„Café Brasil” – nowy spektakl Magdy Navarrete z zespołem

www.magdanavarrete.pl

„Café Brasil” to nowy spektakl muzyczny Magdy Navarrete z zespołem. Muzycy z towarzyszeniem gościa specjalnego, Leo Vilhena z Rio de Janeiro zagrają gorące bolera, żywiołowe flamenco. Artystka opowiada nam o tym, skąd się wziął pomysł na tę brazylijską odsłonę. Magda Navarrete dla Zwierciadlo.pl
Monika Stachura: Na ostatniej płycie „IMAN” odsłoniła Pani nieznane, elektroniczne oblicze bolera. Jak się to spodobało słuchaczom?

reklama

Magda Navarrete: Bardzo dużo dobrego nas spotkało po tej płycie. Byłam zachwycona tym, że aż tylu ludzi w Polsce kojarzy moją twórczość i chodzi na koncerty. Rzeczywiście udało się nam dokonać fuzji latynoskiego bolero z delikatną elektroniką i okazuje się, że nikt przed nami tego nie zrobił. Byliśmy pierwsi. Mieszaliśmy style i epoki, przeszłość z teraźniejszością i Polskę ze światem.

IMAN” ma już swoje lata, a przede mną właśnie następna premiera, która będzie zupełnym zaskoczeniem dla moich słuchaczy, ale też dla wszystkich pozostałych odbiorców (niedługo już uchylę rąbka tajemnicy), ale na chwilę jeszcze powrócę do niej tej, bo to było przepiękne doświadczenie. Zrobić autorskie kawałki, dobrać brzmienia, pokręcić winylami i dośpiewać sobie chórki… Jak to zwykle bywa artysta, nie do końca ze wszystkiego jest zadowolony w swojej twórczości i teraz słyszę, jak bardzo zmienił się mój głos i jak dojrzał, i jak zmieniła się moja wrażliwość muzyczna. Z tego krążka naprawdę uwielbiam piosenkę „Vete mi corazón” czyli „Uciekaj moje serce” zaśpiewaną po hiszpańsku w duecie ze Stanisławem Soyką.

Teraz powstał spektakl „Café Brasil”. Z udziałem muzyków w premierowego albumu, ale przecież nie jest to powrót do tego, co już było…

Teatr Syrena, z którym współpracuję, rzuca mi cudowne wyzwania! Spektakl „Café Brasil” powstał z inicjatywy mojej i cyklu Syrena Music, który pozwala mi tworzyć nowe tytuły koncertowe. Zdecydowanie nie jest to powrót, choć gramy kilka kawałków z pierwszej płyty. Muzycy z pierwszego składu Noché de Boleros” to ludzie, z którymi pracowaliśmy przez ponad 10 lat nad muzyką, repertuarem. Rozumiemy w pół słowa i cóż mogę powiedzieć? Naprawdę gramy razem kawał dobrej muzyki (śmiech).