Skocz do zawartości


Porozmawiajmy o seksie: Ten pierwszy raz


15 odpowiedzi na ten temat

#1 admin1313654932

    Member

  • Members
  • 12 Postów:

Napisany 04 październik 2008 - 03:44

Czy utrata dziewictwa ma dla współczesnych nastolatków tak wielkie znaczenie jak jeszcze dla naszych babek? Czy nadal potrafi zaważyć na całym życiu? A może stała się pozbawionym większego znaczenia rutynowym aktem?


(...)

Komentowany tekst: [Ten pierwszy raz

#2 niezwyczajna

    New member

  • Members
  • 2 Postów:

Napisany 06 październik 2008 - 09:56

seks to inaczej-kochać się, nieprawdż? ja pomiędzy tymi słowami stawiam znak równości. według mnie jest to DOWÓD prawdziwej miłości, oddania się całkowicie drugiej osobie. a nawet owoc miłości. :)

#3 cavarro

    Member

  • Members
  • 14 Postów:

Napisany 12 październik 2008 - 12:17

Utrata dziewictwa ma dokładnie takie znaczenie, jakie nadali mu rodzice dziecka. Nie raz już rozmawiałam z córka na ten temat. Stawiałam zawsze na to, aby pierwszy raz nie był przypadkowy, by był z czułym i delikatnym partnerem,mniej ważne było kiedy to nastąpi. Ważnym jest kto to jest, gdzie ma się to odbyć (spokojne miejsce,nie dyskoteka), z jakim nastawieniem( czułość i dbałość o partnera). Uważam, że pierwszy raz powinien być czuły i delikatny. Przede wszystkim. Wtedy ma pozytywne zabarwienie na całe życie, wtedy seks kojarzy się z bliskością i szacunkiem do odczuć partnera. Nie wierzę, że pospieszny seks w dyskotekowej toalecie nie jest gwałtem, gdy dziewczyna czy chłopiec robią to po raz pierwszy- gwałtem na delikatności, uczuciach, granicach. Twierdzę, że pierwszy raz jest bardzo znaczący dla całego późniejszego seksualnego życia. Wszystkie nasze pierwsze razy, czy to związane z seksem, czy nauka języka, czy pierwszą pracą narzucają pewien wzór na dalsze lata.
A jak na mięsożerców- to i tak mamy w sobie zaskakująco wiele wrażliwości.

#4 Pimpinellanisum

    New member

  • Members
  • 6 Postów:

Napisany 23 listopad 2008 - 09:35

Zawsze sądziłam, że przykładanie tak wielkiego znaczenia do pierwszego razu jest zdecydowanym nadużyciem. Dopiero z czasem pojęłam, ze wszystkie tamte przeżycia siedzą gdzieś pod skórą i dopiero teraz zaczynam pojmować jak wielkie mają znaczenie, jak wielki mają wpływa na wiele moich decyzji.

#5 Guest

    New member

  • Members
  • 0 Postów:

Napisany 29 grudzień 2008 - 01:42

Dla mnie nigdy "ten pierwszy raz" nie był czyms mega ważnym. Traktowałam go niemal jak zabieg, coś przez co trzeba przejść. Pierwszy raz przeżyłam bez emocji w wieku 20 lat, bez wzniosłych uczuć z chłopakiem, którego nie kochałam, ale lubiłam i pożądałam. Przerażona byłam ilością krwi,ale nie tego,że to się właśnie stało. Po wszystkim się popłakałam. On zachował się wzorowo biorąc pod uwagę, że nie byliśmy ze sobą zbyt blisko. Połączyło nas pożadanie i tyle,a ja gdzieś tam w duchu nie bałam mu się zaufać.

Jak to wydarzenie odbiło się na mojej przyszłości?
Stuknęło nam 6 lat związku.
Tak, jesteśmy razem. Miłość przyszła trochę poźniej, ale za to trwa do dzisiaj i jest bardzo intensywna. Super się dogadujemy w łóżku i poza nim. Na podejście do spraw łóżkowych nie miało znaczenia, czy przeżyłam super orgazm albo jak długa była gra wstęna. Duże znaczenie miało zachowanie partnera. Zachował się dojrzale i wiedział,że najważniejsza PO jestem ja i to co ja czuję. Może dlatego, że on miał doświadczenie a ja nie? Dla mnie to wszystko było nowe, dla niego też,ale nie aż tak bardzo jak dla mnie.

