Kubik kawy

Kubik: Polacy na Nicea 2013 World of Coffee!

No i stało się. World of Coffee – impreza organizowana przez Speciality Coffee Association Europe dobiegła końca. Duża część światowego środowiska kawowego brała udział w nicejskiej imprezie połączonej z targami, warsztatami, dyskusjami, które wieczorami przenosiły się na plaże. Ale przede wszystkim kibicowała.

Kubik o polskich palarniach

Dzisiaj będzie patriotycznie. Albo lokalnie. Będzie o palarniach. Polskich. Lokalnych. I o kawiarniach, które z ich produktów korzystają. O ludziach, którzy robią dobrą robotę i starają się związać koniec z końcem. Tutaj. Na miejscu. I będzie o wyborach.

Kubik: kawa w Berlinie

No dobrze. Czasami tak bywa, że dzieje się dużo rzeczy dookoła i nie wiadomo w co ręce włożyć i nagle stałe zajęcia gdzieś nam uskakują i nie można ich dogonić, ale właśnie się udało. |No dobrze. Czasami tak bywa, że dzieje się dużo rzeczy dookoła i nie wiadomo w co ręce włożyć i nagle stałe zajęcia gdzieś nam uskakują i nie można ich dogonić, ale właśnie się udało. |No dobrze. Czasami tak bywa, że dzieje się dużo rzeczy dookoła i nie wiadomo w co ręce włożyć i nagle stałe zajęcia gdzieś nam uskakują i nie można ich dogonić, ale właśnie się udało. |No dobrze. Czasami tak bywa, że dzieje się dużo rzeczy dookoła i nie wiadomo w co ręce włożyć i nagle stałe zajęcia gdzieś nam uskakują i nie można ich dogonić, ale właśnie się udało.

Kubik: i znowu Warszawa

Po pierwsze wydarzyły się targi EuroGastro. Ta impreza od lat skupia większość wydarzeń związanych z…

Kubik na jawie w Javie i w Szczecinie

Szczecin to taka moja niespełniona miłość. Bardzo lubię swoje krótsze i dłuższe wizyty w tym mieście. I nie tylko z tego powodu, że wysiadacie z pociągu, czy innego środka lokomocji i od razu powietrze jest inne, wilgoć taka słonawa, zapach morza, które jest nieopodal, ale też samo miasto potrafi być wspaniałe. Szerokie aleje z pięknymi, wysokimi kamienicami.Gwiaździsty układ zabudowy (tak, tak, Paryż też ma taki). Mnóstwo zieleni. Pięknie. Szczególnie jak jest ciepło. Jedyne czego nigdy nie mogłem zrozumieć, to fakt, że prawie nigdzie nie można dobrze zjeść. I absolutnie nigdzie wypić dobrej kawy. |Szczecin to taka moja niespełniona miłość. Bardzo lubię swoje krótsze i dłuższe wizyty w tym mieście. I nie tylko z tego powodu, że wysiadacie z pociągu, czy innego środka lokomocji i od razu powietrze jest inne, wilgoć taka słonawa, zapach morza, które jest nieopodal, ale też samo miasto potrafi być wspaniałe. Szerokie aleje z pięknymi, wysokimi kamienicami.Gwiaździsty układ zabudowy (tak, tak, Paryż też ma taki). Mnóstwo zieleni. Pięknie. Szczególnie jak jest ciepło. Jedyne czego nigdy nie mogłem zrozumieć, to fakt, że prawie nigdzie nie można dobrze zjeść. I absolutnie nigdzie wypić dobrej kawy. |Szczecin to taka moja niespełniona miłość. Bardzo lubię swoje krótsze i dłuższe wizyty w tym mieście. I nie tylko z tego powodu, że wysiadacie z pociągu, czy innego środka lokomocji i od razu powietrze jest inne, wilgoć taka słonawa, zapach morza, które jest nieopodal, ale też samo miasto potrafi być wspaniałe. Szerokie aleje z pięknymi, wysokimi kamienicami.Gwiaździsty układ zabudowy (tak, tak, Paryż też ma taki). Mnóstwo zieleni. Pięknie. Szczególnie jak jest ciepło. Jedyne czego nigdy nie mogłem zrozumieć, to fakt, że prawie nigdzie nie można dobrze zjeść. I absolutnie nigdzie wypić dobrej kawy.

