Film „Magical Girl” – zwycięzca projektu Scope50 trafi w piątek do kin

fot. materiały prasowe

12 czerwca do polskich kin trafi „Magical Girl” w reżyserii Carlosa Vermuta, który Pedro Almodóvar uznał nie tylko za najlepszy hiszpański film roku, ale także za jeden z najlepszych hiszpańskich obrazów początku XXI wieku:

reklama

Ten film z każdą godziną i dniem staje się coraz lepszy. Vermut wspaniale prowadzi aktorów, którzy zresztą są znakomici, szczególnie Bàrbara Lennie. Jako scenarzysta zaskakuje każdą sekwencją, wprowadzając niespodziewane zwroty akcji. W ostatniej części filmu wydaje się, że nic już nie może nas zaskoczyć. Na 20 minut przed końcem byłem przekonany, że film zabrnie w ślepą uliczkę, bo nic nie będzie w stanie dorównać pierwszej połowie opowieści. A jednak – zakończenie jest fantastyczne! Vermutowi udaje się ponownie nas zaskoczyć, doskonale pointując całą opowieść, co zawsze jest najtrudniejsze. Dla mnie „Magical Girl” to objawienie hiszpańskiego kina początku XXI wieku. Gorąco polecam ten film!

„Magical Girl” otrzymał także nagrodę za najlepszy film i za najlepszą reżyserię na festiwalu filmowym w San Sebastian, a odtwórczyni głównej roli Bàrbara Lennie została uhonorowana Nagrodą Goya 2014 dla Najlepszej Aktorki.

„Magical Girl” to również zwycięski film projektu Scope 50, który dla widzów wybrali sami widzowie.

Głosy widzów, uczestników projektu Scope50:

Wciągająca wielopłaszczyznowość plus masa niedopowiedzeń i tajemnic sprawiają, że „Magical Girl” ogląda się z prawdziwą przyjemnością. Nie spodziewałem się tak wykręconej historii podanej w słodko-ostrym sosie. Każdy kolejny element intryguje, szkoda zapauzować i wyjść zrobić herbatę, a taki magnes na widza zawsze ma u mnie plusa. (Kamil Klamut)

Oglądanie „Magical Girl” można porównać do gry w szachy. Nigdy nie wiadomo, czym zaskoczy nas przeciwnik. Tutaj, ewidentnie (i zachwycająco dobrze) gra z nami reżyser, co i rusz wyciągając smaczki, puszczając oko do widza, pozostawiając w osłupieniu. (Daria Głowacka)

Od początku do samego końca – świetne kino. Za takie filmy kocham ten gatunek sztuki. Wspaniale poprowadzona przez reżysera, niebanalna opowieść. (Kajetan Obarski)

Bardzo cieszy mnie zwycięstwo tego filmu, bo uważam, że to właśnie takie kino powinno wygrać: oryginalne, znakomicie wyreżyserowane, z autorskim zacięciem i bezkompromisowe. (Karol Baluta)


„Magical Girl” to skonstruowana jak łamigłówka opowieść, wciągająca widza do gry i do samego końca trzymająca w napięciu. Kiedy trzynastoletnia Alice zapada na ciężką chorobę, jej ojciec Luis – bezrobotny nauczyciel literatury – postanawia zrobić wszystko, by ją uszczęśliwić. Przypadkowo odkrywa jej wpis w pamiętniku, gdzie dziewczyna wyjawia swoje największe marzenie. Spełnienie go okazuje się jednak kosztowne i przekracza możliwości finansowe Luisa. Wtedy przypadek stawia na jego drodze Barbarę, piękną młodą kobietę o burzliwej przeszłości, oraz Damiana, emerytowanego nauczyciela skrywającego mroczną tajemnicę. Luis, Barbara i Damian wplątują się w grę, w której każdy ruch pociągnie za sobą nieodwracalne konsekwencje, a skrajne emocje do końca walczyć będą z rozumem…

Reżyser o filmie:

W „Magical Girl” wykorzystałem znany z kina noir klasyczny motyw szantażu, aby opowiedzieć o miłości, pożądaniu i ciemnej stronie każdego człowieka. O odwiecznym konflikcie emocji i rozumu.

W filmie znalazła się scena, w której jeden z bohaterów wyjaśnia, dlaczego w Hiszpanii walki byków są wciąż powszechnie akceptowane. Hiszpania jest rozdarta między emocjami a racjonalnością, i z tego konfliktu rodzi się fascynacja pojedynkiem instynktów z rozumem, który można oglądać na arenach. „Magical Girl” wyrosła z obsesji na punkcie tej walki – odwiecznej walki, która ma miejsce w każdym człowieku.

„Magical Girl” to zwycięzca projektu Scope50.

Scope50 to nowatorski projekt, w ramach którego Gutek Film zaprosił 50 widzów z całej Polski do obejrzenia 10 najnowszych europejskich produkcji, które nie trafiły jeszcze do polskich kin. Były wśród nich filmy pokazane na najważniejszych festiwalach filmowych, nagrodzone w Cannes i San Sebastian, wyreżyserowane przez najciekawszych reżyserów młodego pokolenia. Zazwyczaj to dystrybutor decyduje o tym, która produkcja trafi do kin. Tym razem decyzja należała do widzów, którzy ocenili wszystkie filmy i wybrali najlepszy – „Magical Girl”.