Czy Disney nie zepsuje „Gwiezdnych wojen”?

123rf.com

Światowa premiera VII część „Gwiezdnych wojen” obędzie się 10 grudnia 2015. Reżyser J.J.Abrams obiecuje, że saga zachowała dotychczasowy charakter.

reklama

„Przebudzenie mocy” będzie pierwszym odcinkiem kultowej serii po przejęciu praw od Lucasa przez wytwórnię Disneya w 2012. Fani „Gwiezdnych wojen” nie kryją niepokoju, że kolejny odcinek superprodukcji ucierpi na tej zmianie. Tymczasem w wywiadzie dla magazynu „Vanity Fair” reżyser i producent J.J.Abrams uspokaja, że choć studio Lucasfilm należy do Disneya, to na jego czele stoi wciąż ta sama osoba, więc nie ma ryzyka, że „Gwiezdne wojny” stracą swój charakter.

Zdjęcia do „Przebudzenia mocy” budziły od początku olbrzymie zainteresowanie. Pierwszy trailer pojawił się na początku grudnia 2014 i przez pierwszy tydzień miał ponad 70 milionów odsłon. Wśród widzów nie widzów było jednak twórcy „odległej galaktyki”. George Lucas wyznał, że film obejrzy dopiero w całości na dużym erkanie.

Opublikowana w końcu września najnowsza edycja księgi rekordów Guinessa przynosi wiele informacji na temat filmowej sagi. Dowiadujemy się z niej m.in. że kompozytor John Williams jest rekordzistą nominacji do Oscara dla osoby żyjącej (49 nominacji, 5 statuetek) a Jon Jessesen z Norwegii ma największa kolekcję kompletnych zestawów Lego Star Wars – według stanu na 1 stycznia 2015 było to dokładnie 151.428 sztuk, wszystkie w oryginalnych opakowaniach – i 646 figurek Lego.