Kryształowe Zwierciadła


Maj jest najgorętszym miesiącem w roku. Dla nas, redakcji Zwierciadła. Odliczamy wtedy dni do corocznej gali z okazji rozdania „Krzyształowych Zwierciadeł“.

reklama

Termin w Królikarni mamy już wtedy zarezerwowany, menu także, wielki namiot stanie w historycznych ogrodach w ostatni weekend, ale jeszcze debatujemy czy nie powienien być większy, wyższy? Limuzyny dla laureatów zamówione, dowiozą ich przez główną bramę aż do początku czerwonego dywanu, gdzie na swoje pięć minut czatowć będą fotoreporterzy.

My tymczasem potwierdzamy zaproszenia, które posłaliśmy wiele tygodni temu, a które zostały zaprojektowane w kliamcie scenografii, jaką goście zobaczą na scenie. Na tej scenie pokażą się nie tylko czcigodni nagrodzeni ale też – jak zawsze – wspaniali artyści z recitalami. Potem posypią się gratulacje, będą kwiaty, toasty, rozmowy, tort i tańce, może do świtu.

Od ponad 20 lat obowiązuje ten sam schemat imprezy jeśli chodzi o jej przebieg. Ale niezwykli laureaci jak m.in. Marek Edelman, Andrzej Wajda, Agnieszka Holland, Hanna Krall, Anne Applebaum, Jerzy Buzek czy Urszula Dudziak czynili i czynią każdy z tych wieczorów niepowtarzalnym. Ludzie, którzy – jak głosi idea nagrody – łączą a nie dzielą i zamiast murów budują mosty, z łatwością nawiązują dialog i znajomości. Tematów do rozmów nie brak. Te wieczory to nie przegląd toalet i kreacji a wymiana myśli, także między ludźmi doświadczonymi a młodszym pokoleniem. Obok Krzyształowych Zwierciadeł jest bowiem jeszcze jedna, nie mniej ważna nagroda. To Kryształek Zwierciadła od Czytelników dla młodego talentu, kunsztu, osobowości, wzbijającej się do lotu startem pionowym do wielkiej nieprzeciętnej przyszłości.  Popierajmy.