Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Aretha Franklin – „Królowa Soulu”

fot. 123rf
28 czerwca 2016 in Kultura by Robert-Rient
Zawsze chciała być postrzegana jako diwa, ale ponad wszystko pragnęła szacunku. Z tego powodu starała się głęboko ukrywać swoje niedoskonałości. Czy kiedykolwiek poznamy jej mroczną stronę?

Pierwszego syna, Clarence’a, urodziła, gdy miała 13 lat. Dwa lata później na świat przyszedł Edward. Jej ojciec, pastor, silny wpływowy mężczyzna, wychowywał ją samotnie. Matka odeszła, gdy dziewczynka miała 6 lat, a 4 lata później umarła na atak serca. Wtedy mała Aretha zamilkła na kilka tygodni. Być może z bólu, tęsknoty, depresji. Pozostają domysły, bo Aretha Louise Franklin, nazywana „Królową Soulu”, chroniła swoją prywatność bardziej niż większość sław tego świata. Nigdy nie zdradziła, kto jest ojcem jej synów. „Kiedy Aretha patrzy w lustro, widzi zupełnie inną kobietę niż my” – twierdzi  jej siostra Erma Franklin. Gdy David Ritz, który jako ghostwriter napisał ponad 50 książek, uzyskał zgodę Arethy na napisanie jej autobiografii, usłyszał od Ermy takie słowa: „Bardzo kocham moją siostrę, a za ciebie się modlę. Nic bardziej by mnie nie uszczęśliwiło, niż gdyby opowiedziała o całym bólu, którego doświadczyła. Ale szczerze mówiąc, nie wydaje mi się, że to zrobi. Zbudowała wokół siebie mur, na który jeszcze nikomu nie udało się wspiąć”. Ritz wyobrażał sobie, że ów mur przeskakuje. „Zamierzałem być tak cierpliwy, tak uległy, uroczy i łagodny, jak to tylko możliwe, żeby się przełamała” – wyznał w wydanej właśnie książce „Respect. Życie Arethy Franklin”. Napisał ją niezadowolony z poprzedniej autobiografii Arethy („From These Roots”), którą artystka ocenzurowała, by zaprezentować opinii publicznej laurkę. „Aretha jest postacią, która całe lata pracowała nad tym, żeby stworzyć personę, która odciągnie uwagę od jej prawdziwych emocji, prawdziwej osobowości. Ta persona jest największą diwą jazzu, angażuje się dobroczynnie, ma udane życie rodzinne, kocha swoje odbicie w lustrze” – komentuje Karolina Sulej, dziennikarka. „Prawdziwa Aretha borykała się z całym zespołem lęków, była na przemian narcystyczna i masochistyczna, żarliwie religijna i żarliwie grzeszna. Kobieta, która śpiewała jeden z feministycznych hymnów wszech czasów, nigdy nie mówiła, jak to jest zostać matką w wieku 13 lat, dlaczego znosiła przemoc domową i czemu straciła dziewictwo w czasie pobożnego tournée wokalistów soul. I to jądro ciemności jest w historii Arethy najciekawsze”.

Prywatne i publiczne

Badaczki i badacze życia Arethy, dziennikarze, ale również publiczność, domagali się od niej opowieści, najlepiej tych intymnych. To naturalne zjawisko w świecie show-biznesu, kiedy fani pragną od swoich idoli brać garściami. Wielu nie wystarcza koncert, muzyka, poszukują bohatera, przewodnika, a czasami wyłącznie taniej, szybkiej rozrywki z kolorowych gazet. Ta – chociaż na chwilę – pozwoli żyć cudzym życiem, iluzją szczęścia, jaką przynosi popularność. Zatem, co o niej wiemy?

Strony: 1 2 3


Warsztaty Wojciecha Eichelbergera w wersji online

Nie wstydź się wizyty u urologa! Działaj!

Patrząc na wydłużające się kolejki do lekarzy – szczególnie specjalistów – oraz czytając raporty o wydatkach ponoszonych na leki, można dojść do wniosku, że Polacy ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI