„Drugi koniec świata” – nowa powieść Małgorzaty Sobieszczańskiej

Kolejna powieść pisarki i scenarzystki Małgorzaty Sobieszczańskiej udowadnia niezbicie, że ma ona wielki dar soczystego opowiadania o ludzkich losach i namiętnościach.

reklama

Drugi koniec świata” to wielowątkowa saga rodzinna, którą spinają losy dwóch sióstr: Olgi, która chce tylko przyzwoicie przeżyć swoje życie, oraz Joanki, marzącej o tym, by zostać aktorką. Ich świat nieoczekiwanie kończy się we wrześniu 1939 roku, gdy do Nowogródka wkraczają Rosjanie.  Akcja przenosi się potem kilkadziesiąt lat później, gdy wnuczka Joanki – Joanna kończy wydział aktorski i walczy o angaż w filmie, teatrze, bodaj w epizodzie serialu… Nie zawsze ma za co żyć, ale zawsze wie, po co żyje i walczy o przetrwanie w ukochanym i niewdzięcznym zawodzie. Wreszcie dostaje wymarzony epizod i to w filmie fabularnym. Niestety nic nie układa się tak, jak to sobie wymarzyła i wyobrażała.

Pisarka z równą swadą opisuje losy Nowogródka pod koniec lat 30. i współczesnej Warszawy. Gdzieś w tyle głowy czytelnika kołacze cały czas wiele pytań: czy warto znać losy swojej rodziny by lepiej zrozumieć swoje życiowe wybory lub ich brak? Po co wspominać trudne chwile i zawody miłosne? Czy nie lepiej żyć „tu i teraz”? Czy można pokonać wszystkie życiowe trudności, gdy mocno wierzy się w to, że człowiek jest  silny i może przetrwać wszystko?

Bardzo dużo uwagi i pracy Sobieszczańska poświęciła także opisowi wielu kultur, egzystujących wspólnie pod Nowogródkiem: Polaków, Białorusinów, Tatarów i Żydzi. Jest wśród nich ikonopis, żydowski skryba i tajemnicza szeptucha. Dzięki niej poznajemy szczegóły ich zachowań, tradycji, codziennych problemów, dowiadujemy się, jak wyglądali, jak mówili, co czuli. Autorka  przemyca również trochę informacji z historii teatru – przywołuje  postać słynnego aktora Juliusza Osterwy i losy jego teatralnej trupy.

Talent pisarki sprawia, że z trudem z jej świata wraca się do rzeczywistego. Tworzenie scenariuszy nauczyło ją wrażliwości miejsca, wygląd, zapach, oryginalny charakter. Jej bohaterowie mówią w sposób naturalny, tak jakby siedzieli z nami przy jednym stole i zwierzali się ze swoich trosk, snuli marzenia i plany. To zasługa wrażliwości i kultury języka. Mało jest tak dobrej prozy, więc tym bardziej trzeba tę powieść przeczytać!

„Drugi koniec świata”, Małgorzata Sobieszczańska, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017