Karolina Breguła: „Moje własne kino” Józefa Robakowskiego

Fot. Karolina Breguła

Od kilku tygodni warszawski Zamek Ujazdowski pełen jest filmowych prac Józefa Robakowskiego. Sporo z nich w ostatnich latach prezentowanych już było warszawskiej publiczności przy różnych okazjach, ja sama większość z nich znam niemal na pamięć. Mimo to obejrzałam bez najmniejszego znudzenia, bo oglądanie ich wydaje się być naturalną czynnością organizmu – jak spanie czy oddychanie.
Wystawa nosi tytuł „Moje własne kino”, ponieważ wiele z pokazywanych tu prac to filmy robione w ramach wypracowywanej przez Robakowskiego od lat 70. formuły Kina Własnego – wypowiedzi tworzonej w domowych warunkach, za pomocą prostej rejestracji działań wykonywanych przed kamerą.

Choć nie ma tu prywatnego życia autora, prace Robakowskiego w dużej mierze wprowadzają atmosferę zawstydzającej intymności. Kamera staje stają się częścią ciała artysty, filmy mają ludzkie cechy. Są filmy dyszące ze zmęczenia podczas wchodzenia po schodach i filmy kuśtykające, bo boli je noga. Są Videopoliczki, Videocałuski* i wideodokumentacje jedzenia wideojabłuszka.

Niezależnie od tego, czy treścią prac Robakowskiego jest analiza języka filmowego i intelektualne rozważania na temat medium wideo, osobisty zapis codzienności, czy dokumentacja wystąpienia do kamery, prawie zawsze ma się poczucie fizycznej niemal bliskości z podmiotem filmu. Te prace sprawiają, że kręci nam się w głowie i bolą nas oczy.

Poprzez niewymuszone współistnienie z kamerą artysta sprawa, że i dla widza oglądanie staje się zupełnie naturalną czynnością. Dzięki temu chce się nie tylko wszystkie filmy obejrzeć do końca, ale czasami ma się ochotę zobaczyć któryś z nich ponownie. Jeśli się tego nie robi, to wyłącznie dlatego, że wystawa jest ogromna i zapewne ma się przed sobą jeszcze wiele innych projekcji.

* Film Videocałuski nie znalazł się w zestawie prac pokazywanych w Zamku Ujazdowskim, ale obejrzeć go można w zestawie płyt DVD z pracami Józefa Robakowskiego wydanym w 2006 roku przez Polski Instytut Audiowizualny i wrocławskie Centrum WRO.