Sobczak qma kasze

Sobczak i wspomnienie cukini

Za oknem w przewadze żółty, czerwony i resztki zielonego. Soczysty zielony śni mi się po nocach. Jest kwintesencją wszystkiego co świeże, pachnące, nowe i wolne. Przypomina mi ulotne, ciepłe chwile z piaskiem pod stopami i słońcem na twarzy. Oglądam słoiczek, w którym zamknęliśmy wspomnienia z ostatnich wakacji. Jest tam delikatny piasek, kamienie wyrzucone przez ciepłe morze, ususzone wodorosty i szalona radość w słońcu.|Za oknem w przewadze żółty, czerwony i resztki zielonego. Soczysty zielony śni mi się po nocach. Jest kwintesencją wszystkiego co świeże, pachnące, nowe i wolne. Przypomina mi ulotne, ciepłe chwile z piaskiem pod stopami i słońcem na twarzy. Oglądam słoiczek, w którym zamknęliśmy wspomnienia z ostatnich wakacji. Jest tam delikatny piasek, kamienie wyrzucone przez ciepłe morze, ususzone wodorosty i szalona radość w słońcu.|Za oknem w przewadze żółty, czerwony i resztki zielonego. Soczysty zielony śni mi się po nocach. Jest kwintesencją wszystkiego co świeże, pachnące, nowe i wolne. Przypomina mi ulotne, ciepłe chwile z piaskiem pod stopami i słońcem na twarzy. Oglądam słoiczek, w którym zamknęliśmy wspomnienia z ostatnich wakacji. Jest tam delikatny piasek, kamienie wyrzucone przez ciepłe morze, ususzone wodorosty i szalona radość w słońcu.|Za oknem w przewadze żółty, czerwony i resztki zielonego. Soczysty zielony śni mi się po nocach. Jest kwintesencją wszystkiego co świeże, pachnące, nowe i wolne. Przypomina mi ulotne, ciepłe chwile z piaskiem pod stopami i słońcem na twarzy. Oglądam słoiczek, w którym zamknęliśmy wspomnienia z ostatnich wakacji. Jest tam delikatny piasek, kamienie wyrzucone przez ciepłe morze, ususzone wodorosty i szalona radość w słońcu.

Sobczak: Ale kasza!

Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.|Lubię spontan. Podchodzę do lodówki i patrzę. Rośnie tam prawdziwy, żywy i soczysty ogród. Zielone sałaty, moszczą się jak kury na lodówkowej , rozpychając się miedzy śliwkami a czerwoną porzeczką. Robią to w białych rękawiczkach, bez zbędnych komentarzy i pochrumkiwań, w ciszy…. z szacunkiem. Miło się patrzy na takie roślinne, pozytywne społeczeństwo. Agresja zero.

Sobczak i gruszki na wierzbie

Odbieram Misiowego z przedszkola. Wchodzę z kaskiem w jednym ręku i z moją jutową torbą na ramieniu.|Odbieram Misiowego z przedszkola. Wchodzę z kaskiem w jednym ręku i z moją jutową torbą na ramieniu.

Bob i penne

Jest sezon na Boba. Na każdym straganie zieleni się soczyście i wzywa Misiowego do siebie.
Całkiem dobrze, świeży i odżywczy a niedługo zniknie z menu. Można go konsumować w różnych konfiguracjach i zawsze smakuje obłędnie. Bob jest po prostu super!

Sobczak: czarna porzeczka z rozmarynem

Okazuje się, że bez piasku ciężko jest w życiu takiego 4-latka. Można z nim zrobić niemalże wszystko np. dom dla zielońca z odsuwanym dachem z łopatki, las, góry i wijącą się rzekę.
Nawet plantację czarnej porzeczki, którą można skonsumować razem z drobinami piasku…smakuje wybornie, trzeszcząc i strzelając w zębach. Niezły czad, dawno nie jadłam nic z dodatkiem piasku.
Czasami warto spróbować nowego połączenia, kreatywności nigdy za wiele!

Sobczak: sałata z kwiatem

Mamy tydzień rodzicielskiej wolności. To niezapomniane chwile, każdy kto jest lub był rodzicem na pewno je pamięta. Tęskno nam za Misiowym, to oczywiste, ale bardzo cieszymy się tym niczym nieograniczonym czasem we dwoje. Ciężko nazwać to odpoczynkiem ale jest szałowo.

Sobczak qma kasze: bób z pomarańczą i kolendrą

Co za dzień. Objechaliśmy właściwie wszystkie sklepy z zabawkami w okolicy.
Poszukiwania pirackich znaków ciąg dalszy. Na hulajnogach.
Miś jest niezłomny i ogromnie uparty jeśli czegoś chce. Nie dotyczy to sytuacji mało dla niego wygodnych w których nagle traci całkowicie słuch. Taka wygodna chwilowa głuchota. Bardzo pomocna patrząc z boku.|Co za dzień. Objechaliśmy właściwie wszystkie sklepy z zabawkami w okolicy.
Poszukiwania pirackich znaków ciąg dalszy. Na hulajnogach.
Miś jest niezłomny i ogromnie uparty jeśli czegoś chce. Nie dotyczy to sytuacji mało dla niego wygodnych w których nagle traci całkowicie słuch. Taka wygodna chwilowa głuchota. Bardzo pomocna patrząc z boku.

Sobczak i kotlety jaglane

Siedzimy sobie z Huginim na ławeczce. Mamy małą przerwę na „odsapy”. Przejechaliśmy chyba na naszych hulajnogowych rumakach ze 4 kilometry. W takim upale uważam to za wyczyn pierwszej klasy, zważywszy długość Misiowych nóg.

Sobczak: truskawkowy pęczak ze szczyptą czosnku

Bardzo się spieszymy dzisiejszego poranka. Do tego jesteśmy nie wyspani i w bojowym nastroju. Noc mieliśmy burzliwą – we trójkę w jednym łóżku. Za Chiny nie można się wyspać z nogami na twarzy lub gdy mikro ktoś zrywa z ciebie kołdrę bo „gojąco i nie chce kordły!” albo trzeba mu zrobić natychmiastowy okład.|Bardzo się spieszymy dzisiejszego poranka. Do tego jesteśmy nie wyspani i w bojowym nastroju. Noc mieliśmy burzliwą – we trójkę w jednym łóżku. Za Chiny nie można się wyspać z nogami na twarzy lub gdy mikro ktoś zrywa z ciebie kołdrę bo „gojąco i nie chce kordły!” albo trzeba mu zrobić natychmiastowy okład.|Bardzo się spieszymy dzisiejszego poranka. Do tego jesteśmy nie wyspani i w bojowym nastroju. Noc mieliśmy burzliwą – we trójkę w jednym łóżku. Za Chiny nie można się wyspać z nogami na twarzy lub gdy mikro ktoś zrywa z ciebie kołdrę bo „gojąco i nie chce kordły!” albo trzeba mu zrobić natychmiastowy okład.

Sobczak i ogórkowy ryż

Lato kojarzy mi się z rowerem, słońcem, łąką i zapachem świeżego ogórka. Taki chłodzący i nawilżający zapach świeżości. Zupełnie jak mięta.