Gary Oldman – Złe dobrego początki

Gary Leonard Oldman przyszedł na świat w Londynie w 1958 roku. Gdy chłopiec miał siedem lat, jego ojciec, alkoholik, opuścił rodzinę, zostawiając syna pod opieką matki. Szesnastoletni Oldman porzucił szkołę i zatrudnił się w sklepie ze sprzętem sportowym, ale jednocześnie zaczął pracować nad urzeczywistnieniem swoich prawdziwych marzeń związanych z aktorstwem.
Początki jego kariery aktorskiej nie były usłane różami – członkowie komisji w londyńskiej szkole Royal Academy of Dramatic Art poradzili mu, by porzucił marzenia o byciu aktorem, ponieważ zupełnie się do tego nie nadaje. Oldman jednak, wbrew ich radom, nie zrezygnował, po latach zaś przyznawał, że to właśnie dzięki aktorstwu jego życie stało się interesujące i bogate. Wybrał inną szkołę teatralną, a po jej ukończeniu występował na londyńskiej scenie, gdzie odniósł pierwszy sukces – w latach 1984-1985 otrzymał dwie nagrody przyznawane najlepszemu młodemu aktorowi.

reklama

Jako Sid Vicious w filmie "Sid i Nancy"

Wkrótce potem powoli ruszyła jego kariera w przemyśle filmowym; w 1986 roku, dzięki roli kontrowersyjnego muzyka zespołu Sex Pistols, Sida Viciousa w filmie „Sid i Nancy”, został zauważony i doceniony przez krytykę. Już w 1987 roku znany amerykański krytyk filmowy Roger Ebert nazwał Gary’ego Oldmana jednym z wyróżniających się brytyjskich aktorów swojego pokolenia. Obecnie krytycy często porównują Oldmana z Robertem De Niro ze względu na jego umiejętność doskonałego zmieniania wizerunku scenicznego w zależności od przyjętej roli – z tego powodu zyskał miano scenicznego kameleona.

Jako Syriusz Black

Przyjmowane przez Oldmana scenariusze powoli uformowały jego charakterystyczne emploi – w jego dorobku przeważają role mężczyzn skrywających mroczne tajemnice, morderców, dziwaków, podejrzanych indywiduów, często szalonych i zdecydowanie nietypowych. Wystarczy tu wspomnieć jego występ w „Leonie zawodowcu”, gdzie jako Norman Stansfield, uzależniony od narkotyków, skorumpowany policjant-psychopata, polował na skądinąd poczciwego seryjnego mordercę Leona i jego podopieczną, małoletnią Matyldę. W serii o Harrym Potterze wcielił się w Syriusza Blacka, ojca chrzestnego głównego bohatera, niesłusznie oskarżonego o morderstwo, i choć obdarzonego dobrym sercem, to nieco rozchwianego emocjonalnie i ukrywającego mroczną przeszłość.

Jako komisarz Gordon w serii filmów o Batmanie Christophera Nolana

W „Dziewczynie w czerwonej pelerynie” (nowatorskiej wersji baśni o Czerwonym Kapturku) zgrał Solomona, łowcę wilkołaków korzystającego z kontrowersyjnych metod. Nawet wykreowani przez niego bohaterowie pozytywni to postacie niejednowymiarowe i często dwuznaczne, jak chociażby wspomniany Syriusz Black, Jim Gordon z reżyserowanych przez Christophera Nolana „Batmanów” czy też George Smiley z goszczącego właśnie na polskich ekranach „Szpiega”. Międzynarodową sławę przyniósł mu jednak wcześniejszy film, w którym zagrał postać będącą swoistym konglomeratem cech kojarzonych z granymi przez Oldmanami bohaterami, „Dracula” Francisa Forda Coppoli. Jako książę ciemności, praojciec wampirów i uwodziciel Winony Rider zdobył prawdziwą popularność – mimo iż samemu filmowi miłośnicy prozy Stokera zarzucali wiele, sam występ aktora nie spotkał się z zastrzeżeniami. Co ciekawe, mimo otrzymania wielu rozmaitych nagród i nominacji (między innymi: Emmy, Bafta, Saturn, Złota Palma), Oldman nigdy nie został nominowany do Oscara.

W filmie "Leon Zawodowiec"

Mrok i tajemnice spowijają nie tylko jego aktorskie wybory, ale i życie prywatne. Idąc w ślady swego ojca, Oldman popadł w nałóg alkoholowy – by go zwalczyć, poddał się terapii, którą zakończył zwycięsko w 1997 roku. Wtedy też powstał jego reżyserski debiut „Nic doustnie”, częściowo autobiograficzny, zadedykowany ojcu film opowiadający o patologii w rodzinie. Wprawdzie Oldman zaprzeczał, jakoby ta produkcja miała być w jakiś sposób powiązana z jego życiem, jednak według niektórych „Nic doustnie” stało się dla niego sposobem na odreagowanie, pomogło odegnać nieprzyjazne demony z dzieciństwa.

Niezbyt szczęśliwie wyglądało również jego życie uczuciowe; pierwszy związek małżeński z Lesley Manville zawarty w 1987 roku rozpadł się już po trzech latach, a rozpoczęte w tym samym roku małżeństwo z aktorką Umą Thurman przetrwało zaledwie dwa. Z trzecią żoną, Donyą Fiorentino, Oldman spędził cztery lata (ślub odbył się w 1997 roku), a obecnie żonaty jest z młodszą od niego o dziewiętnaście lat Alexandrą Edenborough, piosenkarką jazzową. Ma trzech synów, Alfie Ronalda (z pierwszego małżeństwa), Gullivera Flynna i Charliego Johna (ze związku z Donyą Fiorentino). Lecz choć Oldman jest jednym z najpopularniejszych aktorów na świecie, właściwie niewiele o nim wiadomo – chroni prywatność i nie dopuszcza dziennikarzy do swojego życia osobistego, ponieważ, jak zapewnia, nie zależy mu na sławie i wcale o nią nie dba. Jednak z dostępnych, szczątkowych informacji można wywnioskować, że obecnie jego życie osobiste jest coraz bliższe sielanki i stoi w opozycji do wybieranych przez aktora mrocznych ról. Aktorskie gaże, jakie Oldman otrzymuje za swoje występy w filmach, pozwalają mu coraz częściej spędzać czas na opiece nad synami niż pracy na planie. Można chyba powiedzieć, że jest nie tylko spełnionym aktorem, ale i ojcem, gdyż, jak sam przyznaje, prawdziwą przyjemność sprawia mu przygotowywanie swoim latoroślom śniadań i zawożenie ich do szkoły – z uśmiechem na ustach mówi, że doskonale sprawdza się w swojej największej jak do tej pory roli. Roli matki.