Powtórz kilka razy. To idealne ćwiczenie na wysmukłą talię.</li>
</ol>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zwierciadlo.pl/2012/zdrowie/joga-i-sport/piekne-cialo-5-najprostszych-cwiczen/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Liposukcja nie pomaga przy nadwadze</title>
		<link>http://zwierciadlo.pl/2012/zdrowie/porady/liposukcja-nie-pomaga-przy-nadwadze</link>
		<comments>http://zwierciadlo.pl/2012/zdrowie/porady/liposukcja-nie-pomaga-przy-nadwadze#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 12:48:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewa Nieckuła</dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[liposukca a nadwaga]]></category>
		<category><![CDATA[liposukcja a zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[sposoby radzenia sobie z nadwagą]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa dieta po liposukcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zwierciadlo.pl/?p=28050</guid>
		<description><![CDATA[Niepożądane wałki tłuszczyku na biodrach, brzuchu, pośladkach, udach można usunąć chirurgicznie. Tyle że metoda ta nie jest zamiennikiem ani ćwiczeń fizycznych, ani zdrowej diety. Okazuje się, że u kobiet po tym zabiegu rośnie ryzyko odkładania się tłuszczu wokół narządów wewnętrznych. Wygląda to tak, jakby organizm rekompensował sobie stratę w innym miejscu. Niewielka to pociecha, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niepożądane wałki tłuszczyku na biodrach, brzuchu, pośladkach, udach można usunąć chirurgicznie. Tyle że metoda ta nie jest zamiennikiem ani ćwiczeń fizycznych, ani<a href="http://zwierciadlo.pl/2011/zdrowie/zdrowa-dieta-ktora-pomoze-ci-schudnac" target="_blank"> zdrowej diety. </a>Okazuje się, że u kobiet po tym zabiegu rośnie ryzyko odkładania się tłuszczu wokół narządów wewnętrznych. Wygląda to tak, jakby organizm rekompensował sobie stratę w innym miejscu.</p>
<p>Niewielka to pociecha, że tej warstwy tłuszczu nie widać, więc nie szpeci urody sylwetki, jak ta podskórna. Tkanka tłuszczowa, która już po kilku tygodniach od zabiegu chirurgicznego, zaczyna się odkładać wewnątrz brzucha, jest o wiele groźniejsza dla zdrowia. Inicjuje rozwój cukrzycy typu II i chorób serca.</p>
<p>Negatywne strony liposukcji odkryla dr Fabiana Benatti z University of Sao Paulo, w Brazylii. Badała 36 kobiet, które miały niewielką nadwagę i poddały się zabiegowi odsysania tłuszczu, by usunąć jego nadmiar z okolic brzucha. Do czasu liposukcji raczej stroniły od ćwiczeń fizycznych. Połowa uczestniczek badania, w dwa miesiące po zabiegu, zaczęła aktywnie <a href="http://zwierciadlo.pl/2012/zdrowie/joga-i-sport/cwiczenia-w-domu%E2%80%93-brzuch-i-prostowniki-grzbietu" target="_blank">ćwiczyć</a> trzy razy w tygodniu. Druga część grupy pozostawała wierna dawnym przyzwyczajeniom. Po upływie czterech miesięcy kobiety, które były bierne przybrały na wadze, średnio o 10 proc. Te zaś, które przestrzegały reżimu ćwiczeń, nie utyły.</p>
<p>Nie wiadomo, dlaczego liposukcja zwiększa otłuszczczenie narządów wewnętrznych. Możliwe, że zabieg ten niszcząc „strukturę” podskórnych komórek tłuszczowych, aktywizuje komórki znajdujące się w głębi organizmu. Chirurdzy plastyczni ostrzegają, że liposukcja nie służy do leczenia otyłości. Liposukcji powinni się poddawać ludzie z niewielką nadwagą, przestrzegający zdrowej diety i aktywni fizycznie, którzy chcą pozbyć się wyjątkowo opornej na ich wysiłki fałdki tłuszczu. Teraz dochodzi jeszcze jedno zalecenie. Jeśli już liposukcja, to koniecznie wsparta reżimem ćwiczeń fizycznych po zabiegu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zwierciadlo.pl/2012/zdrowie/porady/liposukcja-nie-pomaga-przy-nadwadze/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Carlos Fuentes nie żyje</title>
		<link>http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/aktualnosci/carlos-fuentes-nie-zyje</link>
