Pita Nażarty

Pita Nażarty oszukuje: znów Poznań.

Oszukałem Państwa. Bardzo przepraszam. Miało być dużo o Warszawie, a tu znowu Poznań… Albo i nie. Jednak nie przepraszam, głupio też mi nie jest.|Oszukałem Państwa. Bardzo przepraszam. Miało być dużo o Warszawie, a tu znowu Poznań… Albo i nie. Jednak nie przepraszam, głupio też mi nie jest.

PITA NAŻARTY: Dwa dni, dwa miasta.

Szybkie zlecenie. Trzy dni, trzy miasta – Warszawa, Kraków, Poznań. Co zjeść i gdzie zjeść. Tanio i fajnie. * Warszawę wyjątkowo odpuszczam w tym poście, Kraków symbolicznie, ale Poznań już szerzej.|Szybkie zlecenie. Trzy dni, trzy miasta – Warszawa, Kraków, Poznań. Co zjeść i gdzie zjeść. Tanio i fajnie. * Warszawę wyjątkowo odpuszczam w tym poście, Kraków symbolicznie, ale Poznań już szerzej.|Szybkie zlecenie. Trzy dni, trzy miasta – Warszawa, Kraków, Poznań. Co zjeść i gdzie zjeść. Tanio i fajnie. * Warszawę wyjątkowo odpuszczam w tym poście, Kraków symbolicznie, ale Poznań już szerzej.

Pita Nażarty odwiedza Krowarzywa

Burgerowni w Warszawie jest cała masa. Dobrych, złych i nijakich. Świadczy to o lenistwie i braku kreatywności stołecznych świeżo upieczonych ‚restauratorów’ – bo po co otwierać coś nowego, skoro burgery wpasowały się w klimat Warszawy? A tu nagle BACH! Niby burger, ale wołowiny w nim brak…