Premiera płyty „Vintage” Alicji Janosz

fot. materiały prasowe

3 grudnia na sklepowe półki trafi długo wyczekiwany album Alicji Janosz. Będzie to druga solowa płyta w dorobku wokalistki, wydana po ponad 9 latach od jej zwycięstwa w pierwszej edycji polskiego Idola! Alicja przez blisko dekadę bardzo się zmieniła i dojrzała, także muzycznie. Jej nowy krążek „Vintage” rozbrzmiewa utworami bluesa, jazzu i soulu, a wydawnictwo zawiera bonusowe DVD!
Wydanie albumu „Vintage” Alicji Janosz poprzedziły dwa single i teledyski do utworów „Jest Jak Jest” i „I woke up so happy”. Ta druga piosenka zyskała wielu fanów i uznanie wśród dziennikarzy – między innymi Piotra Bartysia, dyrektora muzycznego radia RAM, który zamieścił utwór na najnowszej składance „RAM Cafe 6”. – „I woke up so happy” to bodaj najlepszy kawałek retro-popowy czy też retro-soulowy, jaki nagrano w Polsce. Świetna kompozycja, zaśpiewana z serducha, fajny chórek, po prostu – wszystko tu się zgadza – tak swój wybór uzasadnia Piotr Bartyś, selekcjoner i autor składanki.

reklama

Zgodnie z zapowiedziami, nowy album Alicji Janosz utrzymany jest w klimacie soulowym z domieszką bluesa i jazzu, gdyż właśnie te brzmienia inspirowały wokalistkę w ostatnich latach. Na drugiej w dorobku płycie, lecz pierwszej w dorosłym życiu i uważanej przez Alicję za swój prawdziwy debiut, pojawią się utwory w języku polskim i angielskim. Wokalistka jest autorką tekstów oraz autorką bądź współautorką wszystkich 11 kompozycji. Producentem krążka jest perkusista Bartosz Niebielecki. Muzyka i naturalne brzmienie instrumentów było dla tworzących płytę artystów niezmiernie istotne. – Zależało nam na tym, aby unikać komputerowych brzmień, sampli i loopów, na których bazuje obecnie wielu producentów, tworząc „płyty z komputera“. My postawiliśmy na żywe instrumenty, na uchwycenie indywidualnego charakteru i sposobu grania muzyków. Siłą płyty jest też to, że wszystkie kompozycje powstawały z potrzeby opowiedzenia o własnych doświadczeniach, przeżyciach lub spostrzeżeniach – opowiada jej autorka.

Natomiast genezę powstania tytułu płyty Alicja wyjaśnia w następujący sposób. – Vintage to mówiąc najprościej łączenie nowego ze starym. Dotąd termin ten był wykorzystywany głównie w modzie i architekturze, ale myślę, że bardzo dobrze odzwierciedla to, czego szukam w muzyce. Sama wywodzę się z pop kultury, ale od kilku lat odkrywam korzenie muzyki, przez co naturalnie dotarłam do soulu, jazzu i bluesa – opowiada młoda wokalistka, a my przypominamy, że Alicja od prawie 4 lat śpiewa w najlepszym bluesowym zespole w naszym kraju „HooDoo Band”!

Warto też wspomnieć, że Alicja postanowiła do albumu dołączyć drugą płytę. Będzie nią DVD, dzięki któremu poznamy między innymi kulisy powstawania i nagrywania krążka oraz zobaczymy niepublikowane dotąd fotografie z sesji zdjęciowej z Anną Powierżą. Wydawcą krążka „Vintage” jest management artystki Lionstage, a za oprawę wizualną odpowiada jedna z najlepszych graficznych pracowni w Polsce – studio Juice, które od lat przygotowuje okładki płyt zespołu Mikromusic, Abradaba czy L.U.Ca. Po efekty pracy tych wszystkich osób będzie można sięgnąć w najbliższą sobotę 3 grudnia, wtedy bowiem na półki sklepowe trafi solowy album Alicji Janosz zatytułowany „Vintage”. W najbliższym czasie zapraszamy także na spotkania z Alicją w sieci salonów Empik, których dokładne daty i miejsca znaleźć można na oficjalnej stronie internetowej artystki www.alicjajanosz.pl.