Skocz do zawartości


Autonomia, czyli płynę własnym kursem


9 odpowiedzi na ten temat

#1 olamijakoska

    Advanced Member

  • Administrators
  • 209 Postów:

Napisany 26 marzec 2010 - 09:42

(...)Ale co to znaczy być sobą? Nie ustępować?

– Być sobą to nie znaczy być zawsze takim samym i mieć raz na zawsze ustalony pogląd na wszystko. Autonomia nie ma nic wspólnego z zamknięciem się w skorupie dogmatyzmu. Bycie sobą jest procesem dynamicznym. Stawaniem się. Nadążaniem za nieustannie zmieniającą się rzeczywistością. Skoro autonomia jest córką pokory, to być sobą znaczy podążać w swoim kierunku, nawet jeśli wszyscy inni płyną w przeciwną stronę. Jak w żeglarstwie: wyznaczamy sobie cel, a potem płyniemy do niego niezależnie od nieprzychylnych wiatrów. Drogi prowadzące do celów wartych osiągnięcia nigdy nie są proste.(...)


Komentowany artykuł: Autonomia, czyli płynę własnym kursem

#2 Guest

    New member

  • Members
  • 0 Postów:

Napisany 30 marzec 2010 - 03:26

Myślę, że jest to trudne zwłaszcza w naszym kraju. Tutaj wielu ludzi "wymaga" od nas, żebyśmy dopasowali się do dawno ustalonych standardów. Jeśli robimy coś po swojemu jesteśmy odrzucani, krytykowani, czasem wręcz kończy się to wyeliminowaniem z towarzystwa. Mieszkałam przez jakiś czas w Niemczech i tam było wszystko jedno ludziom, co robisz, jakie masz poglądy, jaką ścieżką podążasz w życiu. Spróbujmy głośno powiedzieć w Polsce: jestem buddystą. Albo: mam 26 lat i jestem rozwiedziona. Trudno jest iść własną ścieżką w naszym kraju.

#3 koralina

    Advanced Member

  • Members
  • 78 Postów:

Napisany 30 marzec 2010 - 03:51

Wydaje mi się, że z tą autonomią to nie do końca jest tak, że resztę ma nie obchodzić co robi dana jednostka. Znacznie łatwiej byłoby żyć w społeczeństwie tolerancyjnym i nie nachalnym, w którym na głos można wypowiedzieć swoje zdanie. Łatwiej byłoby być akceptowanym i jednocześnie nie ocenianym. Jednak by tak się stało, w pierw musimy sami przestać oceniać, dokonywać osądów na poziomie wrażeń czy emocji.

Wydaje mi się, że przy "autonomii", przynajmniej tej w moim zrozumieniu istnieje ryzyko zostaniem uzurpatorem. Związane jest to właśnie z kwestią oceniania/akceptowani/nietolerowania.

#4 Lupus

    Advanced Member

  • Members
  • 38 Postów:

Napisany 31 marzec 2010 - 11:36

Ja zawsze chadzam własnymi ścieżkami. Oczywiście jako że żyję w kraju opuszczonej zasłony konwenansów oraz utartych schematów działania i życia, płacę za to często niemałą cenę. Niemniej jestem tego świadom i nie zamierzam rezygnować z mojej drogi tylko dlatego, że komuś się to może nie podobać.

Uważam się za jednostkę wolną, autonomiczną (może nie w 100% bo tego chyba nikt nie może o sobie powiedzieć), ale na pewno bardziej niż inni. Obrałem własny kurs, który dla wielu nie jest po drodze no i tak kroczę w pojedynkę samotną ulicą moich marzeń. Moja wolność polega na tym, że te trudności udaje mi się ignorowac, nie poddaję sie presji z różnych stron i żyję tak jak chcę. Dopóki nie robie nikomu krzywdy to uważam, że ta droga jest właściwa (dla mnie) i mimo tego, że zdaję sobie sprawę iż nie zawsze będzie łatwo, nie oglądam się na innych tylko robię swoje.

