Brad Pitt w filmie Angeliny Jolie

fot.123rf

Najpiękniejszy, najseksowniejszy – to przymioty, które media zwykły przypisywać mu już na początku kariery aktorskiej. Uroda z pewnością pomogła mu w zdobyciu popularności, ale nie można powiedzieć, że Brad Pitt nie ma nic więcej do zaproponowania…
„Bożyszcze kobiet” – to za mało. Zdolności aktorskich odmówić mu nie można, co zresztą pokazują liczne nagrody i nominacje. Do tego dochodzi wizerunek wspaniałego ojca i kochającego, opiekuńczego partnera. Ideał? Gdyby dorzucić do tych zalet społeczne zaangażowanie i działalność charytatywną… to jest już prawie jak w bajce.

reklama

Jak na gwiazdora Hollywood miał spokojne, normalne dzieciństwo. Urodził się 18 grudnia 1963 roku w Shawnee, w Oklahomie, w rodzinie baptystów. William Bradley Pitt (tak brzmi pełne imię i nazwisko aktora) jest najstarszym z trójki rodzeństwa. Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczął studia dziennikarskie na Uniwersytecie Missouri. O karierze aktorskiej zaczął myśleć poważnie jeszcze na studiach i tuż przed ich ukończeniem wyjechał do Hollywood (w 1986).

Popularność zdobył rolą J.D. w filmie „Thelma i Louise” Ridleya Scotta. Wcześniej grał w serialach (pierwsza epizodyczna rola w serialu „Dallas”), występował także jako model w reklamowym spocie marki Levi’s. Po roli w filmie Ridleya Scotta jego kariera potoczyła się błyskawicznie. Kreacja Louisa w słynnym horrorze „Wywiad z wampirem” przyniosła mu prawdziwą sławę i liczne grono wielbicielek. Mówiło się, że swoją rolą przyćmił samego Toma Cruise’a, któremu partnerował na ekranie. Chwilę później (jeszcze w tym samym roku) Brad pojawił się w adaptacji kultowych „Wichrów namiętności”, gdzie zagrał u boku Anthony’ego Hopkinsa. Za rolę Tristana otrzymał nominację do Złotego Globu.

Intuicja, że aktorstwo jest dobrym wyborem, nie zawiodła Brada. Aktor potrafi odnaleźć się w każdej roli. Sprawdza się w różnorodnym repertuarze – w roli policjanta (thriller „Siedem”), pacjenta szpitala psychiatrycznego w filmie „12 małp” (Złoty Glob w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy i nominacja do Oscara), czy „półgłówka” w „Tajne przez poufne” braci Coen. Warto go też zobaczyć w roli Tylera Durdena w „Podziemnym kręgu”, w którym partnerował Edwardowi Nortonowi. Takie filmy jak „Babel”, „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona” (nominacje m.in. do Oscara i Złotego Globu), „Moneyball”, „Drzewo życia” czy „Zniewolony. 12 Years a Slave” ostatecznie udowodniły, że nie ma roli, której Pitt nie byłby w stanie zagrać.

W listopadzie będziemy mogli zobaczyć aktora w melodramacie „Nad morzem”, reżyserowanym przez Angelinę Jolie Pitt. Historia rozgrywa się w we Francji lat siedemdziesiątych i nawiązuje (według reżyserki i aktorki) do tradycji kina europejskiego lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.

W 2005 tygodnik „People” umieścił Brada Pitta na liście 50 najpiękniejszych ludzi świata. Minęło od tego czasu 10 lat i trzeba przyznać, że z wiekiem aktor nie stracił szarmu (może poza „chłopięcym” urokiem) – trudno w to uwierzyć, ale w grudniu tego roku Brad skończy 52 lata! I zapewne dla wielu kobiet nadal jest wyznacznikiem męskiej urody. Trzeba też przyznać, że woda sodowa nigdy nie uderzyła mu do głowy. Nie należy do przystojniaków, którzy wsławili się tym, że u ich boku notorycznie zmieniały się piękne kobiety. Od ponad 10 lat na większości publikowanych zdjęć można go oglądać przede wszystkim z Angeliną Jolie. Z aktorką poznali się na planie filmu „Pan i pani Smith”, a ich romans zamienił się w najbardziej znany i rozpoznawalny związek w show biznesie. Wychowują razem sześcioro dzieci, w tym troje adoptowanych. W sierpniu 2014 roku wzięli ślub. Po wielu latach ponownie zobaczymy ich razem na ekranie w filmie „Nad morzem”, gdzie grają małżeństwo, które próbuje poradzić sobie z kryzysem.

Prywatnie Angelina i Brad tworzą związek, który nie tylko w Hollywood może świecić przykładem. Oboje też znani są ze swojego społecznego zaangażowania. Swoimi działaniami pokazują jak mądrze wykorzystać sławę i pomóc milionom ludzi na świecie (co roku przekazują na cele charytatywne kilka-kilkanaście mln dolarów). Znaleźli się zresztą na liście „Stu najbardziej wpływowych ludzi świata” magazynu „Time”. Aktorska para dostała wyróżnienia w kategorii „Bohaterowie i pionierzy” za to, że nie tylko mówią o wspieraniu biednych krajów, ale aktywnie angażują się w pomoc.