Karolina Breguła: Rozmowy o Galerii Wschodniej

Nie opuszcza mnie przeziębienie, siedzę więc w domu i nadrabiam dawne zaległości. Dzisiaj zajęłam się porządkowaniem długich filmowych wywiadów, które od blisko roku czekają aż poświęcę im trochę czasu. Wszystkie dotyczą działalności łódzkiej Galerii Wschodniej.
Galeria Wschodnia mieści się w prywatnym mieszkaniu przy ulicy Wschodniej 29/3. Powstała w 1984 roku jako kontynuacja działalności istniejącej tu wcześniej pracowni Piotra Bikonta. Od tamtej pory niezmiennie działa prowadzona jest przez artystów Jerzego Grzegorskiego, Adama Klimczaka oraz Ewelinę Chmielewską, która dołączyła do nich pod koniec lat dziewięćdziesiątych.

Przez lata Galeria Wschodnia funkcjonowała jako miejsce nieoficjalne, gdzie artyści mogli pracować niezależnie od instytucji kultury. Powstało tu mnóstwo ważnych prac takich artystów, jak chociażby Sibylle Hofter, Stano Filko, Zbigniew Warpechowski, Marek Chlanda, Józef Robakowski czy Zygmunt Rytka.

Dwa lata temu zostałam zaproszona do zrobienia wystawy w Galerii Wschodniej. Postanowiłam wtedy w swojej pracy odnieść się do historii galerii i poprosiłam o dostęp do archiwum. Udostępniono mi skrzynie z setkami nie uporządkowanych fotografii, maszynopisów, zaproszeń, plakatów i wycinków prasowych.

Postanowiłam, że w ramach swojego działania artystycznego zorganizuję kolektywne porządkowanie archiwum. Przygotowałam segregatory, każdej wystawie z prawie trzydziestoletniej historii galerii przydzieliłam oddzielną teczkę. Następnie wysypałam stosy nie opisanych materiałów na ogromny stół i zaprosiłam przyjaciół i stałych bywalców galerii, by w białych laboratoryjnych rękawiczkach przeglądali stare materiały rozpoznając je i wkładając do odpowiednich teczek.

Gdy całe archiwum było gotowe, postanowiliśmy zrobić jeszcze filmowe wywiady z dawnymi bywalcami galerii, by jej archiwum uzupełnić wspomnieniami wydarzeń, które miały tu miejsce. Od tamtej pory co jakiś czas przeprowadzam rozmowę, którą filmuję. W ten sposób na mojej półce gromadzi się coraz więcej kaset mini dv z nie zmontowanym filmem o Wschodniej a moje sumienie obrasta wyrzutami.

Dlatego postanowiłam dzisiaj zabrać się do roboty. Zaczęłam powolne porządkowanie materiałów filmowych i zamierzam od dzisiaj codzienne poświęcać mu choć chwilę, by przed końcem roku mieć gotowy film, którym zasilę archiwum Galerii Wschodniej.

Fot. Karolina Breguła