Fair Game

Materiały prasowe

Umiejętne połączenie opartego na faktach dramatu obyczajowego z thrillerem politycznym. Na szczególną uwagę zasługują kapitalne kreacje Naomi Watts i Seana Penna.
„Fair Game” opowiada historię opartą na biografii Valerie Plame Wilson (Naomi Watts), byłej agentki CIA. Jej mąż, ambasador Joseph Wilson (w tej roli Penn) na łamach New York Times’a w 2003 roku oskarżył rząd George’a Busha o manipulowanie faktami i okłamywanie opinii publicznej w sprawie ataku USA na Irak. Skutkiem tego czynu było podanie do wiadomości publicznej tożsamości Valerie i tym samym ujawnienie tego, że pracuje dla CIA, co jest przestępstwem.

reklama

Film odznacza się niezwykle równym, zwartym acz nieśpiesznym tempem. Pomimo braku fajerwerków wizualnych (z których reżyser Doug Liman jest znany – zrobił m.in. „Tożsamość Bourne’a” czy „Pan i Pani Smith”) i fabularnych, obraz ten zajmuje widza dzięki solidnie opowiedzianej historii i znakomitym rolom dwójki głównych aktorów. Watts zręcznie balansuje pomiędzy upartą naturą swojej bohaterki, a jej bardziej emocjonalną stroną. Penn jak zawsze całym sobą wchodzi w odtwarzaną postać. Nie jest to pierwszy raz gdy na ekranie spotykają się Watts i Penn (wcześniej m.in. w „21 gramów”), niemniej ich duet w „Fair Game” jest jak dotąd najbardziej udany.

USA, 2010,Reż. Doug Liman, wyk. Naomi Watts, Sean Penn, Ty Burrell, dystr. Monolith