„Aktorzy żydowscy”. Dekonstrukcja w Teatrze Żydowskim

Teatr Żydowski, fot. Magda Hueckel

Sześciu aktorów Teatru Żydowskiego w Warszawie porwało się na wyczyn nie lada. Przez ponad godzinę rozmawiają o tym, jak powinien dziś wyglądać żydowski teatr.
Aktorzy grają kolejne, pozornie niepowiązane etiudy w rytm muzyki na żywo nabijanej przez perkusję. Powoli i skutecznie wciągają widza w swój świat. Padają pytania zadane wprost: Czy Tewje Mleczarz może być kobietą? Jak pokazać żydowską tradycję? Jak mówić o Szabacie? Czy i jak tańczyć i śpiewać na scenie? Bohaterowie spektaklu od lat próbują pierwszy akt „Skrzypka na dachu” i nie mogą wyjść z artystycznego impasu.

reklama

Z rozmowy o sztuce dyskusja przechodzi do kwestii tożsamości: Co to znaczy być Żydem i nie-Żydem w tym teatrze? I w ogóle? Aktorzy zwierzają się szczegółowo lub lakonicznie (rewelacyjny w swojej powściągliwości i popisie pantomimy Ryszard Kluge) ze swoich doświadczeń.  Przyznają się do swojego pochodzenia. Żydowskiego i nieżydowskiego, a to determinuje ich myślenie o swoim miejscu w społeczności teatru, która chce być jak rodzina. Kształci, uczy i wychowuje w tradycji XIX-wiecznego teatru narodowego. Pełnego kurzu, kostiumów i realistycznie odtwarzanych religijnych misteriów. Takie spektakle grane są na dużej scenie Teatru Żydowskiego do dziś i mają swoją publiczność. Ale trudno liczyć na to, że ta tradycja przetrwa wieki. Co więc zrobić? Jak dziś zachęcić ludzi do otwartości, chęci poznania drugiego człowieka żyjącego w odmiennej niż widz kulturze? To jest pytanie!

Wielki ukłon należy się dyrektor teatru, Gołdzie Tencer, która nie bała się konfrontacji i gości taki spektakl na swojej scenie na piętrze. Wracając, już w metrze spotkałam mima – Ryszarda Kluge. Zagadnięty, rozpromienił się i powiedział kilka słów o tym, co wydaje się być fundamentalną sprawą dla każdej sceny w Polsce – takie spektakle poszukujące, dekonstruujące dotychczasowe dokonania powinny być wystawiane wszędzie, z deskami Teatru Narodowego włącznie. Dlatego bardzo kibicuję małej scenie na placu Grzybowskim,  a jej artystów szanuję za odwagę i sprawność, z jaką podjęli tę ważną dyskusję.

„Aktorzy żydowscy”, reż. Anna Smolar, premiera 29.05.2015