Najważniejsze to robić to co nam w duszy gra i czerpać z tego przyjemność. Resztę zostawić w tyle.

#5 da-nusia

    Advanced Member

  • Members
  • 41 Postów:

Napisany 31 marzec 2010 - 03:47

Lupus - gratuluję!!!

mógłbyś opisać skąd czerpiesz siły?
www.newagedesign.pl/

#6 Lupus

    Advanced Member

  • Members
  • 38 Postów:

Napisany 06 kwiecień 2010 - 08:29

Siłę daje mi pasja. To jej się oddaję w całości i dzięki temu nie oglądam się na innych. Stworzyłem sobie taki trochę autystyczny świat, do którego rzadko kiedy kogoś dopuszczam. Świa ten daje mi ukojenie i nadaje sens mej egzystencji. Właściwie nic więcej mi nie potrzeba, dzięki temu mogę sobie pozwolić na luksus nie oglądania się na innych.

#7 tomaszmk

    New member

  • Members
  • 1 Postów:

Napisany 14 czerwiec 2010 - 01:13

Bycie sobą nie jest egoizmem , wymaganie od innych aby żyli tak jak my chcemy jest. Stad się biorą potem pretensje, rozczarowania. Drugą sprawą jest strach przed utratą kontroli nad kimś kto się czuje wolny i niezależny, a ludzie tego nie bardzo lubią. Trzecia to to, że nauczenie się mowienia "nie" tak bardzo upraszcza życie, tylko nasze "uwarunkowania" najczęściej na to nam samym nie pozwalają - bo tak nas wychowano aby postępować wbrew sobie, aby uśmiechać się lub być dobrym "po mimo wszystko" ... a gdzie tu radość "ja" ?
Serdecznie pozdrawiam, Tomek.
---------------------------------------
"Natura deszczu zawsze jest taka sama - pozwala rosnąć kwiatom w ogrodach i cierniom na bagnach"

#8 paulus23

    Member

  • Members
  • 17 Postów:

Napisany 21 czerwiec 2010 - 03:11

Warto zaakceptować fakt, że nie jesteśmy doskonali i wcale nie musimy tacy być a nasze słabości nie niwelują naszych zalet.

#9 mika

    New member

  • Members
  • 1 Postów:

Napisany 28 grudzień 2011 - 12:54

Zgadzam się, że pasja daje pole do autonomii. Trzeba się jednak wystrzegać przesady, bo pewien stopień zależności jest wpisany w nasze życie, dlatego jednostkom radykalnie autonomicznym robi się "nie po drodze" z życiem, stają się nieco autystyczne. A to prowadzi do osamotnienia i świat, który miał stać się bogatszy dzięki pasji, okazuje się zubożony...

#10 marita

    Member

  • Members
  • 14 Postów:

Napisany 19 luty 2012 - 12:27

Ja od 3 lat mam swoje motto "Idź swoją drogą , a ludzie niech mówią , co chcą."- Alighieri Dantte


Wybrałam owe motto dlatego że miałam bardzo trudny okres życia.Trafiłam na terapię dla osób współuzależnionych(mam męża pijącego)Krytyka była ogromna , stałam się pośmiewiskiem dla wszystkich w otoczeniu , zwłaszcza rodzinnym.Terapia działała na mnie jak balsam , bo tego chciałam i dążyłam do osiągnięcia właściwego celu.Stałam się bardziej samodzielna i odważna .Nie bałam się podejmować właściwych decyzji , czasami trudnych.Mam pracę która daje mnie radość- praca w ogrodnictwie. Co prawda jest ciężka, ale to moja pasja.Jak będę miała siłę i zdrowie to będę pracować.To jest prawda jeżeli idzie się własną ścieżką to możemy mieć wrogów.Ja np . jak mam wypocząć to w takim miejscu gdzie będzie mnie dobrze .Ale czasami ktoś z zewnątrz tego nie rozumie i na siłę chce mnie uszczęśliwić np. wczasy w Egipcie.A mnie to nie bawi.Pozdrawiam.





1 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników