Grek Zorba

Materiały prasowe

Do kin powraca legendarny obraz Mihalisa Kakogiannisa z niezapomnianą rolą Anthony’ego Quinna. Optymistyczna, lecz niepozbawiona goryczy opowieść o sile indywidualizmu i pomimo przeciwności czerpaniu z życia tego, co najlepsze.
Basil (w tej roli Alan Bates), brytyjski pisarz o greckich korzeniach, przybywa na Kretę, by ponownie uruchomić kopalnię należącą do jego rodziny. Na miejscu poznaje Greka, Alexisa Zorbę (Anthony Quinn), który oferuje przybyszowi swoją pomoc. Zorba to człowiek żyjący poza wszelkimi społecznymi normami, kierujący się jedynie własnym instynktem. Wolny, chociaż ta wolność często bliska jest anarchii. Pełen życia, bezpośredni Grek, nie rozstaje się ze swoim instrumentem – santuri, najchętniej oddaje się żywiołowym tańcom i śpiewom. Jednak Zorbie daleko do bezrefleksyjnej afirmacji życia. Dla niego radość jest jedynie swoistym kamuflażem, którym przykrywa dawne cierpienia. Basil, będący kompletnym przeciwieństwem Alexisa, zaczyna brać z niego przykład.

reklama

„Grek Zorba” – na podstawie powieści Nikosa Kazantzakisa to obraz, który odcisnął piętno na współczesnej kulturze. Słynny „taniec zwycięstwa” czy powiedzenie: „Jaka piękna katastrofa” znane są chyba każdemu. Wyrażają one również przesłanie całego filmu – życiem należy się cieszyć, czerpać z niego pełnymi garściami i nie oglądać się za siebie, przy czym filmowi bohaterowie są jednocześnie świadomi swoich klęsk i zmarnowanych szans. Już dla samego tytułowego bohatera warto ten film obejrzeć. Wspaniale zagrany przez Quinna Zorba to postać wyjątkowa, fascynująca, jedyna w swoim rodzaju. I nawet jeśli nie ze wszystkimi poglądami Zorby można się zgodzić, nie sposób odmówić jemu (oraz całemu filmowi) zaraźliwego optymizmu.

Alexis Zorbas, Grecja, USA, Wielka Brytania, 1964, reż. Mihalis Kakogiannis, wyk. Anthony Quinn, Alan Bates, Irene Papas, dystr. Vivarto