Kubik wpada na kawę

No i stało się. W ciągu jednego tygodnia zdarzyło się więcej ciekawych rzeczy niż można się było spodziewać. Ba! Więcej niż można ogarnąć, zachowując równocześnie spokój ducha i świeżość ogólnie pojętą. |No i stało się. W ciągu jednego tygodnia zdarzyło się więcej ciekawych rzeczy niż można się było spodziewać. Ba! Więcej niż można ogarnąć, zachowując równocześnie spokój ducha i świeżość ogólnie pojętą. |No i stało się. W ciągu jednego tygodnia zdarzyło się więcej ciekawych rzeczy niż można się było spodziewać. Ba! Więcej niż można ogarnąć, zachowując równocześnie spokój ducha i świeżość ogólnie pojętą.

Kubik: Kopi Luvak i inne przyjemności

Stało się tak ostatnio, że w moje ręce wpadły tajemnicze czarne pudełka z napisem Exotica. Pod napisem był złoty łepek sympatycznego zwierzaka, duży napis Kopi Luwak (tak, tak, to owiana sławą kawa uzyskiwana w wyniku częściowego przetrawienia owoców kawowca przez lisowate stworzenia, a konkretnie przez cywety) i informacja, że to oryginalne i zrobione z Arabiki. No pysznie. Ucieszyłem się niezmiernie. To była prosta historia. |Stało się tak ostatnio, że w moje ręce wpadły tajemnicze czarne pudełka z napisem Exotica. Pod napisem był złoty łepek sympatycznego zwierzaka, duży napis Kopi Luwak (tak, tak, to owiana sławą kawa uzyskiwana w wyniku częściowego przetrawienia owoców kawowca przez lisowate stworzenia, a konkretnie przez cywety) i informacja, że to oryginalne i zrobione z Arabiki. No pysznie. Ucieszyłem się niezmiernie. To była prosta historia.

Kubik pisze, co to chemex

W dzisiejszym wpisie z cyklu: „Jak wydać pieniądze i utrudnić sobie życie” zajmę się rzeczą, która nie tylko nadaje się znakomicie do zaparzania kawy, a to już jest powiedzmy sobie duży sukces, ale też pięknie wygląda. Stoi to sobie nawet na stałej ekspozycji w MOMA. To w Nowym Jorku. I jak wspominałem robi do tego kawę. Cud boży i w ogóle. |W dzisiejszym wpisie z cyklu: „Jak wydać pieniądze i utrudnić sobie życie” zajmę się rzeczą, która nie tylko nadaje się znakomicie do zaparzania kawy, a to już jest powiedzmy sobie duży sukces, ale też pięknie wygląda. Stoi to sobie nawet na stałej ekspozycji w MOMA. To w Nowym Jorku. I jak wspominałem robi do tego kawę. Cud boży i w ogóle.

Kubik poleca relaks w Relaksie

Bo ja lubię to miejsce. One ma swoje wady. Jak każde. Ale nie ma ich zbyt wiele. I czegoś też chce i to jest miłe. |Bo ja lubię to miejsce. One ma swoje wady. Jak każde. Ale nie ma ich zbyt wiele. I czegoś też chce i to jest miłe.

Kubik: trendy kawowe na 2013

Po tradycyjnym czasie rocznych podsumowań, spowiedzi, narzekań i ostatecznej konsumpcji nadszedł czas, kiedy – trochę na głodno, bo ostatnie pieniądze poszły na zestaw cudownych balsamów do ciała dla rodziny – można zabrać się wróżenie z fusów. Fusów jak najbardziej kawowych oczywiście. Co nas czeka w nowym roku znaczy się. Dokąd zmierzamy. I tym podobne dywagacje. |Po tradycyjnym czasie rocznych podsumowań, spowiedzi, narzekań i ostatecznej konsumpcji nadszedł czas, kiedy – trochę na głodno, bo ostatnie pieniądze poszły na zestaw cudownych balsamów do ciała dla rodziny – można zabrać się wróżenie z fusów. Fusów jak najbardziej kawowych oczywiście. Co nas czeka w nowym roku znaczy się. Dokąd zmierzamy. I tym podobne dywagacje.