O tym tak naprawdę mało się mówi. Narcyz jest osobą, która w swoim wnętrzu przeżywa rodzaj wewnętrznej walki. Głównie skupiamy się na tym, że zapatrzeniem w siebie krzywdzi swoje najbliższe otoczenie, współpracowników. W moim bliskim otoczeniu znajduję się narcyz totalny, to już nie grupa jakiś cech charakteru to bardzo silne, zaawansowane zaburzenie osobowości. Przewertowałam wiele książek, poradników, prac, lecz żadna nie mówi jak sobie dobrze radzić z narcyzem (najlepsza rada - uciekać gdzie pieprz rośnie), a jeżeli jest się w jakiś sposób od takiej osoby uzależnionym, np. w stosunku matka-dziecko, gdzie nie można tak łatwo po prostu zostawić tej osoby samej sobie? Jak zachowywać się w stosunku do narcyza? Jak od niego czegoś wymagać, w jaki sposób nie dać się jego manipulacji? Czy da się jakoś wyleczyć taką osobę, ponieważ z moich obserwacji wynika, że się nie da, ponieważ narcyz tkwi w zbyt głęboko w swoich przekonaniach. Jak obcować z takim człowiekiem na co dzień? Mówię o krytycznym przypadku, w którym występuje 99,9% wszystkich objawów spisanych w charakterystyce tego zaburzenia. Dlaczego jest tak mało informacji jak z takim człowiekiem współżyć? Czyżby się nie dało?
Narcyzm
Rozpoczęte przez ritapage, sty 24 2011 10:40
3 odpowiedzi na ten temat
#2 Guest_inka_*
Napisany 28 listopad 2011 - 07:59
ritapage, o 24 styczeń 2011 - 10:40 , powiedział:
O tym tak naprawdę mało się mówi. Narcyz jest osobą, która w swoim wnętrzu przeżywa rodzaj wewnętrznej walki. Głównie skupiamy się na tym, że zapatrzeniem w siebie krzywdzi swoje najbliższe otoczenie, współpracowników. W moim bliskim otoczeniu znajduję się narcyz totalny, to już nie grupa jakiś cech charakteru to bardzo silne, zaawansowane zaburzenie osobowości. Przewertowałam wiele książek, poradników, prac, lecz żadna nie mówi jak sobie dobrze radzić z narcyzem (najlepsza rada - uciekać gdzie pieprz rośnie), a jeżeli jest się w jakiś sposób od takiej osoby uzależnionym, np. w stosunku matka-dziecko, gdzie nie można tak łatwo po prostu zostawić tej osoby samej sobie? Jak zachowywać się w stosunku do narcyza? Jak od niego czegoś wymagać, w jaki sposób nie dać się jego manipulacji? Czy da się jakoś wyleczyć taką osobę, ponieważ z moich obserwacji wynika, że się nie da, ponieważ narcyz tkwi w zbyt głęboko w swoich przekonaniach. Jak obcować z takim człowiekiem na co dzień? Mówię o krytycznym przypadku, w którym występuje 99,9% wszystkich objawów spisanych w charakterystyce tego zaburzenia. Dlaczego jest tak mało informacji jak z takim człowiekiem współżyć? Czyżby się nie dało?
Nie da sie współzyc z narcyzem - próbowałam mu wytłumaczyc jego krzywdzace zachowanie -obiecał jedynie, ze moze najwyzej zaprzestać nagłego /bez mojej wiedzy/ wychodzenia wieczorami z domu I to na 2-3 godziny. Dokad?Licho wie, Odkryłam tylko, ze komórke w tym czaasie miał zajetą, a lubił dłuuugo pogadac np, z "mamusią", tóra mieszka bardzo daleko.Na ten czas zostawial mnie /czy chcialm czy ni mnie wcale nie kocha/ a zapewnial, o goracej milosci/, mną manipuluje, potrafi byc okrutny, traktowac mnie jak śłużąca, zwłaszcza dla swojej niesprawnej zupelnie córki, upokarzać i nieslusznie obwiniac. Zgodzil sie ze mna, ze mial trudne dziecinstwo, ze "mamusia" nie miala dla niego czasu i byla surowa. Ale nie przyjal do wiadomosci, ze jest narcyzem, choc byl jak cholera... Teraz ten nieszczesny czlowiek /wdowic/ szuka "miłosci|" w portalacvh randkowych i matrymonialnych...Ze mna mu nie wyszlo - bylam za madra. Uwazajcie, dziewczyny!
#3
Napisany 14 luty 2012 - 05:18
Tak jak wyżej, nie da się stworzyć funkcjonalnego z narcyzem. Narcyzm to zespół cech psychopatycznych. Leczenie jest raczej niemożliwe. Terapia może tylko pogarszać sprawę. Zdobywana podczas terapii wiedza psychologiczna, jest następnie wykorzystywana do dalszych manipulacji. Jeśli to tylko możliwe, dla własnego dobra trzeba zerwać z taką osobą wszelkie kontakty.
#4 Guest_Mary_*
Napisany 15 luty 2012 - 04:06
Polecam książki zagraniczne, niestety w Polsce ich brak, poza wydanym przez Jacka Santorskiego poradnikiem Niny Brown "Kocham narcyza". Najlepszymi pracami o narcyzmie są znakomite książki Sama Vaknina i Keitha Campbella. Ale ostrzegam - choć są wnikliwe, odzierają ze złudzeń, narcyzm patologiczny jest w zasadzie nieuleczalny.
Dodaj odpowiedź

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników












