Kultura

Hailee Steinfeld – Jestem strasznie niedorosła

Bardzo młoda (14-letnia), niepozorna dziewczyna, która jedną swoją rolą w filmie braci Coen zawojowała całe Hollywood i zdobyła nominację do Oscara za występ w „Prawdziwym męstwie”. Nam opowiada o swojej przygodzie z kinem i pracy na planie tej produkcji.

Jan Komasa – Portret nadwrażliwców

Jan Komasa zasłynął w 2005 roku realizując jedną z trzech nowej w głośnym projekcie filmowym „Oda do radości”. Teraz w kinach można oglądać jego najnowszy obraz pt. „Sala samobójców”, który właśnie wchodzi do polskich kin. O filmie, pracy nad nim oraz inspiracjach, które miały wpływ na jego ukształtowanie rozmawiają Piotr Czerkawski oraz Marcin Sobczak.

Fighter

Film o bokserach, w którym najciekawsze konfrontacje odbywają się poza ringiem. Główna w tym zasługa świetnego scenariusza i znakomitej gry aktorskiej.

Jeff Bridges – Czuję, że miałem sporo szczęścia

Choć nie wygląda, jest już weteranem kina. Debiutował przed kamerą jako dziecko, a po raz pierwszy zrobiło się o nim głośno przy okazji obrazu „Ostatni seans filmowy” w 1971 roku. Jeff Bridges to z pewnością jeden z najbardziej doświadczonych aktorów, ostatnio coraz częściej zauważany i doceniany, czego najlepszym dowodem są prestiżowe nagrody, w tym te najważniejsze – Oscary. W 2010 roku otrzymał statuetkę za rolę w filmie „Szalone serce”. W tym roku był ponownie nominowany, ale tym razem przegrał z Colinem Firthem.

Sala samobójców

W debiucie Komasy, co rzadkie w polskim kinie, obyczajowość młodych ludzi pokazana jest bez protekcjonalności, ich problemy potraktowane
z należytą powagą, dialogi maturzystów nie trącą wreszcie sztucznością. Świat wirtualnych spotkań młodzieży świetnie zrealizowany komputerowo stanowi sugestywne dopełnienie szkolno-domowej rzeczywistości.

Gra z obrazem, gra o obraz

Amerykańska artystka-fotograf Nan Goldin od lat pokazuje świat, którego teraźniejszość mija wraz z kliknięciem migawki aparatu fotograficznego. Mimo że jej prace często są prezentowanie w formie slajdów, stają się poruszone i niestabilne. Jej prace nie wymagają muzealnego oświetlenia ani publiczności, która z kieliszkiem dobrego wina w dłoni i nieznacznym zblazowaniem koneserów sztuki oceni wartość zdjęć. Nie ma powodu, żeby stawiać mur między sacrum sztuki i profanum życia i nie uważać świata za jeden wielki obraz.

Mariusz Szczygieł „Gottland”

Polacy przeważnie postrzegają swoich południowych sąsiadów przez pryzmat piwa, dobrodusznego wojaka Szwejka, zabawnego języka i konformizmu. Do tej wyliczanki może dołączyć jeszcze Pragę, która – słusznie zresztą – zyskała w Polsce opinię jednego z najpiękniejszych miast świata.

Clint Mansell (według Czajkowskiego) „Black Swan – Muzyka z filmu”

Muzyka do filmu o nowojorskich balerinach jest w założeniu „dekonstrukcją Czajkowskiego”. Mansell – wsławiony choćby muzyką do „Requiem dla snu” – zmierzył się z dziełem uznawanym za największy balet w dziejach. Lecz wysłuchał Czajkowskiego uważnie, zafascynowały go fenomenalne orkiestracje oryginału.

Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł

Surowy, pozbawiony formalnych atrakcji styl opowiadania nakierowuje uwagę widza na to, co najważniejsze – wydarzenia i ludzi, którym ten film poświęcono.

Wszystko w porządku

Na pierwszy rzut oka ta rodzina może wydawać się – zwłaszcza w Polsce – dziwaczna, a nawet wynaturzona. Czym dłużej jednak przyglądamy się ich zachowaniom, zwyczajom, relacjom, tym bliżsi nam się stają.