Poznasz przystojnego bruneta

Materiały prasowe

Twórca „Annie Hall” czy „Vicky Cristina Barcelona” po raz kolejny wybrał londyńskie ulice jako tło do swojej najnowszej opowieści. I choć nie wyszło mu dzieło na podobnym poziomie co „Wszystko gra” (bo sam film ma inny charakter) to miłośnicy Woody’ego Allena powinni wyjść z tego seansu zadowoleni.
Po raz kolejny oglądamy cały wachlarz ciekawych postaci. Od pisarza, cierpiącego na kryzys twórczy (jak zawsze wyborny Josh Brolin), jego żonę (równie świetna Naomi Watts), która dostaje właśnie pracę u właściciela galerii sztuki (pasujący do swej roli Antonio Banderas). No i jest jeszcze Alfie (ciągle znakomity Anthony Hopkins), pan w podeszłym wieku, którego nagle dorwała chęć odmłodzenia się i znalezienia sobie o wiele młodszej partnerki. Ale to nie wszystko! Oprócz nich znajdziemy co najmniej tyle samo barwnych postaci na drugim planie, wcale nie pozostających w cieniu pierwszego. I w tym tkwi cała siła „Poznasz przystojengo bruneta”. To jak wpadają w kolejne, mniej lub bardziej przypadkowe romanse, relacje, które z racjonalnego punktu widzenia nie mają szans na powodzenie i obserwowanie związanych z tym wszystkim przeróżnych komplikacji, jest co najmniej interesujące. Szczególnie, jeśli ktoś ma taką grację w opowiadaniu wielowątkowych historii, co niezmordowany Woody Allen.

reklama

Reżyser nic nowego nam nie mówi tym filmem. Ale chyba też nie o to mu chodziło. Nie jest to ani najlepsze, ani najgorsze dokonanie tego twórcy, niemniej, jak prawie zawsze, niezwykle przyjemnie się to ogląda.

You Will Meet a Tall Dark Stranger, USA 2010, reż. Woody Allen, wyk. Gemma Jones, Anthony Hopkins, Antonio Banderas, Naomi Watts, Josh Brolin, Freida Pinto, dystr. Kino Świat