		<comments>http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/aktualnosci/carlos-fuentes-nie-zyje#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 12:36:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA["Śmierć Artemia Cruz"]]></category>
		<category><![CDATA["Spokojne sumienie"]]></category>
		<category><![CDATA["Stary Gringo"]]></category>
		<category><![CDATA["Terra Nostra"]]></category>
		<category><![CDATA[Carlos Fuentes]]></category>
		<category><![CDATA[literatura iberoamerykańska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zwierciadlo.pl/?p=28066</guid>
		<description><![CDATA[Pozostanie w naszej pamięci jako autor takich wybitnych dzieł jak &#8222;Śmierć Artemia Cruz&#8221;, &#8222;Stary Gringo&#8221;, &#8222;Terra Nostra&#8221;, czy &#8222;Spokojne sumienie&#8221;. To tylko niektóre z tytułów, bo Fuentes był twórcą niezwykle płodnym: pisywał sztuki teatralne, nowele, eseje, komentarze polityczne, współtworzył też magazyn literacki. Nigdy nie napisał autobiografii, mawiając, że &#8222;Odsuwanie od siebie własnej biografii jest jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pozostanie w naszej pamięci jako autor takich wybitnych dzieł jak &#8222;Śmierć Artemia Cruz&#8221;, &#8222;Stary Gringo&#8221;, &#8222;Terra Nostra&#8221;, czy &#8222;Spokojne sumienie&#8221;. To tylko niektóre z tytułów, bo Fuentes był twórcą niezwykle płodnym: pisywał sztuki teatralne, nowele, eseje, komentarze polityczne, współtworzył też magazyn literacki. Nigdy nie napisał autobiografii, mawiając, że &#8222;Odsuwanie od siebie własnej biografii jest jak odsuwanie od siebie śmierci. Napisać autobiografię to jak ryć słowa na własnym nagrobku&#8221;. Za swoją twórczość został uhonorowany m.in. Nagrodą Cervantesa, najbardziej prestiżowym wyróżnieniem w świecie hiszpańskojęzycznym.</p>
<p>Nie od razu media uwierzyły w śmierć pisarza. Dzień wcześniej w sieci pojawiła się informacja, że zmarł Gabriel Garcia Marquez, która okazała się okrutnym żartem, dlatego dokładnie sprawdzono informację o śmierci Fuentesa.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/aktualnosci/carlos-fuentes-nie-zyje/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miesiąc Fotografii w Krakowie</title>
		<link>http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/sztuka/miesiac-fotografii-w-krakowie</link>
		<comments>http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/sztuka/miesiac-fotografii-w-krakowie#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 11:59:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Fotografia w życiu codziennym]]></category>
		<category><![CDATA[Miesiąc Fotografii]]></category>
		<category><![CDATA[Miesiąc Fotografii w Krakowie]]></category>
		<category><![CDATA[Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha]]></category>
		<category><![CDATA[Photomonth]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zwierciadlo.pl/?p=28054</guid>
		<description><![CDATA[17 maja rozpocznie się jubileuszowa 10. edycja festiwalu Miesiąc Fotografii w Krakowie, którego istotną nowością jest Sekcja eksperymentalna. Wystawa Fotografia w życiu codziennym (Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki) została tak skonstruowana, aby pozwolić wszystkim chętnym aktywnie się w nią angażować. Będzie to możliwe np. poprzez dołączenie swoich prac do wystawy, posłanie w świat samodzielnie zrobionej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>17 maja rozpocznie się jubileuszowa 10. edycja festiwalu Miesiąc Fotografii w Krakowie, którego istotną nowością jest Sekcja eksperymentalna.</p>

