Skocz do zawartości


Medytacje oświęcimskie


1 odpowiedzi na ten temat

#1 olamijakoska

    Advanced Member

  • Administrators
  • 209 Postów:

Napisany 26 sierpień 2010 - 10:06

(...) Przez pięć dni słucham głosów Auschwitz i Birkenau razem z ludźmi z całego świata. Buddystami, żydami, katolikami, muzułmanami. Potomkami ofiar, potomkami katów i osobami niezwiązanymi z tym miejscem. Stałymi bywalcami medytacji oświęcimskich (odbywają się po raz 16.) i nowicjuszami. Pod Ścianą Śmierci. W barakach – muzeum, gdzie bezgłośnie krzyczą góry znoszonych butów, włosów, walizek, misek, grzebieni. Na gruzach krematoriów. Na rampie. W łaźni.
Małgorzata Jakubczak prowadzi jedną z kilkuosobowych grup, na które podzieleni są uczestnicy medytacji: – Kto tu przyjeżdża? Ludzie zaangażowani, którzy chcą coś zrobić dla świata. Po co? Uświadomiłam to sobie, kiedy ktoś określił medytacje jako rekolekcje, czyli „przypominanie”. Przyjeżdżamy wszyscy po to, żeby przypomnieć sobie, co to znaczy człowiek. A może co nie powinno znaczyć. (...)

#2 juicy_lucy

    Member

  • Members
  • 26 Postów:

Napisany 11 wrzesień 2010 - 10:51

Moim zdaniem, to bardzo dobry pomysł, aby organizować przedsięwzięcia tego typu. Nie można zapominać o zbrodniach popełnionych w tamtych czasach. I musimy zawsze pamiętać, aby nie utracić po raz kolejny naszego człowieczeństwa.




Dodaj odpowiedź



  


1 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników