Para na życie

Materiały prasowe

Sam Mendes, reżyser m.in. „American Beauty” czy „Drogi do szczęścia” powraca z filmem, w którym po raz kolejny zgłębia meandry związków międzyludzkich, tym razem jednak z większą niż poprzednio dawką humoru i optymizmu.
W swoim najnowszym obrazie Mendes przygląda się procesowi zakładania rodziny. Burt i Verona są młodą, zakochaną parą trzydziestolatków, stojącą u progu narodzin pierwszego dziecka. Wiedzą, że od teraz ich życie zmieni się nieodwracalnie, jednocześnie boją się tego co przyniesie im los – nie są bowiem pewni czy podołają nowym obowiązkom. Podtrzymując się wzajemnie na duchu, postanawiają wspólnie stawić czoła nadchodzącej rzeczywistości i wyruszają razem w podróż do miejsc, w których chcieliby zapuścić korzenie i ułożyć sobie życie na stałe.

reklama

Ta pełna ciepła historia porusza się nieśpiesznym rytmem, pozwalając widzowi bardzo łagodnie wczuć się w sytuację bohaterów. Obserwujemy momenty zarówno zabawne jak i wzruszające, czyli takie z jakimi my sami stykamy się na co dzień. A wszystko to niezwykle szczere, utrzymane w bardzo spokojnej tonacji i przyjemne w odbiorze. Twórca wprawdzie nie „odkrywa Ameryki”, ale chyba nie taki był tym razem jego zamiar.

Away we go, USA/UK 2009, reż. Sam Mendes, wyk. John Krasinski, Maya Rudolph, dystr. Best Film