Między miejscami

Materiały prasowe

Sofia Coppola nie lubi się rozdrabniać. Robi filmy tylko o sprawach najważniejszych: Kim jesteśmy? Po co żyjemy? Na czym polega bliskość?
W przypadku głównego bohatera „Między miejscami”, gwiazdora hollywoodzkich filmów, których sam nie szanuje, chodzi o proces wewnętrznego dojrzewania. Proces ten, uważnie obserwowany przez kamerę, prowadzi go do przewartościowania dotychczasowego życia. Johnny Marco mieszka w hotelu dla celebrytów (filmowanym tak, jakby to był polski akademik, tylko trochę wyższej klasy), gdzie balanga trwa nieprzerwanie. Długie ujęcia przyjemności, jakimi gwiazdor raczy się na co dzień (np. taniec na rurze bliźniaczek zamawianych do hotelowego apartamentu), dają nam pojęcie o nudzie i monotonii jego trybu życia. Nie dziwi też łagodny uśmiech zblazowania wiecznie obecny na jego twarzy. Ten uśmiech zaczyna znikać, kiedy zamieszkuje z nim w hotelu 11-letnia córka. Jego była żona przeżywa kryzys, zostawia dziecko na czas nieokreślony ojcu. Coppola zgrabnie wymija rafy dydaktyki. Udaje jej się pokazać
autentyczne przebudzenie kogoś, kto żył jak wielu: pozorami.

reklama

Somewhere, USA 2010, reż. Sofia Coppola, wyk. Stephen Dorff, Elle Fanning, Chris Pontius, Michelle Monaghan, dystr. Forum Film

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »