Przygody Tintina

fot. materiały prasowe

Filmowa wersja przygód Tintina to wspaniała zabawa! Posługując się najnowszymi zdobyczami techniki filmowej, Spielberg przygotował dla widzów mistrzowsko wyreżyserowane i wspaniale animowane kino przygodowe w dobrym starym stylu.
Młody reporter Tintin razem ze swoim wiernym psem o imieniu Snowy odkrywa model statku, noszący w sobie tajemnicę. Zafascynowany starożytną zagadką, chłopak próbuje znaleźć klucz do jej rozwikłania, ale na jego drodze staje Ivan Ivanovitch Sacharyna, przekonany, że Tintin wykradł bezcenny skarb pirata zwanego Rackham Czerwony.

reklama

Oglądając „Przygody Tintina”, wszyscy miłośnicy przygód Indiany Jones’a będą wniebowzięci. Obraz ten pełen jest ciekawych postaci, sekretów, podróży do egzotycznych krajów, nie brak mu także humoru i widowiskowej akcji. Spielberg ma niezwykłe wyczucie kina przygodowego, co już nie raz udowadniał. Tym razem jednak wszedł na ląd dotychczas sobie nieznany – stworzył film animowany w 3D, w dodatku zrealizowany w nowoczesnej technice performance capture, która pozwoliła na „przeniesienie” mimiki i fizjonomii żywych aktorów na animowane komputerowo postacie. Na szczęście Spielberg, wykorzystując te nowinki techniczne, nie zapomina o historii, którą opowiada, z szacunkiem i wiernością dla komiksowego pierwowzoru, i skupia się przede wszystkim na bohaterach.

Film zachwyca animacją, są momenty, w których można odnieść wrażenie, że ogląda się film aktorski, oczywiście nie tyle w przypadku postaci (których wygląd jest czasem lekko „komiksowy”), ale na przykład przy krajobrazach, budynkach, pojazdach. To naprawdę robi wrażenie! Sama opowieść jest wciągająca i z pewnością spodoba się zarówno tak młodym widzom, jak i tym starszym, szczególnie jeśli wychowywani byli na opowieściach o piratach, poszukiwaczach skarbów czy dzielnych archeologach.

Okazało się, że twórca „E.T.” doskonale odnalazł się w świecie animacji i przygotował widzom znakomite, dynamiczne widowisko, które zręcznie łączy motywy z serii komiksowej powstałej w pierwszej połowie XX wieku (czyli niemal 100 lat temu!) z oczekiwaniami współczesnego widza.

Film ten powstał przy współpracy Spielberga z Peterem Jacksonem, twórcą m.in. trylogii „Władca Pierścieni”. Jackson pełni funkcję producenta „Przygód Tintina”. Wspólnie stworzyli oni kino rozrywkowe najwyżsej próby. Planowane są już kolejne części – w kontynuacji Spielberg i Jackson zamienią się miejscami (pierwszy będzie producentem, a drugi reżyserem), a w trzeciej odsłonie obaj zasiądą na stołku reżyserskim.

The Adventures of Tintin: The Secret of the Unicorn, Beliga, Nowa Zelandia, USA, 2011, reż. Steven Spielberg, wyk. (głosy w polskiej wersji językowej) Grzegorz Drojewski, Andrzej Chudy, Grzegorz Wons, dystr. UIP