Tastespotting Dymińskiej

Dymińska w Socjalu

W Warszawie mamy mnóstwo restauracyjek polsko-włoskich czy też raczej pseudowłoskich, które z dolce vitą niewiele mają wspólnego. Mam na myśli miejsca, gdzie “włoskość” kuchni opiera się na makaronach, sosach pomidorowych i posypywaniu wszystkiego wątpliwej jakości parmezanem, zamiast na dbałości o produkt i szczerość jedzenia. Do tej kategorii z góry zakwalifikowałam Socjal. Z wielką radością przyznam się do błędu|W Warszawie mamy mnóstwo restauracyjek polsko-włoskich czy też raczej pseudowłoskich, które z dolce vitą niewiele mają wspólnego. Mam na myśli miejsca, gdzie “włoskość” kuchni opiera się na makaronach, sosach pomidorowych i posypywaniu wszystkiego wątpliwej jakości parmezanem, zamiast na dbałości o produkt i szczerość jedzenia. Do tej kategorii z góry zakwalifikowałam Socjal. Z wielką radością przyznam się do błędu

Dymińska w Krowarzywa

Nadeszła wegańska wersja burgera, czyli hitu ostatnich sezonów. Nic raczej nie przekona mnie, że nawet najlepsze warzywo może skutecznie zastąpić 250 g soczystej wołowiny, bo to trochę tak jakby chcieć zastąpić rączego rumaka pasikonikiem (też skacze i z nazwy jakoś podobne). Odnoszę się oczywiście do poziomu smaku, kwestie słuszności to kwestie zgoła inne i być może należałoby udać się na innego bloga, by o nich poczytać.

Dymińska w Veg Deli

No i jest. Nowa wegańska restauracja na Powiślu. Chyba 6 otwarta w ciągu roku. Jest przytulnie, jasno i ciepło, bywa tłoczno, pachnie drewnem i nowością.

Dymińska i Skok na sok

Skok na sok to juice bar (pijalnia soków? iksde) o głupiej nazwie. Lokale sieci i stoiska znajdziemy między innymi w centrach handlowych i w tych miejscach na Nowym Świecie i w Jerozolimskich, gdzie do tej pory nie utrzymała się żadna gastronomia (vide cupcake bar Sweet Story).

Dymińska w By The Way

Kiedy BTW otworzyło się razem z milionem innych powiślańskich lokali, byłam sceptycznie nastawiona i omijałam szerokim łukiem. Widziałam recenzje blogerów ze zdjęciami miniaturowych porcji bruschetty z rukolą i myślałam sobie, że to miejsce udaje coś więcej od tego, czym jest. Wystarczy spojrzeć na nazwę. BTW? By The Way Bottega Kulinarna? (WTF, What The Fuck?)

Dymińska w Christian’s Baker House

W miejscu gdzie przez wiele lat mieściła się niezła, choć nudna jak nic innego na świecie restauracja Poezja pojawiła się nowa piekarnio-restauracja, w której gotuje Krystian Zalejski. Jest ładnie, póki co raczej pusto, jasno, pachnie drewnem, a nie jedzeniem. Niezbyt rozgarnięta obsługa regularnie serwuje gościom awkward moments i nieśmiało wygląda zza lady w celu zajrzenia w talerz tym, których ma w zasięgu wzroku. Nicey.

Dymińska w Sushi 77

Po wizycie w siódemkach jest mi koszmarnie wstyd, że narzekałam na Sushi Zushi. Chyba po prostu zapomniałam o tym, że na świecie nie ma nic gorszego od niedobrego sushi.

Dymińska w Nu Jazz Zone

Z pewną ulgą stwierdziłam, że razem z wizytą w Nu Jazz Zone moja przygoda z Żurawią się kończy. Przynajmniej na jakiś czas. Jedzenie (i parkowanie) tam codziennie nie jest najlepsze dla higieny psychicznej.|Z pewną ulgą stwierdziłam, że razem z wizytą w Nu Jazz Zone moja przygoda z Żurawią się kończy. Przynajmniej na jakiś czas. Jedzenie (i parkowanie) tam codziennie nie jest najlepsze dla higieny psychicznej.

Dymińska je lody na patyku

Przyszła zima i nikt już nie je lodów. Czy Lody na patyku zdały egzamin z przetrwania w obliczu kończącego się sezonu? Nie bardzo. |Przyszła zima i nikt już nie je lodów. Czy Lody na patyku zdały egzamin z przetrwania w obliczu kończącego się sezonu? Nie bardzo.