Czwarta część „Millenium” ukaże się 27 sierpnia

Czarna Owca

Stieg Larsson planował 10 części , „Millenium”, ale zdążył napisać tylko 3. W 2004 zmarł na zawał. Dekadę później wydawnictwo zaproponowało kontynuację serii dziennikarzowi i pisarzowi Davidowi Lagercrantzowi. Decyzja wzbudziła wiele kontrowersji, ale książka powstała.
Stieg Larsson zostawił 3 skończone powieści oraz kilkaset stron kolejnego tomu wraz z konspektem całości. Laptop, na którym pracował, znajduje się w rękach wieloletniej partnerki pisarza, Evy Gabrielsson, która jest przeciwna kontynuacji „Millenium”, ale ponieważ para nie była małżeństwem i prawa autorskie trafiły do rodziny Larssona, jej zdanie nie jest wiążące dla wydawcy. Spadkobiercy zadeklarowali, że przekażą swoje honorarium na rzecz antyfaszystowskiego magazynu EXPO, którego pisarz był współtwórcą i redaktorem naczelnym aż do śmierci w 2004.

reklama

Czarna Owca

Dalsze losy Lisbeth Salander są trzymane w największej tajemnicy. Ze względów bezpieczeństwa David Lagercrantz pisał na komputerze bez dostępu do internetu. W Szwecji książka ukaże się pod tytułem „Det som inte dödar oss” (Co nas nie zabije), podobnie jak w Polsce czy we Francji. Po angielsku będzie to „The Girl in the Spider’s Web”. Powieść została już sprzedana do ponad 40 państw, w tym na rynek polski, gdzie ukaże się nakładem wydawnictwa Wydawnictwo Czarna Owca. Premiera 27 sierpnia 2015 odbędzie się równolegle w 25 krajach.

W ramach promocji wydawnictwo Norstedts udostępniło krótki wywiad z autorem. Wiadomo już, że czytelnicy spotkają swoich ulubieńców: Mikaela Blomkvista i Lisbeth Salander, ale pojawią się też nowe pierwszoplanowe postaci stworzone przez Lagercrantza: Ed the Ned, szef ochrony w CIA, i Szwedka Gabrielle Grane ze służb specjalnych. Magazyn Millenium zmienił właściciela i Mikael Blomkvist ma problemy, żeby odnaleźć się w nowej sytuacji. Wraca do gry po telefonie od profesora Fransa Baldera zajmującego się sztuczną inteligencją. Naukowiec przyjechał właśnie z Krzemowej Doliny i twierdzi, że ma ważne informacje na temat CIA.

„Najtrudniej było zbudować intrygę. Stieg Larsson przekroczył poziom mistrzowski w tworzeniu kompletnej narracji z licznymi równoległymi wątkami i chciałem stanąć na wysokości zadania. Korzystałem z pomocy hakerów, matematyków, bardzo dokładnie badałem dawne symbole i system kodowania. Piszę w swoim stylu, ale staram się zachować taką samą skuteczność”, tłumaczy David Lagercrantz.

Le Figaro/Norstedts/Czarna Owca