Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach

Materiały prasowe

Kapitan Jack Sparrow powraca. Tym razem pod wodzą reżysera Roba Marshalla, twórcy m.in. „Chicago”. I choć nowy epizod „Piratów z Karaibów” jest o wiele skromniejszy od rozbuchanej wizualnie części trzeciej, to jednak zabrakło mu dawnego uroku, lekkości i dynamiki znanej z poprzedniej trylogii.
To zapewne skutek zmiany reżysera. Gore Verbinski miał inne podejście do serii, był bardziej nastawiony na stworzenie widowiska. Rob Marshall z kolei skupia się na historii, co w przypadku opowieści o poszukiwaniu Źródła Młodości wraz z legendarnym Czarnobrodym byłoby dobrym posunięciem, gdyby nie to, że w samym filmie scenariusz pełen znanych schematów, strasznie przy tym rozwleczonych. Do tego dochodzi jeszcze uszczuplony budżet i skutkuje to tym, że czwarta część przygód Jacka Sparrowa nie robi takiego wrażenia jak poprzednie. Samej akcji jest jak na lekarstwo, a jak już pojawią się jakieś sceny pojedynków czy ucieczki przed wrogami, to są one nieumiejętnie nakręcone i przede wszystkim pozbawione dynamiki.

reklama

Oczywiście Johnny Depp w swej ulubionej roli kapitana Jacka nadal radzi sobie znakomicie, zostawiając w cieniu resztę obsady. Stworzył on z tej kreacji markę samą w sobie, co jest nie lada wyczynem, szczególnie w dzisiejszych czasach. I pomimo 8 lat od premiery pierwszej części serii, nadal czuć, że dobrze się czuje w skórze zawadiackiego pirata. To on dźwiga ten film na swoich barkach. I robi to skutecznie. Kroku dotrzymuje mu Penelope Cruz w roli Angeliki, która idealnie wpasowała się w konwencję. Na drugim planie jak zawsze świetny Geoffrey Rush (po raz kolejny w roli kapitana Barbossy) oraz Ian McShane, który doskonale spisuje się w roli Czarnobrodego. Zabrakło niektórych postaci znanych z poprzednich części – przede wszystkim Keiry Knightley i Orlando Blooma – ale to akurat wyszło nowym „Piratom” na dobre.

Z pewnością nie jest to najsłabsza część serii, choć stylistycznie nawiazuje wyraźnie do „Klątwy Czarnej Perły”, to jednak nie spełnia wszystkich oczekiwań jakie może mieć widz wybierając się na wakacyjne widowisko z nadzieją zobaczenia widowiskowego kina przygodowego. Niemniej ci, dla których głównym celem jest delektowanie się kolejnymi harcami Jacka Sparrowa, nie powinni wyjść z kina zawiedzeni.

Pirates of the Caribbean: On Stranger Tides, USA 2011 Reż. Rob Marshall. Wyk. Johnny Depp, Penélope Cruz, Geoffrey Rush, Ian McShane, dystr. Forum Film Poland