<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/sztuka/miesiac-fotografii-w-krakowie/attachment/durina' title='Durina'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/Durina-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="JAN DURINA: Jan Durina, Migrena, z cyklu Czasem walczę, czasem rezygnuję, 2012 © Jan Durina" title="Durina" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/sztuka/miesiac-fotografii-w-krakowie/attachment/lichtanski' title='Lichtanski'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/Lichtanski-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Michał Lichtański, Bez tytułu, z cyklu Hotel, 2011 © Michał Lichtański" title="Lichtanski" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/sztuka/miesiac-fotografii-w-krakowie/attachment/makabresku' title='Makabresku'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/Makabresku-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Laura Makabresku, Laura Makabresku, z cyklu Księżyc jest tylko dla dorosłych, 09.07.2010 © Laura Makabresku" title="Makabresku" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/sztuka/miesiac-fotografii-w-krakowie/attachment/misiorny' title='Misiorny'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/Misiorny-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Dawid Misiorny, Przecież wiesz jak mi zależy, z cyklu Terapia, 2011 © Dawid Misiorny" title="Misiorny" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/sztuka/miesiac-fotografii-w-krakowie/attachment/sarello' title='Sarello'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/Sarello-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Mateusz Sarełło, Bez tytułu, z cyklu Martwa fala, 2012 © Mateusz Sarełło" title="Sarello" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/sztuka/miesiac-fotografii-w-krakowie/attachment/1-jason-evans_untitled_3_72dpi' title='1. JASON EVANS_Untitled_3_72dpi'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/1.-JASON-EVANS_Untitled_3_72dpi-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="JASON EVANS, Bez tytułu, z cyklu Zdjęcia do oglądania, 2007-2011" title="1. JASON EVANS_Untitled_3_72dpi" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/sztuka/miesiac-fotografii-w-krakowie/attachment/4-sally-mann_emmetts-bloody-nose_1985_72dpi' title='4. SALLY MANN_Emmetts Bloody Nose_1985_72dpi'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/4.-SALLY-MANN_Emmetts-Bloody-Nose_1985_72dpi-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="SALLY MANN, Zakrwawiony nos Emmeta, 1985 © Sally Mann. Dzięki uprzejmości Galerii Gagosian" title="4. SALLY MANN_Emmetts Bloody Nose_1985_72dpi" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/sztuka/miesiac-fotografii-w-krakowie/attachment/5-jerzy-lewczynski_portret_nn-portret-znaleziony-na-ulicy_1970_72dpi' title='5. JERZY LEWCZYNSKI_Portret_NN (Portret znaleziony na ulicy)_1970_72dpi'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/5.-JERZY-LEWCZYNSKI_Portret_NN-Portret-znaleziony-na-ulicy_1970_72dpi-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="JERZY LEWCZYŃSKI, Portret NN (Portret znaleziony na ulicy), 1970 Fotografia ze zbiorów Muzeum w Gliwicach" title="5. JERZY LEWCZYNSKI_Portret_NN (Portret znaleziony na ulicy)_1970_72dpi" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/sztuka/miesiac-fotografii-w-krakowie/attachment/3-aleksander-rodczenko_portret-matki-artysty_1924_72dpi' title='3. ALEKSANDER RODCZENKO_Portret matki artysty_1924_72dpi'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/3.-ALEKSANDER-RODCZENKO_Portret-matki-artysty_1924_72dpi-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="ALEKSANDER RODCZENKO, Portret matki artysty, 1924.  Zbiory Muzeum Moskiewskiego Domu Fotografii © Archiwum A. Rodczenko –W. Stiepanowa © Muzeum Moskiewski Dom Fotografii" title="3. ALEKSANDER RODCZENKO_Portret matki artysty_1924_72dpi" /></a>
<a href='http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/sztuka/miesiac-fotografii-w-krakowie/attachment/2-drzace-cialo_maurycy-gomulicki-typologie-sentymentalne-1999_72' title='2. DRZACE CIALO_Maurycy Gomulicki, Typologie sentymentalne, 1999_72'><img width="150" height="150" src="http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/05/2.-DRZACE-CIALO_Maurycy-Gomulicki-Typologie-sentymentalne-1999_72-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Maurycy Gomulicki, Typologie sentymentalne, 1999 Dzięki uprzejmości Galerii Piekary praca z wystawy &quot;Drżące ciało. Fotografia z kolekcji Cezarego Pieczyńskiego&quot;" title="2. DRZACE CIALO_Maurycy Gomulicki, Typologie sentymentalne, 1999_72" /></a>

<p>Wystawa <em>Fotografia w życiu codziennym</em> (Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki) została tak skonstruowana, aby pozwolić wszystkim chętnym aktywnie się w nią angażować. Będzie to możliwe np. poprzez dołączenie swoich prac do wystawy, posłanie w świat samodzielnie zrobionej kartki pocztowej z własnym zdjęciem czy też oddanie głosu w fotograficznych wyborach.</p>
<p>Odbywające się w przestrzeniach Bunkra Sztuki przez cały Miesiąc wydarzenia (akcje, instalacje, prezentacje, warsztaty czy seminaria) pozwolą widzom doświadczyć fotografii w jej różnych formach i odmianach – dotknąć, poznać, spróbować! Istotnym elementem Sekcji eksperymentalnej są dynamiczne stoiska modyfikujące formę ekspozycji – publiczność jest zachęcana, aby podejść do każdego z nich, aktywnie włączyć się w realizowane tam projekty i pozwolić efektom swoich działań zmienić przestrzeń wystawy. Duża część ekspozycji to przestrzeń otwarta, która wypełni się w czasie jej trwania efektami warsztatów czy spontanicznej działalności widzów. Na miejscu obecni będą wolontariusze, którzy w razie potrzeby chętnie pomogą i doradzą. Bezpłatny wstęp do Galerii pozwala swobodnie wracać, aby za każdym razem odkrywać wystawę na nowo.</p>
<p>Interdyscyplinarny projekt <em>Fotografia w życiu codziennym</em> stworzył zespół polskich animatorów, artystów i naukowców pracujący pod kuratorskim nadzorem uznanej brytyjskiej krytyczki Charlotte Cotton (autorki m.in. przewodnika po współczesnej fotografii artystycznej Fotografia jako sztuka współczesna). Kuratorem wystawy jest Karol Hordziej. Tematem wystawy są relacje fotografii i codzienności: wpływ fotografii na życie codzienne i wzajemne powiązania. W efekcie suma wszystkich projektów to zupełnie nowa propozycja podejścia do kwestii fotografii jako metody komunikacji, jej tożsamości i narodowej historii.</p>
<p>Wystawie<em> Fotografia w życiu codziennym</em> towarzyszy bogaty program wydarzeń, pozwalający każdemu znaleźć coś dla siebie – spotkania, warsztaty, wykłady czy dyskusje – przez cały Miesiąc.</p>
<p>Istotna data w kalendarzu to również 26 maja i VII Przegląd Portfolio – dla poważnie myślących o fotografii to doskonała okazja do spotkania i konsultacji ze światowej klasy profesjonalistami gotowymi służyć radą i praktycznymi wskazówkami.</p>
<h3>HARMONOGRAM WYDARZEŃ MFK 2012</h3>
<p>17 maja – 21 maja 2012 – weekend inauguracyjny;<br />
18 maja 2012 (piątek, godz. 18:00) – uroczyste otwarcie Festiwalu w galerii Starmach;<br />
22 maja – 16 czerwca 2012 – wydarzenia towarzyszące;<br />
26 maja 2012 – VII Przegląd Portfolio (godz. 11:00–17:30, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha);<br />
17 czerwca 2012 – zakończenie Festiwalu. Więcej na <a href="http://www.photomonth.com/">www.photomonth.com</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<blockquote><p><strong>Charlotte Cotton FOTOGRAFIA W ŻYCIU CODZIENNYM</strong><br />
Sekcja eksperymentalna Miesiąca Fotografii w Krakowie 2012<br />
Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki<br />
pl. Szczepański 3a, Kraków<br />
19.05–17.06.2012, godz. 11:00–18:00<br />
dwudniowa inauguracja projektu: 19–20.05.2012 (sob–nd)</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zwierciadlo.pl/2012/kultura/sztuka/miesiac-fotografii-w-krakowie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>


<!-- W3 Total Cache: Minify debug info:
Engine:             disk
Theme:              546a4
Template:           index
-->
<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Page Caching using apc

Served from: zwierciadlo.pl @ 2012-05-16 22:45:01 -->