Co powiedziałabym młodszej siostrze gdyby spytała czy warto wcześniej zaliczać?
Jeśli masz wątpliwości nie rób tego. Przeżycie "tego pierwszego razu" z osobą, której można zaufać (+ którą się kocha) jest warte czekania. Ja miałam szczęście. Zaryzykowałam, zaufałam i jestem szczęśliwa. Ale nie wszystkim się udaje. Nie słychaj innych, słuchaj siebie i swoich uczuć, przeczuć i wszystkich innych kobiecych sekretów. :D

#6 Guest

    New member

  • Members
  • 0 Postów:

Napisany 29 grudzień 2008 - 03:04

Zanim przeżyłam swój pierwszy raz uważałam, że powinno to nastąpić z kimś wyjątkowym. Dlatego kiedy na pierwszym roku studiów prawie przespałam się z kolegą ze studiów pod wpływem dużej ilości alkoholu, czułam wstyd przed sobą. Dla tego chłopaka okazała to się być tylko przygoda, a mi z czasem coraz bardziej zaczęło na nim zależeć. Próbowałam to z siebie wyprzeć, zaprzeczając przed wspólnymi znajomymi i nie rozmawiając z nim prawie w ogóle, a on w tym czasie zakochał się w innej co mnie bardzo zabolało . Mój pierwszy raz nastąpił kilka miesięcy później z chłopakiem, z którym się zaczęłam spotykać i który bardzo nalegał. Był to okres wielkiego zamieszania uczuciowego w moim życiu. Potem byliśmy razem przez kilka miesięcy. Od początku był to związek z datą ważności gdyż on kończył studia i wracał do swojego kraju a ja wyjeżdżałam na stypendium. W łóżku było nam dobrze. On mowił, że się we mnie zakochał ale ja tego nie odwzajemniałam. Okazało sie, że jestem w ciąży i wszelkie uczucia wygasły: ja czułam wręcz niechęć do niego, on nie chciał dziecka - szybko poroniłam i sie definitywnie rozstaliśmy. Kilka miesięcy później zakochałam się ze wzajemnością od pierwszego wejrzenia we wspaniałym mężczyźnie, który jak się dowiedział o wszystkim wykazał wielkie zrozumienie i nie nalegał. Nasz pierwszy raz był nie planowany, spontaniczny, pełen miłości i delikatności, po prostu wyjątkowy i tak jest teraz za każdym razem. Jesteśmy razem ponad 2 lata i w sierpniu się pobierany.
Dlatego czasem warto czekać na tego wyjątkowego mężczyznę i nie poddawać się presji otoczenia.

#7 Guest

    New member

  • Members
  • 0 Postów:

Napisany 31 grudzień 2008 - 08:38

co to znaczy moj pierwszy raz..?tu jest blad kiedy skupiamy sie na czasowniku .osobiscie moze to byc toaleta w tempie rakiety tu sie nie ma czym delektowac i to rozumiec .wazne jest z kim to ma byc ze mu tak ufamy....chyba ze nie...tym samym okreslamy siebie..........magik spiewal....ze mnie robisz idiote?z siebie robisz idiote!

#8 Lara Croft

    Member

  • Members
  • 15 Postów:

Napisany 22 czerwiec 2009 - 01:20

Ja mam miłye wspomnienia z mojego pierwszego razu. To była moja pierwsza miłość. Z nim przeżyłam mój pierwszy pocałunek i pierwszą randkę! A najśmieszniejsze jest to, że poznałam go w internecie! Na jakimś portalu randkowym, randki internetowe czy coś. Myślalam, że tam tylko jacyś zboczeńcy siedzą, a tu miła niespodzianka. Wtedy on był moim wymarzonym mężczyzną. Nie jesteśmy już parą, ale jak to mówią stara miłość nie rdzewieje. Jakieś uczucia zawsze będa.

