Czy e-booki są eko?

moda na e_booki
123rf.com

reklama

Obecnie rynek e-booków w Polsce stanowi 2-3% całego rynku książki, ale rozwija się bardzo dynamicznie. Virtualo, największy dystrybutor książek cyfrowych, postanowił sprawdzić, czy w odniesieniu do e-booków używanie terminu eko-czytanie nie jest nadużyciem.
Należy rozróżnić 2 kwestie: e-czytniki i e-booki. Sama forma e-booka jako pliku elektronicznego jest postrzegana pozytywnie w ujęciu ekologicznym, ale produkcja i późniejsza utylizacja czytników to koszt dla środowiska. Aby bilans ekologiczny dla natury był dodatni, ważny jest okres użytkowania samego urządzenia, a następnie jego utylizacja. Część firm produkujących czytniki wykazuje się już proekologiczną postawą i prowadzi zbiórkę swoich urządzeń do recyklingu.

Na czytniku możemy przechowywać jednocześnie około 500 e-booków i mogą one nam służyć przyjaźnie dla środowiska przez wiele lat. Producenci nowoczesnych technologii w dużej mierze stawiają na kompatybilność, możemy więc w trosce o naturalne środowisko przenieść swoją bibliotekę nowego urządzenia.

Według raportu amerykańskiej firmy badawczej Cleantech Group rozwój rynku elektronicznych czytników czyli urządzeń, które bezpośrednio są związane z użytkowaniem e-booków, powinien mieć radykalny wpływ na poprawę stanu środowiska naturalnego. Efektem może być spadek emisji CO2 aż o 10,9 mln ton na przestrzeni najbliższych 4 lat. Szacując dane z rynku amerykańskiego, badacze sprawdzili, iż dwutlenek węgla wyprodukowany przez całe życie Kindla jest w pełni utylizowany średnio już po pierwszym roku działania urządzenia. Kolejne lata pracy oznaczają oszczędności około 168 kg CO2 rocznie dla środowiska, co jest równe ilości dwutlenku węgla koniecznej, by wyprodukować i rozprowadzić 22.5 książki.

na podst.mat.pras.virtualo