Mr. Nobody

Materiały prasowe

Niezwykła podróż przez czas, przestrzeń, rzeczywistość oraz jaźń, przepełniona zagadnieniami z dziedziny filozofii, fizyki oraz natury człowieka.
Głównego bohatera, Nemo (w tej roli świetny Jared Leto), poznajemy jako ponad stuletniego starca – ostatniego śmiertelnego człowieka, żyjącego w roku 2092, kiedy to ludzkość skolonizowała już Marsa i poznała sposób na nieśmiertelność. Nie jest to jednak jedyna „wersja” tej postaci… I tak, widzimy go w wieku 30 lat, a także kiedy jest nastolatkiem czy dzieckiem. A każda z tych wersji została jednocześnie przedstawiona w kilku alternatywnych wcieleniach. W ten sposób przyjdzie nam obcować z kilkunastoma hipotezami i parabolami jednego życia, w zależności od konkretnych wyborów jakich Nemo dokonywał podczas swojej egzystencji.

reklama

Reżyser stawia widzowi szereg pytań dotyczących istnienia, postrzegania samych siebie, pojmowania czasu, czerpiąc obficie z teorii Wielkiego Wybuchu, Efektu Motyla, teorii Strun, przypadku i tym podobnych. Wszystko to zostało precyzyjnie ze sobą połączone. Podczas seansu widz nie odczuwa przytłoczenia nadmiarem informacji. Wręcz przeciwnie, obraz fascynuje do samego końca, a dopełniają całości znakomite, zapierajace dech w piersiach zdjęcia, kapitalna charakteryzacja („postarzony” Leto to absolutnie mistrzowska robota) oraz wspaniała ścieżka dźwiękowa.

Film Jaco Van Dormaela to wciągająca rozprawa na temat przypadkowości ludzkiego losu i wyborów jakie podejmujemy. Sprawia, że my sami przez chwilę zaczynamy się zastanawiać: „A co, jeśli nasze życie to tylko sen dziewięciolatka…?”

Reż. Jaco Van Dormael. Wyk. Jared Leto, Sarah Polley, Diane Kruger, dyst. Kino Świat, Belgia/Niemcy/Kanada/Francja 2009