#9 DamaPink

    New member

  • Members
  • 5 Postów:

Napisany 23 czerwiec 2009 - 11:49

Mój pierwszy raz był z moim najlepszym przyjacielem, któremu bezgranicznie ufałam ale nie kochałam, kilka razy zbliżaliśmy się niebezpiecznie do siebie i z rozsądku się wycofywaliśmy, ale było między nami niezwykłe napięcie. To był bardzo dziki wieczór, ale skończył się niestety zakończeniem przyjaźni, okazało się, że nie starczyło man odwagi żeby przejśc na inny etap, a powrotu nie było. Ale do dziś wolę żeby mój facet był przede wszystkim moim najlepszym przyjacielem. Tak naprawdę pierwsze zbliżenie z nowym mężczyzną jest zawsze jak pierwszy raz, przynajmniej dla mnie

Ten post był edytowany przez DamaPink dnia: 23 czerwiec 2009 - 11:53


#10 Lara Croft

    Member

  • Members
  • 15 Postów:

Napisany 23 czerwiec 2009 - 11:57

zgadzam się! Nowy mężczyzna to jak pierwszy raz, ale jak się ich ma sporą sumkę za sobą, to już nie jest jak na początku. Ja mam dwie one night stand za sobą i po nich jakoś nie mam żadnych zahamowań przy pierwszym seksie z nowym partnerem. Nie sądzę, aby moje doświadczenia do pozytywnych należały, ale co się stało to się nie odstanie. Seks z przyjacielem nie wchodzi u mnie w rachbę, tak jakoś dziwnie potem! Przyjaźń zawsze się posypie, a nie wiadomo czy związek się z tego rozwinie. Co masz na myśli pisząc "dziki wieczór"? ;-)

#11 DamaPink

    New member

  • Members
  • 5 Postów:

Napisany 23 czerwiec 2009 - 12:44

znasz taką piosenkę

"malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny"

zdradzę tylko tylę do domu wróciłam cała podrapana

#12 Lara Croft

    Member

  • Members
  • 15 Postów:

Napisany 24 czerwiec 2009 - 07:20

Seks na łonie natury?? Wow! To musiało być niezłe przeżycie! Ja mieszkam w dużym mieście, więc musiałabym iść z moim partnerem do parku, a to trochę niebezpieczne. Albo wyjechać za miasto na piknikową randkę z winkiem. Nie ma to jak gorąca, choć bolesna przygoda! Myślę, że pierwszy seks powinien być naprawdę przemyślaną decyzją, w końcu to wydarzenie pamięta się do końca życia.

#13 Dyskrecja

    Member

  • Members
  • 20 Postów:

Napisany 22 październik 2009 - 03:47

Dlatego bardzo ważne jest aby trafić na odpowiedniego partnera,niekoniecznie starszego... Chodzi mi bardziej o kogoś odpowiedzialnego. Myśle ze to jeden z najważniejszych momentów w życiu i tą decyzje trzeba przemyśleć.

#14 Guest

    New member

  • Members
  • 0 Postów:

Napisany 23 marzec 2010 - 09:43

Mój pierwszy raz.? Ni c specjalnego, złe miejsce, zły czas, zła osoba. [?]

Czytam Wasze odpowiedzi i mam pewne wątpliwości.
Czy ten pierwszy raz jest tak bardzo mega ważny.? Ja go prawie nie pamiętam.
Kolejne zbliżenia fizyczne z innymi mężczyznami też nie były fascynujące.

A teraz.?
Jestem z Mężczyzną, który pokazał mi seks w zupełnie innym świetle.
Kochać się z kimś to coś wręcz niesamowitego, ale....
najważniejsze jest uczucie między tym dwojgiem ludzi.
Bez TEGO uczucia nie ma nic.

#15 porcelanowySlon

    New member

  • Members
  • 1 Postów:

Napisany 28 lipiec 2011 - 10:41

Kochać się z kimś kogo się kocha jest cudownym przeżyciem, dopełnieniem miłości...
Znam to. Mój mężczyzna umie się ze mną kochać, jest namiętnym, czułym kochankiem, wystarczyło że zamówił darmowy kurs Mistrza Seksu, a nasze życie erotyczne zaczeło kwitnąć :)

#16 kepaan

    New member

  • Members
  • 1 Postów:

Napisany 12 grudzień 2011 - 06:10

moim zdaniem pierwszy raz powinien byc przemyslany.Jezeli oboje sie kochacie to jedna strona zrozumie jezeli nie bedzie gotowa na ten pierwszy raz :)





1 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników